sobota, 22 listopada 2014

Poznaję ks. Tadeusza

2015-04-21

Wczoraj odwiedziłem księdza Tadeusza (prosił żeby nie publikować nigdzie nazwiska) Ksiądz , do którego trafiliśmy z Tomkiem, czyli z drugim podobnym do mnie fascynatem, zna wiele ciekawych faktów z życia miasta. O księdzu opowiadała mi moja Babcia, która pracowała z jego starszym bratem w banku. W ogóle rodzina K. przewija się w różnych dziwnych opowieściach.
Gdy Babcia pracowała jako dwudziestoparoletnia dziewczyna w banku, ksiądz K był dzieckiem. Urwisem, który przychodził po szkole do starszego brata, który także pracował w banku. Ów brat łajał go zawsze za zachowanie i napominał, by zachowywał się poprawnie. Babcia wspomina, że nie spodziewała się nigdy, iż taki mały łobuziak może zostać księdzem. A jednak...
Dziś ów sędziwy kapłan zakończył już posługę i jest na emeryturze. Posiada ową cechę, którą spotyka się dziś tylko u starszych ludzi - specyficzną otwartość i serdeczność. Dyskusja z Nim ćmi się powoli jak dym z fajki, zakręcając esy floresy w różne tematy...
 

Próbowaliśmy tego dnia dostać się do innego wiekowego obywatela miasta, również chętnie opowiadającego o jego historii - Ryszarda Łakomskiego, ale niestety okazało się, że ciężko zachorował i nie wiadomo, czy w ogóle wróci do zdrowia. 
 
 A jutro wybieramy się na wystawę. Waldemar Bronicz, fascynat dziejów Chodakowa będzie promował swoją nową książkę "Kufer Wspomnień".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz