piątek, 13 listopada 2015

Nieszczęśliwa miłość

Zdjęcie z domowego albumu przedstawia Marię, sąsiadkę babci, nazwiska nie podam, ze względu na tragiczną historię, która stała się jej udziałem.
Maria mieszkała na ul. Staszica, wraz z siostrą i spadło na nią nieszczęście, które dotyka ludzi dość często - ulokowanie uczuć w osobie, która nie jest tego warta, albo uczucia tego wcale nie pragnie. Wybranek, mieszkający w domu Śliwy na Staszica wzgardził miłością. Zrozpaczona kobieta otruła się przed drzwiami jego domu "modną" przed wojną trucizną - esencją octową.
Siostra Marii wysyłała mu w każde święta karkę, na których nie było bombek, ani baranka, tylko kościotrup, z życzeniem rychłego zgonu i upodobnienia się do rysunku.
Samo zdjęcie uznałbym za fotos jakiejś gwiazdy kina niemego, gdyby nie pieczątka zakładu fotografcznego Foto Moderne, Zandmana, znanego sochaczewskiego fotografa. Jeśli można mówić w przypadku fotografa o artyźmie, to na tym zdjęciu uchwycony została cała nieszczęśliwa dusza tej dziewczyny...

Napisałem, że esencja octowa była trucizną "modną". Statystyka dziennika warszawskiego "ABC" (Nr. 30 23.10.1926) wskazuje że na 1000 samobójstw 300 dokonano  przy pomocy silnie stężonego kwasu octowego. Wśród wybierających taki sposób na rozstanie się z żywotem przodowały kobiety.

6 komentarzy:

  1. Przyjść historia. Bardzo ładna kobieta. Szkoda że nie zaznała szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Są ludzie, którzy mówią, że miłość to nic takiego, że przychodzi i odchodzi. Widać po tej i wielu innych historiach jak bardzo się mylą.

    Johnny Cash prezentował sobą wiele, w muzyce i zapewne też w życiu. Najdoskonalszy pomnik to jego muzyka. Nie powinna nigdy zginąć.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłość... temat trudny i niepojęty.... Są osoby, które lekceważą uczucia, myślą, że zakochać się w kimś kto tego nie odwzajemnia to takie nic... Jak widać na tym przykładzie miłość nieodwzajemniona ma ogromna, wręcz zabójczą siłę.
    Historia tragiczna lecz reakcja siostry tej kobiety jest nieco przesadzona, rozumiem cierpienie po stracie siostry, ale serce nie sługa... Nie jego wina, że nie zakochał się w tej kobiecie.
    A co do zdjęcia - podobno dobra fotografia potrafi uchwycić dusze człowieka, w tym przypadku zrobiła to doskonale co najlepiej widać w oczach tej kobiety...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając ten wpis, styl pisania - odnosiłam wrażenie, że nie pierwszy raz... że znam to z interii, być może się mylę - lubię teksty odwołujące się do faktów z przeszłości.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli na interii miałaś blog Victoriaanin, to pewnie się nie mylisz...

      Usuń
  5. No to jestem "w domu" (!) - zgadza się. Nieraz myślałam, gdzie się "zatopiłeś" (?) Nie bardzo śledziłam przeprowadzki i dlatego nie byłam zorientowana... Miło czytać Cię ponownie!

    OdpowiedzUsuń