sobota, 10 grudnia 2016

Ewolucja? A sio.


Larum się podniosło, bo ze szkół podstawowych znika teoria ewolucji. Nie wiem jak program wygląda szczegółowo, ale mają być poruszone tylko wybrane jej zagadnienia.
Szczerze mówiąc nie rozumiem paniki. Jest to przecież tylko teoria i to trzeszcząca nieco z posadach. Trzeszczy, bo np. podpierająca ją teoria drzewa filogenetycznego, zakładająca ewolucję wszystkich organizmów od jednego przodka, padła w 2009 po zbadaniu DNA na poziomie molekularnym, trzeszczy, bo nadal jest problem ze wszystkimi ogniwami w łańcuchu ewolucji, a te co i rusz odnajdywane, z prasowym hukiem ogłaszane, jakoś nie mają zbyt długiej wiarygodnej żywotności. Przyjmuje się ją, bo nikt nie odkrył czegoś bardziej wiarygodnego.

"Biologia w podstawówce stanie się zbiorem faktów do nauczenia się na pamięć, a nie narzędziem do wyjaśniania otaczającego świata - piszą naukowcy z Polskiej Akademii Nauk do minister edukacji Anny Zalewskiej."

 Ależ odkrycie naukowe... Już ja z lekcji biologii pamiętam głównie wkuwanie budowy komórek itp., przekazywanie wiedzy za pomocą gotowizny do wyuczenia i testów jest domeną polskiej (i chyba nie tylko) edukacji w ogóle.
Niektórych niepokoi co w zamian. Czyżby kreacjonizm? Jeszcze gorzej, bo to nawet nie teoria, a pseudonauka oparta na wierze.

***

Muzycznie pozostaniemy w tematyce ewolucji.  

I'm ahead, I'm a man
I'm the first mammal to wear pants, yeah
I'm at peace with my lust
I can kill 'cause in god I trust, yeah
It's evolution, baby

***

Jestem na przedzie, jestem człowiekiem
Pierwszym ssakiem, który wdział spodnie
W zgodzie ze swoją żądzą
Mogę zabić, bo nadzieję pokładam w Bogu
To ewolucja skarbie...



Teledysk do piosenki zespołu Pearl Jam, wywarł na mnie kiedyś duże wrażenie. Pokazuje, że pomimo ewolucji natura pozostaje niezmienna -  prymitywna i nacechowana skłonnością do przemocy. Zabijanie z powodu braku wyboru, by przeżyć, w przypadku człowieka zamienia się w zabijanie... bez powodu. Autorami są: Kevin Altieri, który zobrazował wizję wokalisty Eddiego Veddera (tekst) i twórcy komiksów Todda MacFarlane'a (wizja artystyczna). Pewnie właśnie MacFarlane'owi teledysk zawdzięcza swą stylistykę, nawet personifikacja Śmierci - młodej dziewczyny roztańczonej w jakimś perwersyjnym "dance macabre" i towarzyszącej od ich zarania dziejom człowieka, przypomina konkretne jej wyobrażenie z amerykańskiego komiksów "Death" i "Sandman". Zresztą jest w nim wiele więcej ciekawostek i odniesień - to prawdziwa i dobrze przemyślana synteza historii w pigułce. Około 50 sekundy widzimy np. pochód nazistów, ale zrezygnowano z pokazywania oczywistej swastyki (niewykluczone, że ze względów cenzuralnych) na rzecz znaku runicznego "sig" - oznaczającego zwycięstwo, znanego dobrze z patek SSmanów. Ujęcie płaczącego dziecka po bombardowaniu jakiejś wioski przez Blackhawki, nawiązuje do słynnego zdjęcia H.S. “Newsreel” Wonga, z 1937 roku, przedstawiającego ranne dziecko na stacji kolejowej w Szanghaju po japońskim nalocie. W końcu dehumanizacyjne oblicze rozwoju cywilizacyjnego, symbolizowane przez spadających z okien wieżowców ludzi, ma też swój pierwowzór -  po załamaniu się giełdy na Wall Street w 1929 roku, 11 byłych milionerów popełniło samobójstwa.
Wszystkie twory człowieka - cywilizacja, postęp techniczny, religia są potencjalnymi narzędziami zagłady - końcówka to czarna wizja naszej przyszłości... 


12 komentarzy:

  1. Wiesz, gdy tak patrzę na niektórych osobników homo sapiens, to mam wrażenie, że jeszcze z drzewa nie zeszli...

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że zaimportowanie DNA z Kosmosu nie wyklucza całkowicie teorii ewolucji. Podobnie jest zresztą z klasyczną fizyką Newtona, która nie musi ustępować prawom fizyki kwantowej. Wynika z tego, że także nie musimy potępiać przekonanych o tym, że Ziemia jest płaska, a Słońce kręci się wokół niej. To tylko punkty widzenia i poziomy percepcji. ☺☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kosmosie też musiało się skądś wziąć.
      Wiemy że nie jest płaska. Natomiast ewolucji co najwyżej nie możemy wykluczyć.

      Usuń
  3. Kawałek jeśli chodzi o przekaz jest genialny.Tylko co z tego,skoro mało kto go zrozumie bo ludzie się uwsteczniają...
    To ewolucja skarbie...Nic dodać,nic ująć...
    A co do nowej podstawy programowej w szkołach to mam pewne obawy,zważywszy na to kto jest ministrem edukacji...
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, minister edukacji nie może być za inteligentny. :) Naród by tego nie przeżył.

      Usuń
    2. Głupi też nie powinien być...
      A.

      Usuń
  4. Ewolucja? A sio. Nasz 2-letni wnuczek mówi; reklamy "be- a sio"!
    Nie będę sobie łamać głowy pytaniem- o ewolucję. Ludzie różnie dedykują; jedni twierdzą, że dziecko przynosi bocian; inni znajdują je w kapuście; a jeszcze inni drążą głęboko w ziemi chcąc dotrzeć do korzeni. Mentalności ludzkiej nic nie zmieni, więc każdy wierzy w co chce.pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie, do czego potrzebna ta teoria ewolucji? Teorie smoleńskie o wiele ciekawsze są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyki smoleńskie są mało ciekawe.

      Usuń
  6. Rzeczywiście, nie ma nad czym ubolewać, że teoria ewolucji będzie li tylko we fragmentach, choć nie za bardzo wiadomo o jakie chodzi. Biorąc pod uwagę lekcje religii, może być z tym różnie w sensie pejoratywnym.

    Ostatnio spotkałem znajomą nauczycielkę. Stwierdziła, nie wiem czy rozbawiona, czy zasmucona, że dziś szkoła przypomina jej kościół. Za sprawą świąt Bożego Narodzenia. Uczniowie przygotowują się do konkursu kolęd i pastorałek, nawet na lekcjach polskiego (jej przedmiot). Sarkastycznie – kierunek słuszny, biorąc pod uwagę, że np. matematykę okrojono z trygonometrii. Jeśli do tego dodać panią prof. U. Dudziak jako ekspertkę MON, ja nie jestem pewien, czy to zmierza w dobrym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi kolędami to przed świętami norma jest. Wszystko jest ok, dopóki nie uczą się ich na matematyce :)

      Usuń