sobota, 14 stycznia 2017

Rocznik

Udało się, jednak jest! Kolejny "Rocznik Sochaczewski". Tym bardziej mnie cieszy, gdyż znów maczałem paluchy, oprócz pisania pozyskując tekst kroniki pułkowej 73 regimentu piechoty Wehrmachtu, od szefa grupy rekonstrukcyjnej tegoż pułku, Damiana - którego poznałem szukając odniesienia do serii zdjęć ze "szlaku niemieckiego żołnierza", które pozyskałem z aukcji na Ebayu. 


Zdjęć było kilkadziesiąt, ale dopiero to, z grobem porucznika Heesha, który poległ podczas ataku na osiedle łączności w Babicach utwierdziło nas ostatecznie, że zdjęcia robił żołnierz 73 regimentu...

Rocznik zawiera ogółem 13 tekstów w tym jeden mój, opisujący dzieje harcmistrza i komendanta szarych Szeregów w Sochaczewie, Władysława Dębskiego. Podróż śladami tego człowieka sprawiła mi ogromną frajdę, wierzyć nie mogłem że tyle przeżył. Konspiracja, schwytanie przez Niemców, rozłąka z żoną, Pawiak, pobyt w obozie, w końcu udział w "Marszu Śmierci" u schyłku istnienia Tysiącletniej Rzeszy, pobyt w "Maczkowie", gdzie znów zajął się organizacją swego ukochanego harcerstwa i w końcu emigracja do Austarlii, gdzie przebywał do śmierci, organizując rzecz jasna wśród Polonii hufiec. 


Chciałbym napisać że wszystko wyszło super, ale niestety. Mam sporo zastrzeżeń co do korekty, co jest też moją winą. Mam nadzieję że będzie lepiej. :)

13 komentarzy:

  1. Krzyż z brzozy robi wrażenie...
    A kiedy książka Twojego autorstwa?
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć. Ma (mają, bo robię dwie) początek, treść i zakończenie, ale dopinanie szczegółów, chyba jest najgorsze i mam wrażenie że wydłuży drogę do końca.
      Myślę, że "Splątane dzieje" są bliżej niż "Już tylko echo", w tym drugim mam cały czas niedosyt że czegoś ważnego brakuje...

      Usuń
    2. Radek ile Twoja doba ma godzin?:)
      A.

      Usuń
    3. To życzę Ci żeby te - za mało - wystarczyło:)
      A.

      Usuń
  2. Gratuluję i życzę spełnienia książkowych planów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba już mówiłam, że podziwiam tę Twoją pasję. Życiorys wspomniany przez Ciebie starczyłby na kilka osób. Pięknie zapełniasz godziny.
    Kiedyś, wędrując szlakiem górskim natknęliśmy sie na mogiłę lotnika, którą ktoś się opiekował - gdyby podrążyć, mógłby być ciekawy epizod...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten życiorys to ciekawa sprawa, znalazłem taki zeszyt prowadzony przez nauczyciela, który chciał zachęcić dzieci do zainteresowania historią i w tym celu przeprowadzania wywiadów ze starszymi ludźmi. I tam był wywiad opowiadający o bohaterskiej śmierci Franciszki Retelewskiej teściowej p. Dębskiego. Potem znalazłem świadków jej śmierci i aresztowania Dębskiego. I cała historia z tego powstała.

      Usuń
  4. Ogromy szacunek czuję do Ciebie. To jest rzecz cudowna, że zajmujesz się naszą historią. Gratuluję! Przesłodziłam masakrycznie, żebyś się tylko nie zepsuł ;) ale i tak cieszą mnie Twoje sukcesy :) pozdrawiam serdecznie.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jak zacząłem czytać to trochę rozpuszczony się poczułem :)

      Usuń
  5. ..robisz Radku to co lubisz i jesteś w tym świetny! ..zawsze z ogromną przyjemnością wczytuję się w Twoje posty i podziwiam Twoje zainteresowania..
    dodam, iż jest to szalenie imponujace ;)
    ..spełniaj więc swoje marzenia i niech ukażą się Twoje 'perełki' historyczne, ku uciesze zainteresowanych :)

    -pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz wspaniałe hobby, pisz, bo robisz to dobrze.


    Marta

    OdpowiedzUsuń