piątek, 17 czerwca 2016

Nie śpij, Frère Jacques

Babcia śpiewająca po francusku?
Pamięć ludzka jest zadziwiająca, przypomina jakieś strome zbocze z zakopanymi skarbami, nigdy nie wiadomo kiedy jego coś odsłoni. Wczoraj zajrzałem na lekcję francuskiego, która odbywała się 80 lat temu w "szkole na skarpie". 

 Szkoła na skarpie to zaadoptowany na potrzeby edukacyjne spichlerz poklasztorny, który został pobudowany około XVII w. Z braku laku przeznaczono go po odzyskaniu niepodległości (tym pierwszym) na szkołę. Babci się wczoraj przypomniały czasy szkolne i zaczęła opowiadać.

"Francuskiego uczyła nas Jawicówna, bardzo surowa nauczycielka, która za najmniejsze przewinienie, brak odrobionych lekcji, lub zeszytu biła linią po łapach, albo kazała klęczeć tyłem w kącie. Niezbyt za nią przepadaliśmy i złośliwie przezywaliśmy "Żydowicą". Ale języka potrafiła nauczyć, jedną z piosenek nawet znam do dziś:


Frère Jacques, Frère Jacques
Dormez-vous, dormez-vous?
||: Sonnez les matines, :||
Ding ding dong, ding ding dong"
(źródło: wikipedia)
Normalne zatkało mnie, gdy Babka zaśpiewała mi (nie myląc się, bo znalazłem na podstawie tego śpiewu i melodii w rytm "Wszystkie dzwony biją" francuskie słowa) piosenkę, której uczyła się w 4 klasie szkoły podstawowej.



6 komentarzy:

  1. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Akurat jestem w trakcie lektury książki „Apetyt na cuda”, R. Dawkinsa (tym razem nie wyśmiewa religii) i znajduję tam bardzo podobny fragment do Twojej notki. Oczywiście o plagiat Cię nie posądzam, w końcu ta książka to absolutna nowość i to sprzed kilku ledwie dni.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co konkretnie jest takie podobne? Zaistniała sytuacja, czy sam fakt skomentowania tego, że Jej się przypomniało?

      Usuń
  2. Dużo zdrówka dla babci Ali , a dla was bardzo dużo cierpliwości i wyrozumiałości :) Babcia Ala to super babcia .
    Ciekawe czy nam pamięć pozwoli , aby kiedyś odtworzyć tamtą pamięć . Dużo dobrego dla całej rodzinki :))) stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając ten post zacząłem sobie podśpiewywać znaną mi piosenkę, której też uczyłem się na lekcji francuskiego! I coś mi muzycznie, a raczej rytmicznie nie pasowało. No i dopiero dzisiaj znalazłem.
    W oryginalnej wersji refren z dzwonami brzmi tak:
    Din, dan, don - Można to sprawdzić tutaj:
    http://teksty.org/jennifer-rush,frere-jacques,tekst-piosenki
    Ty natomiast przytoczyłeś wersję angielską. Proponuję Ci test. Poproś babcię, aby jeszcze raz zaśpiewała, i wtedy na pewno usłyszysz: Din, dan, don.
    Pozdrowienia dla babci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację. Ten fragment ostatni śpiewała jakoś prawie po polsku.

      Usuń
  4. tak to jest z pamięcią. coś nagle ją uruchomi i wówczas wyskakują słowa i obrazy, jak króliki z kapelusza magika :) a czasami... się o czymś zapomina...

    OdpowiedzUsuń