poniedziałek, 2 lutego 2015

Ojcowe Zagwozdki

Ale dumny jestem ze swojego syna :). Ostatnio zauważyłem, że coraz częściej miejsce tych z bajkami zajmują kanały popularnonaukowe. Ogląda Discovery, lub National Geografic, interesują go zwłaszcza programy przyrodnicze. Raz czy dwa pochwaliłem wybór programu, choć nie zastanawiałem się ile z tego co usłyszy, może zapamiętać sześciolatek. A okazuje się, że treść jednak nie wpada jednym uchem, by wypaść drugim. Ostatnio, gdy odbierałem go z przedzkola, zadał mi następujące pytanie:
- Tato, a wiesz że okrzemki są jednokomórkowe?
- No tak, są tak maleńkie, że mają jedną tylko komórkę.
- A człowiek?
- Człowiek ma ich miliony.
- A jakie są jeszcze jednokomórkowe zwierzątka?
Ojciec w takich wypadkach powinien stawać na wysokości zadania, żeby coś temu dzieciakowi przekazać. Nie na zasadzie "Nic nie wiem, ale pytaj się bo się niczego nie nauczysz". Pytanie było jednak niespodziewane i pierwsze co mi przyszło do głowy, to nie osławiony pantofelek tylko ameba. Tylko czy ameba na pewno jest jednokomórkowa? Wiedziałem, że widoczna jest gołym okiem i coś mi się kojarzyło, że jest jedynym jednokomórkowym stworzeniem, które jest na tyle duże. Pamiętam jak byłem mały, to oglądałem ameby po zaczerpnięciu wody ze stawu do słoika.
- Wydaje mi się, że ameba. To taki stworek z nibynóżkami.
Za chwile straciłem pewność, czy aby na pewno ameba jest jednokomórkowa. Obiecałem sobie sprawdzić to później w domu, na szczęście okazało się, że miałem rację.
Dziś znowu wieczorem pozerkałem przez chwilę na program o jaskiniach w lodzie, który z wielkim zainteresowaniem oglądał mój syn. Prowadząca tłumaczyła, dlaczego lodowce emanują niebieskim kolorem. Ściśnięty lód absorbuje inne barwy.
- Fascynujące, co?
- Tak synku, fascynujące.
Jak cały świat, który jest przed Tobą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz