środa, 11 stycznia 2017

Ucho prezesa i muzyczne "Refleksje"



Na YT pojawił się w końcu w satyra na władzę. Miał to być kabaret, ale generalnie kabaretem trudno to nazwać, prędzej serialem, czy sitcomem. Twórcą jest Robert Górski, znany z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Wczoraj obejrzałem pierwsze dwa odcinki, żona też. Kotoj się ubawił, ja mam pewien niedosyt. I trochę sobie dyskutowaliśmy wczoraj na ten temat. Faktycznie tekst:

- Jakby ktoś przyszedł to mnie nie ma!
- Prezydent też?
- A to jest ktoś?

Jest bezbłędny. Kotojka chichotała z niego i trudno mi było odmówić mu finezji.

No ale takie trochę sztywnawe te postacie, choć niby teksty są dobre i trafne. Czy w rzeczywistości politycy są także tacy sztywni? 

Rozbawiła mnie odpowiedź Górskiego na pytanie "Wyborczej" o żarty z opozycji:

"Nie ma tam tak wyrazistych osób, żebym sobie pomyślał: on się nadaje do sparodiowania! Pod tym względem PiS jest świetny. Jego polityków można nie lubić, ale każdy z nich jest dla satyryka interesującym materiałem do pracy."

Czyli opozycja nie nadaje się nawet do wyśmiania...

"Ucho" jest satyrą pozytywną, mimo wszystko, która jak sam autor twierdzi ma ocieplić wizerunek prezesa. W sumie nadaje się nawet do puszczenia w TVP1, gdyż nie przekracza żadnych granic wyważonego, niezłośliwego humoru.



***

Kapelka, której oryginalny kompakt wydany w nakładzie coś około 100 sztuk (teraz pewnie nastąpiły jakieś reedycje) miałem okazję trzymać w ręku, powstała w 1971 roku i przetrwała 17 miesięcy. Podczas trzech sesji nagraniowych stworzyła cudowną moim zdaniem płytę, która mieści się w kategoriach rocka progresywnego. Niestety zespół się rozsypał, nie wydawszy płyty, natomiast taśmy przeleżały nieruszane lat około 20. Pewnie nikt by o tym nie usłyszał, gdyby nie odkrycie ich przez firmę Second Battle, zajmującą się, - jakby to ująć... muzyczną archeologią i wydanie na limitowanym winylu i kompakcie pod nazwą "Reflections on the Future"...

Już okładka mnie zachwyciła z wizerunkiem tego sęponosego jegomościa...
A muza... no cóż, zaczyna od partii gitary wzbogaconej brzmieniem hammonda i fletu, co zwiastuje rockowy zadzior, choć nie są to dźwięki agresywne. Utwory trwają po kilkanaście minut, podczas których mamy zmiany tempa i liczne solówki na klawiszu i gitarze i przyjmują formę suity.

Znajduje się na niej 5 utworów:

1. At My Home 
2. Autumn
3. Butterking
4. Reflections On The Future
5. How Would You Feel

Do posłuchania cały album, pod poniższym linkiem:


10 komentarzy:

  1. Ooooooo tak!Co za wokal i cudowne nasycenie dźwięków.Totalna ekstaza:)

    Górski jest jedyny w swoim rodzaju:)Tak jak politycy...
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, co mogę spowodować nawet Cię nie znając... :D
      Coś popieprzone jest z tą tracklistą na mojej płycie jest 8 kawałków...

      Usuń
    2. Ba!i to na taką odległość.Jesteś niesamowity:D

      Wieczorem będzie ciąg dalszy ekstazy;)
      A.

      Usuń
  2. O kabarecie w sieci mówiła mi koleżanka, muszę obejrzeć. Górski z ekipą podobali mi się kiedyś bardziej, teraz niezmiennie bawi mnie Neonówka.
    Muzyki posłuchałam, w momentach mniej zadziornych przypomina grupę The Shadows...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shadows, też fajna kapela. Chyba starsza. Miło, że poświęciłaś chwilkę na słuchanie muzyki :)

      Usuń
  3. Jeszcze Górski mnie nie zna więc ciężko mu mnie parodiować. Ja wolę neonówkę, bo "nikomu nie wolno się z Jarka śmiać"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałbyś być celem prześmiewców? :)

      Usuń
    2. Ludzie mają różne marzenia:D
      A.

      Usuń
  4. ..muzyka jest po prostu niesamowita! ..znakomity głos wykonawycy.. fantastyczne brzmienie gitar.. euforyczne klimaty.. ;)

    - pozdrawiam zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muzyka...Hmmm...Kwestia gustu, ale w sumie posłuchać można... A co do kabaretu, bywa różnie... czasami potrafi rozbawić, ale często teksty są po prostu nudnawe i mocno naciągane (ale to też kwestia gustu)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń