niedziela, 28 września 2014

Rekonstrukcja obrony Sochaczewa

2014-09-28 Z roku na rok jakoś rekonstrukcja Bitwy nad Bzurą jest dla mnie coraz mniej nęcąca. W tym roku było mało sprzętu, mało liczna grupa rekonstrukcyjna, ale za to ludzi przybyło sporo. Ponieważ teren jest taki, jaki jest, całość imprezy mogli obejrzeć ci, którzy stłoczyli się wokół barierki i loża vipów. Reszta oglądała plecy oraz wąchała dym palonej słomy i prochu strzelniczego. Niemcy i tak wygrali, jak zwykle. Nie chcę mówić że było źle. Ale porównując imprezę z rozmachem tej sprzed lat dwóch, można zauważyć tendencję spadkową. A szkoda, bo miałem wrażenie, że wraz z przeniesieniem jej z Brochowa do Sochaczewa nabiera rozmachu.
Najciekawszy moment to bombardowanie naszych oddziałów przez wrogi samolot. Luftwaffe odegrała decydującą rolę w przełamaniu polskiej obrony. Wystarczy wspomnieć przeprawę w Witkowicach, gdzie jak okiem sięgnąć widać było rozbite tabory, końskie truchła i poległych żołnierzy. Zdarzało się jednak, że piechota zdołała "zdjąć" natręta, tak jak inscenizacji, gdzie pilot zdołał odlecieć po bezpośrednim trafieniu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz