środa, 22 czerwca 2016

Lato... i Sobótka

W zasadzie ostatnio zauważyłem, że mamy od jakiegoś czasu dwie pory roku, że nie ma już wiosny i jesieni, zostało samo lato i zima. Kalendarzowe lato natomiast nadeszło właśnie, wraz z najkrótszą nocą w roku, czyli sobótką, kupalnocką, czy jak tam zwał. Podobno dzieją się w nią istne cuda. Kościół katolicki, nie mogąc sobie poradzić z obchodami tego święta, zaadoptował je na swoje potrzeby, nazywając Wigilią Świętego Jana, czyli nocą świętojańską, przy czym trzeba zauważyć, że nie było to już to samo i nawet nie tego samego dnia (Noc Kupały to 21 na 22, Noc Świętojańska 23 na 24 czerwca). Z Nocą Świętojańską wiąże się obowiązkowo szukanie kwiatu paproci, skoki przez ognisko i pluskanie w jeziorze. Niegdyś kupalnocki owocowały także w następnych miesiącach nadliczbowymi dziećmi, gdyż była to noc wolnego seksu... Wianki zaś spływały w dal z nurtem rzeki. Oczywiście w czasach pogańskich. W tych bliższych nam, na noce wolnego seksu nie trzeba już czekać cały rok.

Straszniem ciekaw, bo obchody nocy świetoańskiej mają się odbyć w sobotę w niedalekich Plecewicach, nie wiem tylko czy będę mógł tam dotrzeć na tą godzinę. No i czy mi wypada, bo w danych czasach pewnie już byłbym uważany za starszyznę :).


Skoro mowa o tych czasach prasłowiańskich, to Pochwist się był tak rozszalał z niedzieli na poniedziałek, że mało łba nie urwał. Cały zaś poniedziałek lało i to chwilami dość rzęsiście, co zmusiło mnie do rezygnacji z roweru. Wczoraj natomiast, wypogodziło się znienacka zupełnie i poszliśmy na długi spacer przedwieczorna porą. Lato się czuło pełna piersią, z zapachami i latającymi chrabąszczami majowymi, czy też czerwcowymi.
Pomimo że nie lubię upałów, coraz bardziej lato uważam za swoją ulubioną porę roku, ze względu na moje rowerowe wycieczki. Będzie to czwarty rok wypraw po powiecie i krok dalej :). Liczę na to, że Małas rozpedałuje się na nowym rowerze i śmignie z nami na dystans większy niż kilkanaście kilometrów. 

2 komentarze:

  1. Przyznaję bez usłużnych pokłonów i komplementów, lekko ironiczny styl tej notki bardzo mi się podoba. Chciałoby się rzec: tak trzymaj :)

    Ja tylko się nie mogę nadziwić, że parafia, pod którą podlegają owe Plecewice, nie złożyła stanowczego protestu. Przecież to propaganda pogańskich (gorszych od ateizmu) zwyczajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież oficjalnie jest to noc Świętego Jana, nawet z plakatu tak wynika :)

      Usuń