niedziela, 23 sierpnia 2015

Z tekstów Małasa

Z dzisiejszej rozmowy podczas spaceru.
- Tato, moje geny są coraz bardziej podobne do twoich.
- Zawsze miałeś moje geny, od urodzenia.
- No tak, ale teraz się dopasowują. 
- Jak to?
- No bo rosną mi włoski. I kiedyś będę miał brodę, tak jak ty. I wąsy.
- A jak to nie będzie się podobać twojej narzeczonej?
- Powiem, że brodę i wąsy mam po tatusiu i już!



Podczas pewnej sobotniej wizyty u teściów. Mama podała sernik na zimno żonie i małemu. Kotoj stwierdził na widok talerzyka:
- Ten sernik to zawsze lubiłam, Mama mi go robiła jak byłam mała.
- To ma już kilka lat... - Małas zastrzelił nas tym tekstem zupełnie.


2015-04-03 


Mama włączyła Śmierdzące Stulecie!
- Dlaczego śmierdzące? Nie podoba Ci się ten film?
Nie podoba. Jedna sułtanka chciała zabić księcia. To morderstwo z krytyką* przecież! No i szablanowi* ucięli głowę. Nie lubię jak się mordują. Trzeba mamie zakazać oglądać ten film.

* - chyba premedytacją.
* - szambelana chyba spotkał ten los, na szczęście tylko w czyimś śnie.


2015-03-23
 
- Ja to sobie nie będę szukał za ładnej żony...
No bo będzie cały czas przed lustrem siedziała, a potem pójdzie na jakieś Top-Modele...

Wszystkie inne dalsze teorie wymiękają przy tej. Generalnie stwierdził jeszcze, że żony na wsi będzie szukał. Bo tata znalazł na wsi.
Tata, tak po prawdzie żonę znalazł na studiach, nie na wsi i obojętne było mu miejsce zamieszkania. Nie była to też i taka typowa wieś, jak ktoś sobie wyobraża w tym miejscu zagrodę, obory itd itp. A może szkoda...
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz