sobota, 8 sierpnia 2015

10 lat razem

2015-08-07
Tyle stażu małżeńskiego stukło nam wczoraj. Bywało różnie, ale cóż, życie. Ciągle trzeba coś naprawiać, bo małżeństwo jest czasem jak wadliwy stary grat, posiadacze którego odgrażają się, że oddadzą go na złom, po czym zdają sobie sprawę, że jest nie do zastąpienia. Ale ostatnio maszyneria działa bez zarzutu...
Wczoraj za to mieliśmy dzień nieskomplikowany i po ustaniu prażenia słońca udaliśmy się na tzw. drinka. W barze było zbyt hałaśliwie, zmyliśmy się stamtąd w noc, a miasto było przepełnione młodzieżą wracającą z letniego kina. Wpadliśmy... znaczy Kotoj wpadł na pomysł, żeby poobserować gwiazdy z balkonu naszego nowego mieszkania. Tu narodził się mały problem, bo brat mój zabrał przypadkiem klucze ze sobą po wizycie u nas. Mamy wprawdzie zapasowe, ale nie mogliśmy się doszukać tych do domofonu. Ponieważ drzwi wejściowe do klatki są prawie cały czas otwarte, poszliśmy na pewniaka... i tym akurat razem były zamknięte. Noc już była, kiedy odbywaliśmy kolejną rundę do domu. Klucze się znalazły, nawet cały pęk, tylko które akurat są dobre... Ten dylemat postanowiliśmy rozwiązać na miejscu. Jak obróciliśmy, to ktoś już zdążył drzwi otworzyć... Ale klucze też znaleźliśmy odpowiednie.
Wyniosłem koc na balkon i zasiedlśmy razem... upał był niemiłosierny, mimo późnej pory. Wyjąłem piwo, gapiliśmy się w gwiazdy. Po lewej ręce mieliśmy Wielki Wóz. Po prawej światła miasta rozmazywały nieco nocny widnokrąg. Rozmowa poniosła nas w przestrzeń kosmiczną, dywagowałem, że jakbyśmy znaleźli się 100 lat świetlnych od Ziemi, to widzielibyśmy ją stamtąd taką, jaka była 100 lat temu. A przesuwając się odpowiednio dalej, można by było zobaczyć całą historię ludzkości, marsz Hannibala na Rzym itd. Ale nikt nie wynalazł możliwości tak szybkiego podróżowania. Kiedyś siostra katechetka uczyła na religii, że tylko myśl jest szybsza niż światło i tylko nią można tak szybko podróżować, rówież w przeszłość. I że anioły są równie szybkie co myśl. Nasze anioły były wczoraj z nami, choć po powrocie do domu, musiały chyba zasłonić oczy skrzydłami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz