czwartek, 17 listopada 2016

Wczoraj patriotyzm dziś obciach?

 Tak samo jak niektórych dosięgają wtórne przypadłości, tak dziś należałoby uczyć naród ponownie co oznacza patriotyzm, żeby żaden pismak, pokroju Wrońskiego z (a jakże) Wyborczej nie wypisywał takich głupot:

"W mediach społecznościowych symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak - że musisz się mieć na baczności. Budzi graniczące z pewnością podejrzenie, że masz do czynienia z osobą wulgarną, agresywną, homofobem, radosnym burakiem."

Skąd u pana W. takie "graniczące z pewnością podejrzenie", nie wiem. Na swoim profilu FB często zamieszczam symbole patriotyczne, głównie na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Jeszcze przed wojną takie eksponowanie uczuć do Ojczyzny było całkiem normalne, często okazja do życzeń noworocznych, świątecznych łączyła się z manifestowaniem patriotyzmu i nikt nie miał prawa się do tego przypieprzać. Według pana W. "niemal jedna czwarta, szczególnie młodych ludzi z wyższym wykształceniem i z dużych miast, wstydzi się okazywać uczucia narodowe. Rozumiem ten sprzeciw - to herbertowska kwestia smaku*.", Ponieważ niestety wyższe wykształcenie posiadłem, pozostaje mi się cieszyć chyba tylko, że jestem z zadupia i nie muszę się wstydzić manifestowania swoich uczuć patriotycznych jak "młodzi wykształceni, z wielkich ośrodków miejskich".
Do jakiego sortu z wymienionych zaliczyłby mnie p. W. nie wiem, natomiast wiem, do jakiego sam by się zaliczał w tamtych czasach. Fakt występowania w naszym kraju grup, którym flaga i orzeł kojarzy się z barwami klubowymi i mordobiciem, nie usprawiedliwia nikogo do deprecjonowania wszystkich jak leci, dla których te symbole znaczą coś innego. A mam wrażenie, że jest to grupa trochę większa niż łyse karki. 

Tymczasem, o tym co powinien znaczyć patriotyzm klaruje poniższy tekst z początku XX w. autorstwa Ludwika Finkela. Tu czarno na białym napisano, co powinna oznaczać duma narodowa i miłość do ojczyzny oraz skąd te cechy wypływają. dla niektórych dziś te wartości niewiele znaczą, inni świechtają je w jakich ideologicznych pomyjach i wykorzystują do gier politycznych, jeszcze inni odwracają pojęcia na lewą stronę, próbując je zohydzić przylepiając etykiety buractwa i homofobii. Nie powinno być na to zgody, bo stanowimy i powinniśmy stanowić jedność, nawet różniąc się poglądami.
Elementy tej jedności pogrubiłem w obszernych fragmentach pracy Finkela.

Płyną lala, płyną wieki...  - całe tysiąclecie spłynęło nad naszą ziemią.  Odkąd światło dziejów rozproszyło ciemności i mroki, kt6re pokrywają początki narodu i państwa polskiego. To tysiąclecie pracy i znojów, dążeń i zabieg6w, doli i niedoli, było osnową tych ksiąg, które w obrazach i opisach przesunęły przed oczyma i wyobraźnią czytelnika wszystkie ważniejsze zdarzenia przeszłości, najprzedniejsze zdobycze umysłu i ducha polskiego, trwałe nabytki oświaty i kultury, wreszcie liczny poczet ludzi zasłużonych i znakomitych. Kto to dzieło uważnie przeczytał, przyjrzał się rycinom, zastanowił nad związkiem, kt6ry sprzęga poszczegó1ne jego części w jednolitą całość - ten chyba wie, czem Polska była, czem jest dzisiaj i czem w przyszłości być powinna.

Z chlubą i z rozkoszą czuć się będzie cząstką drogiej Ojczyzny, odważnie i śmiało stawać może wobec całego świata z dostojnem mianem Polaka.

Jest zaprawdę czem się pochlubić, jest na co się powołać w tysiącletniej przeszłości polskiego narodu: wskazać na wyniki owocnej pracy długiego szeregu pokoleń, na ich zasługi położone około dobra powszechnego, bądź to na krwią ociekłych pobojowiskach, bądź też w codziennej, mozolnej a twórczej działalności na wszystkich dziedzinach ludzkiej pracy, w postępie wiedzy i w uszlachetnieniu życia. [...] Naród polski nie tylko przejął oświatę zachodnią, lecz umiał ją w rodzimy, sobie właściwy sposób, przetworzyć i rozwinąć. W wielowiekowych wysiłkach nagromadził mnogie bogactwa, wielki kapitał dóbr narodowych, które tworzą właściwą istotę każdej narodowości. [...]
Do tych bogactw narodowych należy naprzód i przedewszystkiem ziemia ojczysta, nie tylko podstawa i warsztat pracy, lecz r6wnież rodzicielka i żywicielka wszystkich pokoleń, kt6re z niej wyszły i do niej powracają. W niej i przez nią łączą się w jedną wielką rodzinę zmarli z żywymi, żywi z tymi, którzy przyjdą po nich - ona obejmuje społem wszystkich, cały naród od początku aż po dni nasze, - aż po wieki. Polska socha i polski pług rozorały dziewiczą ongi skibę: Polak pierwszy karczował lasy, osuszał moczary i rzucał urodzajne ziarno na sprawioną rolę; wsiąknęły w tę ziemię ojczystą poty i łzy twoich, Czytelniku, przodków, a trudy ich niestracone przeszły, jako dobrze zapracowany narodowy kapitał, na następne pokolenia. [...]
Ale droższe nad wszelakie bogactwa, przyozdobiły ziemię ojczystą wiekopomne czyny dzielności, poświęcenia i miłości najlepszych jej syn6w Niemal każda piędź ziemi, każdy zakątek przypomina chlubne boje stoczone w obronie narodu, bohaterskie zapasy z wrogiem: nie tylko znojem, lecz krwią okupiona, pieśnią i wspomnieniami opromieniona, jest nasza Ojczyzna!
Drugim, niemniej cennym skarbem narodowym jest język ojczysty, język ojców, dziadów i pradziadów, nabytek i spuścizna wieków, najmocniejszy łącznik tych, którzy się czują jedną wielką rodziną. Tworzył się on, kształtował i udoskonalał, nabierał mocy, wyrazistości i piękności pospołu z rozwojem i postępem narodu, naginał się do jego potrzeb, zakreślał coraz szersze kręgi jego pojęciom, przetapiał na swoją modłę przejęte od obcych słowa, mnożył się i uszlachetniał w tw6rczem działaniu wielkich myślicieli i poetów. Język jest wskaz6wką stopnia, do którego przyszedł naród w cywilizacyi i oświeceniu - trafnie powiedział Jan Śniadecki.
Jedynie w ojczystym języku, kt6ry zrodził się i urósł z krwi i ducha polskiego, Polak może wyrazić szczerze i prawdziwie swoje myśli i uczucia czy to w modłach do Boga, czy w cichej z sobą rozmowie, czy też we wzajemnych stosunkach z rodakami; w swoim języku najłatwiej zrozumie i przyswoi sobie wyniki wiedzy i nauki. Ziemia ojczysta i język ojczysty - oto dwie mocne pod waliny, na których spoczywa budowa narodowa: porówno drogie sercu, jak konieczne dla istnienia narodu, krwią
w jedną wielką rodzinę skojarzonego, tworzącego dla siebie całość jednolitą i spoistą, Ziemią związani miejscowo, wsp61nym językiem duchowo, tworzą narody wpośród ludzkości te ustroje, przez które społeczeństwa i jednostki działają i jedynie działać mogą dla dobra powszechnego. [...]
Z rodzimego pnia, chociaż nie bez oddziaływania bliższych i dalszych sąsiadów, zwłaszcza zaś pod wpływem Chrześcijaństwa i Kościoła, rozwijały się inne bogactwa narodowe: jednakowe zwyczaje i obyczaje, owoce długoletniego doświadczenia przodk6w, przystosowane do współżycia
i wsp6łpracy narodu, ujęte p6źniej i ściśle określone w prawach, urządzenia państwowe, które przetrwały wieki i spełniały dobrze swe zadanie. 

W obrębie tychże rozwinęło się całe gospodarstwo społeczne, zakwitło bujne, r6żnolite życie, krzewiło się i pleniło wszystko to, co nazywamy zazwyczaj kulturą polską. 
Ludwik Finkel

Powyższy tekst, pochodzi z wydawnictwa Macierzy Polskiej z 1908 roku - "Polska Obrazy i Opisy". Macierz Polska, założona przez Józefa Ignacego Kraszewskiego, przyjęła za zadanie edukację społeczeństwa polskiego w trudnych zaborczych latach, jak widać stawiając na piedestał miłość do Polski.  I ile w nim żaru i szczerości, której próżno szukać dzisiaj, oby nie spotkała nas kolejna tragedia, która taki żar wznieca.



* Paweł Wroński "Patriotyzm bez wstydu"

31 komentarzy:

  1. W epoce globalnej wioski, nawet tej niespełnionej, patriotyzm traci swoje poprzednie znaczenie. Myślę, że stosunek do flagi polskiej dobitnie przypieczętował naczelnik państwa nakazujący premierowej wystroić się tylko we flagi polskie i wyrzucić unijne.
    Także wirtualny świat nie sprzyja podtrzymywaniu ducha patriotyzmu. W tym kontekście zgadzam się w 90% z Wrońskim, te 10% zostawiam na margines pełowatej propagandy.
    Podejrzewam też, ze po dwóch wojnach światowych wykształciuchy zrozumiały, że konfliktów nie da się rozwiązać zbrojnie. A nie ma co ukrywać, że patriotyzm najbardziej był przydatny właśnie podczas przelewu krwi. Zresztą na co komu patriotyzm, skoro księża, nieraz z tych samych parafii oddzielonych tylko granicami zaborów, błogosławili "idących na wojnę". Czy ktoś wtedy zwracał uwagę na patriotyzm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, trudno mi jednoznacznie stwierdzić czy wirtualny świat sprzyja, czy nie, natomiast z Wrońskim zgadzam się w stosunku dokładnie odwrotnym.

      W czasach zaborów, aby skłonić Polaków do walki wykorzystano, właśnie patriotyzm. Oczywiście skoszarowani chłopi, którzy nie uniknęli branki, niewiele mieli do gadania, a ich świadomość narodowa była różna, ale kadra oficerska i inteligencja stanowiła jakąś siłę i do nich zaborca kierował liczne obietnice i odezwy. O żywości uczuć patriotycznych stanowią bardzo licznie występujące symbole - Polskie pozdrowienia w telegramach, życzenia świąteczne z motywami patriotycznymi, liczne publikacje, takie jak ta przytoczona. Nie stawiano przy tym już na przelew krwi, ale pracę u podstaw i rozwój gospodarczy, choć i zwolenników walki zbrojnej nie brakowało.
      Więc odpowiadając na pytanie, tak dzięki temu że zwracano uwagę na patriotyzm, można było zacząć po 1918 roku funkcjonować jako wolne państwo.

      Usuń
    2. Jeszcze podczas I WŚ nie na wszystkich późniejszych ziemiach II RP patriotyzm kojarzono z polskością i Ojczyzną. Pamiętasz chyba jak doniczkami rzucanymi z okien powitano I Brygadę Piłsudskiego, która wyzwalała Kielce? Podobnie było na Śląsku i Wielkopolsce. Masz jednak rację, że to właśnie patriotyzm pozwolił odbudować Polskę porozbiorową, ale do tego potrzeba właściwych przywódców i właściwego narodu.
      Nie wiem dlaczego niektórzy jeszcze do tej pory nie rozumieją, że patriotyzm powinniśmy kojarzyć pierw z UE (bo nie chcieliśmy ACTA), a potem z Polską (a nie odwrotnie!), oczywiście jeżeli chcemy stworzyć coś większego niż nasz śmieszny zaściankowy kraik. A przecież to takie proste, bo czy Kaszub, albo Ślązak powinien bardziej kochać Polskę, czy swój region? Pytanie istotne i na czasie. Sam się zastanawiam za jaką Polską bym poszedł, bo przecież mamy już Polski pisowatych, pełowatych, styropianowców, czarnych, komuchów, syjonistów, nazistów, itd., itp., ...
      Na razie mamy tak, że nawet na meczach międzynarodowych Warszawa napierdziela się Poznaniem, a o flagach Polski nikt nie myśli. Tego nie było za czasów Górskiego, coś więc pękło, albo ktoś coś popsuł ...

      Usuń
    3. Daleki jestem z kojarzeniem patriotyzmu z UE. Bo z kim lub czym niby mam się utożsamić? Ze złodziejami i nieudacznikami z Brukseli? Wskaż mi jakiś punkt odniesienia, jakiś wspólny mianownik, dzięki któremu poczułbym jakieś uczucia do UE, tego syntetycznego zlepu państw, z którymi ponad moim własnym w zasadzie nic mnie nie łączy?
      Żeby stworzyć coś większego, powinniśmy kierować się niezawisłością i suwerennością, a nie polegać na UE, a niestety daleko nam do tego.

      Polska jako ojczyzna nie należy ani do Pełowatych, ani do PISowatych i innych, tak jak nie należała do cara, ani fuhrera. W kategoriach patriotyzmu jest to kraj Polaków, gdzie wychodzę na ulicę i słyszę polską mowę, gdzie widzę krajobrazy, których w zasadzie nie ma nigdzie indziej.

      Usuń
    4. W XXI wieku dla zdefiniowania pojęcia patriotyzmu nie ma większego znaczenia, czy myślimy o zjednoczeniu z UE, USA, Chinami, czy nawet Rosją (!). Obecna gospodarka światowa opiera się bowiem na wzajemnych porozumieniach i współpracy. Patriotyzm zaś w najbardziej cywilizowanych krajach odrzucono definitywnie już po II WŚ jako wyjątkowo przestarzały i szkodliwy przejaw współżycia społecznego - dlatego nadal istnieje Belgia, Holandia, W. Brytania, Niemcy, Francja, Hiszpania i praktycznie ponad 20 krajów UE (łącznie z Polską), a także USA. W krajach zacofanych gospodarczo i prymitywnych cywilizacyjnie (np. ZBIR, BRIC) nie udaje się natomiast wytworzyć związków umożliwiających zastąpienie patriotyzmu innymi cechami.
      Masz rację, że UE nie działa idealnie, ale to tak jak z demokracją, trzeba naprawić, doszlifować, a nie wywalać na śmieci, bo na razie nie ma nic lepszego.

      Usuń
    5. Przejawy przywiązania do swojego kraju i poczucie wspólnoty narodowej przestarzałe i szkodliwe? Że niby państwa funkcjonują dzięki odrzuceniu tych wartości? Daruj, chyba się nie porozumiemy w tej kwestii.

      Można szlifować, ale to i tak jest rozwiązanie narzędziowe. Patriotyzm polega na emocjonalnym związku, w tym wypadku, z regionem, tradycją, wartościami. Z tego co piszesz, należy potraktować w ten sposób całą Europę, jako związek państw, który stanowi jakąś jedność. To czysta utopia, która nigdy się nie sprawdziła, tu najwyżej można dążyć do jak najlepiej funkcjonującej symbiozy, ale i tak będą to rozwiązania techniczne.

      Usuń
    6. No faktycznie, wygląda na to, że chyba nie chcemy się porozumieć w tej sprawie. Jaką wspólnotę narodową może odczuwać Ślązak, który wstydzi się Polski, podkreśla swoją niemieckość, a w urzędach i administracjach, np. w opolskim, stosuje język niemiecki. O innych regionach nie wspomnę. Może taki "patriota" robi to dlatego, że naczelnik państwa polskiego nazywa go zakamuflowaną opcją niemiecką, a b. premier Kopacz chwali ich poczucie odrębnej narodowości? A kim są nasi "patrioci", którzy już od I WŚ wyemigrowali z Polski i stanowią liczbę ponad 8 mln. osób? :-D

      Przypominam, że nadal unikasz odpowiedzi na n.wym. kluczowe pytania:
      1/ Czy Ślązak powinien bardziej kochać swój region, Polskę, czy może UE?
      2/ Dlaczego w PRL (do ok. 1976 r.) na międzynarodowych meczach piłkarskich powiewały polskie flagi, a w III RP w powietrzu "latają" trzonki od siekier (a czasem całe siekiery), a na trybunach w miejsce polskich flag pojawiają się klubowe, albo - co gorsza - partii politycznych, np. ONR-u?

      Mam nadzieję, że może chociaż z jednym się zgodzisz. Bo skoro prawo polskie jest nadrzędne np. nad regionalnym prawem samorządu śląskiego, to pewnie i w jakiś sposób prawo unijne powinno stanowić ramy dla prawa polskiego. A jeżeli to uznamy to logiczną konsekwencją byłoby przyznanie, że np. spór Basków z Hiszpanią także mieści się w ramach naszej troski patriotycznej. Na szczęście wielu Europejczyków dostrzega nieprzydatność patriotyzmu dla integracji państw. Niestety reszta (może to ten "wściekły biały człowiek"?) by chciała tak jak plemiona Tutsi oraz Hutu - maczugi w garść, i "Bóg, Honor i Ojczyzna". ;)

      Usuń
    7. PS. Anzai to Andrzej Rawicz

      Usuń
    8. 1)Każdy kocha bardziej to co jest bliższe jego sercu.Tu nie chodzi o to,że ktoś - powinien.To się czuje,po prostu.
      2)Nie zauważełeś,że mecze piłkarskie to idealna okazja do manifestacji?Jakie czasy,takie kibicowanie.
      Przepraszam,że się wtrąciłam.Pozdrawiam Anastazja

      Usuń
    9. ... a Ślązacy, Kaszubi, i inni?
      Pozdrawiam

      Usuń
    10. Ale przecież gro Ślązaków uważa, że jest oddzielnym narodem, ani polskim, ani niemieckim, choć jest to bzdura, bo nigdy takiego narodu nie było jak śląski. I co dobrego przynosi ta ich odrębność? RAŚ i "Pierdol się Polsko" Twardocha? Czy Kaszubi pomimo swej odrębności też mają takie pomysły? Zresztą co istotne a propos odrębności - odrębność etniczna nie oznacza odrębności narodowej.

      1. Akurat tak się składa, że Śląsk leży na terenie Polski. Miłość do regionu chyba nie wyklucza świadomości bycia Polakiem, zwłaszcza że ci co brali udział w powstaniach śląskich nie mieli chyba takich wątpliwości?
      Co do tego, czy ktoś w Polsce "kocha" UE, można zrobić sondaż, ale jakoś nie widzę aż takich jej miłośników nawet wśród euroentuzjastów.

      2. A co to ma wspólnego z patriotyzmem? Dobrzy w rzucaniu młotkami są również Brytole. Wszystkie te grupy łączą emblematy i barwy rozpoznawcze, tak się przypadkowo składa, że dla polskich kiboli będzie to flaga polska. Mam się jej wstydzić, bo sygnuje się nimi także skrajne oszołomstwo?

      Dzieje państw europejskich nie ograniczają się do dziejów UE i integracji państw, a jak dotąd ten model nie sprawuje się najlepiej. Nie zauważyłem też, żeby ta integracja posuwała się do niwelowania różnic między narodami.
      Piszesz o modelu przestarzałym odrzuconym po II Wojnie, w Europie Zachodniej, ale dążenia separatystyczne w takich państwach jak Jugosławia, Czechosłowacja czy Irlandia temu przeczą. Jaki z tego wniosek? Wśród ludzi istnieje potrzeba budowania wspólnot, które wiążą jakieś określone cechy.

      Usuń
    11. Skoro "odrębność etniczna nie oznacza odrębności narodowej", to także odrębność narodowa nie oznacza odrębności unijnej. Podałem te przykłady w kontrze do Twojego twierdzenia, że Polska jest jedna, a wygląda, że nie jest, bo nawet "ęntelegęcja żoliborska" nie łączy się z innymi. ;)

      Ad. 1
      "... Akurat tak się składa, że Śląsk leży na terenie Polski. Miłość do regionu chyba nie wyklucza świadomości bycia Polakiem, zwłaszcza że ci co brali udział w powstaniach śląskich nie mieli chyba takich wątpliwości? ..."
      Podobnie się składa, że Polska leży na terenie Europy, a my też nie mieliśmy wątpliwości bombardując Afrykę pod sztandarami unijnymi, a Irak wespół z USA. :-D

      Ad. 2
      "Siekiery stadionowe" mają b. dużo wspólnego z patriotyzmem, bo tak się składa, że za czasów PRL na stadiony rodzice chodzili z dziećmi, a dzieci trzymały w rączkach chorągiewki polskie, a nawet kwiatki. Ja celowo zaznaczyłem PRL do 1976 r. (to informacja dla Anastazji), bo po powstaniu KOR na trybunach pojawiły się transparenty opozycji.

      I tu masz odpowiedź na swoje wątpliwości: "...Jugosławia, Czechosłowacja czy Irlandia temu przeczą..." Może przeczą, ale czy przez to Serbowie, czy Chorwaci nie są patriotami w Twoim rozumieniu???
      Gdyby kochali Jugosławię, a nie swoje regiony, to nie walczyliby ze sobą, a więc na ch.. im był potrzebny ten zbrodniczy patriotyzm? N.b. Irlandia i Czechosłowacja już robią przymiarki do zjednoczenia się.

      Usuń
    12. Nie może być tak,że na podstawie działań grupy oszołomów(kibole czy RAŚ)całą resztę wrzuca się do jednego wora.A każdy niech sam się utożsamia ze swoim regionem,krajem czy tam kontynentem.To jego prywatna sprawa.
      A.

      Usuń
    13. @Anzai - dzisiaj na mecze reprezentacji też chodzą całe rodziny.Mecze klubowe to inna sprawa ale jak to się ma do patriotyzmu,bo szczerze mówiąc nie rozumiem?Może to wpływ halnego,no nie wiem...Ale jest coś takiego jak patriotyzm lokalny i tam sobie możesz wrzucić co tam chcesz:)
      A.

      Usuń
    14. Nie wiem, nie zaliczam się do "ęntelegęcji żoliborskiej", Polska składa się z regionów, dla ludzi z regionów najważniejszy jest ich mała ojczyzna i tak dalej wyżej.
      Można sobie stopniować te odrębności w górę na Europę, Świat, Ziemię i galaktykę i odczuwać przynależność do każdego stopnia, ja się nie pogniewam, ale najbliższa zawsze ciału koszula.

      1. Nie bombardowaliśmy ani Afryki, ani Iraku powodowani patriotyzmem, tylko jeśli już, interesami i umowami, taka drobna różnica.

      2. I nadal chodzą. Wywieszają flagi na balkonach i oglądają olimpiady i igrzyska całymi rodzinami. Kibicują zawodnikom polskim, a nie europejskim. Nie piorą się przy tym po ryjach.

      A czy Chorwaci i Serbowie to jeden naród? Ja bym nawet na upartego znalazł analogię do UE, tak samo kochali Jugosławię jak narody europejskie Unię. Tu brak jest spoiwa i go nie będzie, nie tylko ze strony polskiej, nie wiem co mają na celu te dywagacje.

      Paradoks Czechosłowacji również polegał na ochronie swojej narodowości przez Słowaków, gdyż mieli więcej wspólnego z Czechami, niż z Węgrami, a państwa te powstały w wyniku rozpadu cesarstwa Austrowęgierskiego. Nikt oprócz ambitnych przywódców nie chciał podziału państwa w 1993.



      Usuń
    15. @ Anonimowy.
      Cały czas odnoszę się do meczów międzypaństwowych Polski, gdzie pojawiają się flagi klubowe, a kibice nie patrzą na mecz, tylko na "latające siekiery". ;) A patriotyzm tak się ma do meczu państwowego, jak hymn narodowy do gwizdów. Tego nie było do 1976 r. i w tym rzecz.


      @ Rademenes II
      Najbliższa ciału koszula, ale im większy mróz tym bardziej masz tę koszulę w d...

      Ad. 1 A interesy i umowy dla dobra Ojczyzny to nie patriotyzm? Hitler też chciał dobrze dla swojego narodu ...

      Ad. 2 ... chodzą, a potem patriotycznie zamyka się stadiony. :)

      Dywagujemy to fakt, ale przed wejściem do UE też dywagowano, że "kury przestaną dawać mleko, a krowy nie będą nieść jajek", i co? Teraz też jak wyjdziemy z UE to od razu kaczory będą się patriotycznie kochać?
      Ja nie twierdzę, że mam rację, ale uważam, że patriotyzm, tak jak "liberum veto" to przeżytek, czasami bardzo szkodliwy.

      PS. Ja podaję skrajne przypadki, aby łatwiej można było zobaczyć sedno problemu, więc nie ma sensu tylko się do nich odnosić. Agresja zaczyna się od chamstwa, a chamstwo od nieuprzejmości, nieuprzejmość od braku empatii, itd., itd., ...

      Usuń
    16. Rzecz w tym,że wszystko zależy od ludzi i tego co mają w głowach:)A druga sprawa jest taka,że media nie pokażą wzorowego kibica,bo to co za sensacja?Że nikt nie narozrabiał?A że najlepiej się syf "sprzedaje",to potem widzimy takie akcje z Madrytu.Nie wiem czy widziałeś ostani mecz Rumunia - Polska i tego jak zachował się sędzia,a raczej się nie zachował...Jakoś siekiery nie latały,a że chłopaki z Legii spotkali się na mieście z chłopakami z Wisły,no cóż - bywa.Przynajmniej nikt ich nie posądzi o rasizm;)I nie wiem jak wygladały rozgrywki klubowe czy tez naszej reprezentacji do roku '76,więc trudno mi się wypowiadać.
      I jakieś trzy posty temu Rademenes napisał mi w komentarzu,że zło siedzi w skrajnościach i fantyźmie i ja się z nim zgadzam,zwłaszcza że można to odnieść do wszystkiego.
      Anastazja czyli A;)

      Usuń
    17. Jak jest mróz, to do kożucha jest na ogół więcej chętnych niż kożuchów i tak drapie do siebie. Wtedy dobrze mieć chociaż koszulę.

      1. Tak, ale ich sygnatariuszem na ogół kierują się swoim interesem, a nie szeroko pojętego ogółu.

      2. i wyłączają telewizory... Andrzeju, niepotrzebnie drobisz na takie grupki, śmakie, mnie chodzi o świadomość ogółu.

      A jak zostaniemy, to w atmosferze wzajemnej miłości? Zakładasz zbyt daleko idącą atrybucję, twierdząc że da się zbudować wielki europejski dom, o który wszyscy będą dbać jak o swoje własne w nim mieszkanie.
      W budowaniu relacji unijnych należy kierować się pragmatyzmem, a nie uczuciem.

      Powiedzmy, że mnie nie przekonałeś...
      Późniejsze użycie Liberum Veto nie wynikało z patriotyzmu, ale w dość długiej karierze jego obowiązywania, bo zasada jednomyślności obowiązywała od 1493 r pierwszy raz zerwano nim obrady dopiero w 1669, (nie 1652). O czym to świadczy?

      Usuń
    18. Liberum Veto nie ma żadnego związku z patriotyzmem (!) ☺☺ , podałem to jako kolejny przykład pojęcia, które zdewaluowała historia, równie dobrze mogłem podać np. tron dziedziczny, albo chustę zarzucaną na szyję skazańca. Nie wiem czemu to ciągniemy?
      Nie zamierzam Cię przekonywać, twierdzę tylko, że za patriotyzmem wloką się granice państwowe, mury, płoty, nacjonalizm, nienawiść, aż do nazizmu włącznie. Nie wiem, gdzie my (jako naród) jesteśmy, ale wiem, że zmierzamy w złą stronę.
      Odnoszę też wrażenie, że patriotyzm to cecha niepożądana, której powinniśmy się pozbyć, bo jest wykorzystywana w złym celu. I jak na razie nie przekonaliście mnie, że jest inaczej. Mamy więc consensus. ☺☺

      Usuń
    19. Z prawdziwym patriotyzmem wiąże się tylko i wyłącznie miłość do ojczyzny. Cała reszta to zwyrodnienia, które powstają wszędzie.

      Usuń
  2. No kto jest radosnym burakiem ten jest...Ciekawe czy takie samo zdanie pan W. ma o tych,co wieszają flagi na balkonie ale nie mam na myśli flagi kibica;)Barwy i symbole narodowe nie ale inne barwy jako znak solidarności z Francją,Belgią,itd. jest w porządku?Do czego to wszystko zmierza?
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zabijania świadomości narodowej, dając w zamian dumne miano Europejczyka, cokolwiek by miało ono nie znaczyć.

      Usuń
    2. Ale to nie ta kolejność...
      A.

      Usuń
    3. Kolejność, jak kolejność, ale tu nawet się okazuje, że bycie Europejczykiem to już bagaż ideologii, a nie tylko miejsce zamieszkania.

      Usuń
  3. Pan W. chyba pomylił kolejność, bo to własnie niektóre środowiska przywłaszczyły sobie symbole narodowe i wykorzystują w niezbyt chwalebnych celach. Faktem jest, że chętniej wieszamy flagi w czasie rozgrywek piłki nożnej, niż w święta narodowe.Z drugiej strony zauważam, że w minionej epoce flagi były wieszane odgórnie, a dziś wielu zwykłych obywateli zawiesza flagi w oknach, na balkonach.
    Czasami na wyjazdach wstydzę się za zachowania niektórych rodaków, ale nigdy za ojczyznę, Unia unią, ale najpierw czuję się Polką.
    Mam wyższe i mieszkam w małym (może nie?) mieście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ano, to tak jak się komuś definicja patriotyzmu myli z czymś więcej niż miłością do ojczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tam z trudnością tylko podstawówkę ukończyłam.:-)
    I myślę sercem /bo głowa mała/.
    Ale zarówno w sercu jak i w głowie mam i miłość i wszystkie inne uczucia wyższe.
    I myślę, że umiar /we wszystkim/ jest bardzo ważny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam tekst oraz komentarze. Aby się nie powtarzać, podpiszę się pod Twoimi wypowiedziami. Myślę tak samo. Dla mnie nie ma znaczenia czyja jest to Polska [pisowska, pełowska, komunistyczna,stalinowska czy hitlerowska] ona zawsze jest MOJA; najpiękniejsza, najukochańsza i jedyna. Rządy się zmieniają, lecz ONA zawsze mi wierna.
    Ukochany kraj, umiłowany kraj...
    https://www.youtube.com/watch?v=YC4qMXZs0Lk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajajaj, tekst niezły i wszystko byłoby ok, gdyby nie mały zgrzyt

      że "to dla ciebie, piękna i Ludowa," :)

      Usuń
    2. Piękna nie dlatego, że "ludowa" lecz dlatego, że MOJA.
      "Ukochany kraj, umiłowany kraj;
      ukochane miasta i wioski..." to się nie zmienia,
      przez pokolenia,
      w każdej epoce
      i żadne rządy tego nie zmienią;
      gdyż to z serca wypływa.
      pozdrawiam

      Usuń
  7. teraz robią wszystko, żebyśmy myśleli, że patriotyzm to obciach...że trzeba uginać kolana przed flagą unii, ale Polska flaga to nie na miejscu...ciekawe do czego to doprowadzi

    OdpowiedzUsuń