wtorek, 12 stycznia 2016

Szare dni

Mgła osnuła dolinę Mumin... eee wróć. Mgła osnuła miasto na skarpie niczym leniwość autora tego bloga. Ostatnie dni są tak ponure, że nawet listopadowe i grudniowe uciekanie czasu w wieczór jeszcze przed końcem dnia nie wywoływało takiego przygnębiającego wrażenia. Opady śniegu, na krótko rozjaśniły tą szarą aurę, zdążyliśmy nawet wesoło porzucać się z Małasem śnieżkami w drodze ze szkoły. Po powrocie do domu, tego lub innego dnia młody rozłożył mnie na łopatki stwierdzeniem:
- Tato, jeść, populacja Piotrków jest na wymarciu! - z czego śmiałem się jeszcze przez dni następne do dziś, rozgłaszając ten zabawny bon mot wszem i wobec. 
Śnieg natomiast stopniał, pozostawiając po sobie zamrożoną warstwę lodu na chodniku w poniedziałek. Po niedzieli natomiast i tak jeszcze nie wywietrzał niedzielny dobry nastrój, którego nabawiłem się u rodziny w Szymanowie. Posiedzieliśmy, ho ho, aż Kotoj skwitował, że "my to fajne ludzie, ale kiedy wyjść to nie wiemy"...
Siostra moja Ilona rozkminiła w końcu zawiłe drzewo genealogiczne naszych przodków, z czego stworzyła się historia niemal fantastyczna. Musimy to spisać na spokojnie, przy okazji najbliższej wizyty. W ogóle brak aktywności na blogu przekłada się na pisanie innych rzeczy, wspomnień rodzinnych i artykułów do miejscowej gazety. Ale tą drobną codzienną mozajkę też przecież warto od czasu do czasu utrwalić.

2 komentarze:

  1. dzisiaj, zdaje mi się, ze gdzie nie wejdę na blog, to tam o niechciejstwie. jesteś chyba już trzeci, którego to dopadło.
    mnie akurat się chce. mimo, że aura za oknami też pozostawia wiele do życzenia. z błękitnych obrazków u mnie- została burość i deszcz. ale podobnież już na dniach ma się polepszyć i znów ma przyjść minus. to znaczy mróz- przynajmniej na południu. to może i u Ciebie spadnie śnieg, zrobi się pięknie i będziecie mogli porzucać się mocniej śnieżkami :)
    Twój syn, stwierdzeniem o populacji Piotrków na wymarciu, mnie rozbawił. bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój syn rośnie na Mistrza celnych ripost. :)

    No ba, musi być dobrze, nie ma innej opcji. Ano zgadzam się z Tobą, jak zdrowie się psuje to wszystko leży. I trzeba zdrowie naprawić, by wszystko inne jakoś się podźwignęło.

    Owocnych poszukiwań tematów i łatwego pisania do prasy. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń