wtorek, 17 stycznia 2017

Nieoficjalny rok Leśmiana

(źródło: http://paniodbiblioteki.blogspot.com)
Podchwytuję wpis Jotki. W tym roku przypada 80 rocznica śmierci Leśmiana, poety, który wywarł kiedyś na mnie ogromne wrażenie. Jak się okazuje nie zasługuje on według polityków na objęcie patronatu nad 2017 rokiem. Osobiście nie wiem co komu przeszkadza Leśmian (chyba poezja nie dzieli się na koszerną i niekoszerną?), bo patronów roku 2017 wybrano kilku, ale mam to w nosie.


Mój ulubiony wiersz, który zauroczył mnie kiedy byłem dzieckiem to "Dziewczyna". Był też jednym z ulubionych wierszy mojej mamy, która zarecytowała mi tą smutną bajkę z pamięci.


 DZIEWCZYNA

Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,
A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie,
I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...

Mówili o niej: "Łka, więc jest!" - I nic innego nie mówili,
I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...

Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!
I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?

"O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.

Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił!
Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!

Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną...
I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!

Lecz cienie zmarłych - Boże mój! - nie wypuściły młotów z dłoni!
I tylko inny płynie czas - i tylko młot inaczej dzwoni...

I dzwoni w przód! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem!
I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?

"O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze.

Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera!
I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera...

I nigdy dość, i nigdy tak, jak pragnie tego ów, co kona!...
I znikła treść - i zginął ślad - i powieść o nich już skończona!

Lecz dzielne młoty - Boże mój - mdłej nie poddały się żałobie!
I same przez się biły w mur, huczały śpiżem same w sobie!

Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem!
I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem?

"O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
Tak, waląc w mur, dwunasty młot do jedenastu innych rzecze.

I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!
Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny!

Niczyich oczu ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!
Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było oprócz głosu!

Nic - tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!
Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów,
Potężne młoty legły w rząd, na znak spełnionych godnie trudów.

I była zgroza nagłych cisz. I była próżnia w całym niebie!
A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?


***

A po latach, mniej lub bardziej świadomie w swoich nieudolnych próbach wierszokletczych, usiłowałem chyba naśladować mistrza...

Smętek (2013-06-02)

Bezdrożem duszy smutek szedł
W płaszcz losu wplatał szarą nić
Tam gdzie chciał, zatrzymywał się
W próżni, co nie umiała drwić

W bezkresach ciemnego nieba
Wisi tarcza niemego księżyca
Jego twarz spogląda zza drzewa
I w chłodzie oczu umysł zamyka

Lunatycznym wzrokiem szaleńca
Przykuwam się doń myślą
By ta z głowy nie uciekła
Znacząc ślad jeno, tego co prysło

Dłoń deszczu gładząca twarz
zabiera z niej resztki łez
By na ziemi odcisnąć ich ślad
i smutnej bajki, bo już jej kres...

***


Muzycznie pozostaniemy w klimacie.  Deine Lakaien to niemiecki duet tworzący muzykę definiowaną jako dark wave. W zasadzie większość płyt to wokal Alexandra Veljanova w akompaniamencie klawisza i elektronicznych eksperymentów Ernsta Horna. Mam poważny problem co wybrać z ich dość już imponującej dyskografii. Tym bardziej, że duet po wydaniu kilku płyt opartych głównie na brzmieniach elektronicznych wydał płytę będącą zapisem... koncertu akustycznego. To zupełnie inne aranżacje i ciekawe wyzwanie dla artystów, z którego wyszli z tarczą moim zdaniem.










24 komentarze:

  1. Wielką przyjemność mi sprawiłeś tym wpisem, dziękuję :-)
    Z utworów muzycznych ostatni najbardziej mi się spodobał....

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapomniałam zachwycić się Twoim wierszem, pełen szacun, naprawdę - każda zwrotka zawiera jakąś perełkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Dziękuję, cieszę się że się spodobał.

      Usuń
  3. No skoro zagrałeś z Jotką na jedną nutę, to ja, dla kontrastu, nieśmiało się przyznam, że Leśmian jakoś mnie nie urzekł, no może poza sferą opisującą stosunki "damsko - męskie", jak np.:

    Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
    Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu,
    Pewne, że się twym ustom do cna wytłumaczą -
    I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.
    Bezładne się w tych słowach niecierpliwią wieści -
    A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,
    Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania,
    I brzmieniem głosu dodasz znaczenia i treści...
    Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie -
    Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu -
    I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie
    W śpiewnych falach twojego, co mnie kocha, głosu.


    Uważam też, że wiersze zyskują ogromnie na przekazie, gdy są czytane przez autora, albo doskonałego lektora (np. Kolberger, Gogolewski, Holoubek. itp.).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja...

      Generalnie mnie poezja z małymi wyjątkami nigdy nie rajcowała. :)

      Usuń
    2. ... to skąd się wzięły te niezłe wiersze, które pisałeś? :)

      Usuń
  4. Niedziela 22.stycznia,TVP KULTURA godz.20.45 Leśmian :) I nic więcej nie napiszę,żebyś nie obrósł w piórka i nam nie odleciał;)

    A co do muzyki - no jakoś nie...
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na sobie takie pokłady tłuszczu, że mi to nie grozi :D

      Usuń
    2. Hahahaha To Ty masz czas jeść?;)
      A.

      Usuń
    3. Nie, dlatego jak już dopadnę do najadam się na zaś.

      Usuń
    4. No to wybrałeś najgorszą z możliwości.Normalnie mi się obudziły instynkty macierzyńskie w stosunku do Twojej osoby ale daruję sobie wykład o zdrowym odżywianiu :D Mam nadzieję,że chociaż śniadanie jesz;)
      A.

      Usuń
    5. Ale to nie kawa i papieros?
      A.

      Usuń
    6. Nie palę i nie piję kawy.

      Usuń
    7. Przynajmniej piórka Ci się nie spalą ;) Ale jak można nie pić kawy???Radek skąd Tyś się urwał?:D
      A.

      Usuń
    8. Wielu sobie zadaje to pytanie :D

      Usuń
  5. ..podoba mi się bardzo Twój wiersz Radku, jest świetny!.. już nie raz mówiłam
    i kolejny raz powtórzę, iż potrafisz pisać i robisz to znakomicie.. :)
    ..Leśmiana lubię.. zaś muzyka ciekawa, nastrojowa ;)

    - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowo, którym zawsze mi zostawiasz, Mgiełko :)

      Usuń
  6. p.s

    ..wyraziłam swoją opinię, co myślę o Twoim pisaniu, pod postem 'Rocznik' :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony wiersz Leśmiana, to już tu w komentarzach zacytowany "Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą" uwielbiam każdy werset... Sojka też trochę śpiewa Leśmiana, chwała mu za to.
      Co do Twojego dzieła...hmm...brawo! Ja też mam w swojej szufladzie kilka moich "wierszy" z czasów bardzo odległych... Może kiedyś coś tam wrzucę na mojego bloga. Póki co, odwagi brak...Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Dziękuję za przypomnienie mojego ulubionego poety. Od siebie dodam, że był brzydalem ale nie było to przeszkodą dla ilości żon.
    mama

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podoba Twój wiersz.
    A ja o Leśmianie też będę niedługo pisać.
    :-)

    OdpowiedzUsuń