poniedziałek, 5 grudnia 2016

Na kiermaszu świątecznym.





W niedzielę udaliśmy się z Kotojką na ten kiermasz. Była masa różnego rękodzieła, bombki, stroiki, wyszywanki, anioły z drzewa, i masy solnej, oraz cała masa tym podobnych świątecznych bibelocików. Przygrywał jakiś zespół młodzieżowy, przez co ciężko się było dogadać ze sprzedawcami.









Wystawiały również dwie moje znajome, p. Danuta i p.Gabriela. W związku z tym dostaliśmy fajną bombkę, serwetki, a Puśka (tak Małas nazwał naszą kotojską znajdę) ręcznie robioną mychę z włóczki. 
Prawdziwym szaleństwem był zakup stroika wykonanego na korkowej podstawie, ale co tam...

Poniżej zakupiony stroik i sprezentowana bombka. 



 Co do tych bombek to istny szał wzorów. Modne są ostatnio bombki w ażurowym tkanym "wdzianku".
Pani Gabriela miała jednak zupełnie inne, gdyż jak tylko zauważyła że zaczynają się robić powszechne, od razu wymyśliła coś innego - wzory malowane na szkle, lub z różnymi aplikacjami - robione techniką wzorowaną na japońskim kanzashi.
Najoryginalniejsze chyba są monochromatyczne, niestety nie sfotografowałem jednej takiej malowanej na szkle grafitowymi barwami. Troszkę podobne są te z drugiego zdjęcia.



Zawsze lubiłem rękodzieło i różne artystyczne eksperymenciki. A podobno faceci nie bardzo są zainteresowani ozdóbkami...

16 komentarzy:

  1. Nie mogę chodzić na takie kiermasze.Moją silną wolę szlag trafia;)
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież kupując od twórcy nabywa się niezwykły przedmiot, w którym jest część serca, pasja i niepowtarzalne wzornictwo.

      Usuń
    2. Ależ ja chodzę i kupuję,zwłaszcza jeśli twórcami są niepełnosprawne dzieci.Tylko że jak widzę te cudeńka to zachowuję się jak w amoku;)
      A.

      Usuń
    3. Cała sala niezwykłych przedmiotów do zakupienia... My precioussss...

      Usuń
    4. Widzę...W moim mieście kiermasz świąteczny będzie do 23 grudnia.Cierpię;)
      A ten czerwony resorak to Lancia Delta?
      A.

      Usuń
    5. Ha ha, nie wiem. Trzeba sprawdzić, bo młody też się nimi już nie interesuje

      Usuń
    6. To sprawdź;)
      A.

      Usuń
  2. .. a to niby dlaczego faceci nie mogą być zainteresowani ozdóbkami ? ;)
    .. nie chodzę na kiermasze ale uważam, iż rękodzieła, to przepiękne arcydzieła, są niepowtarzalne i niezykłe ^^

    - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, kiermasz w pełnej krasie. Takie cudeńka oko cieszą, ale też kieszeń dziurawią. Ooo! jak ja lubię takie ozdóbki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze wszelakich ozdób najbardziej lubię...biżuterię;) to żart oczywiście co nie zmienia faktu, że najlepszymi jubilerami są mężczyźni:) Takie kiermasze lubię chociaż uzmysławiają mi jakie ze mnie rękodzielnicze beztalencie:( A taką mychę też bym kupiła chociaż aktualnie nie mam kota. Ale tak na przyszłość:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te bombki na ostatnich zdjęciach skradły mi serce :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Na takich kiermaszach znajduje się prawdziwe cudeńka.
    Nie chodzę często, ale jak już pójdę to "wsiąkam" całkowicie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to bardziej taki podziwiacz, a jeśli już to na prezent...

      Usuń
  7. Takie kiermasze są chyba wszędzie, różnią się rozmachem i atrakcjami.
    Podobne serduszka mam dwa, też w takim koronkowym ubranku, delikatne i ładne:-)

    OdpowiedzUsuń