piątek, 17 marca 2017

Pan Wojciech wyszedł...

Wyszedł i niestety nie wróci...

Jego twórczość kojarzyła mi się mniej lub bardziej trafnie z Tuwimem. Podobna lekkość pióra i niewymuszony humor. 75 lat, nie jest jeszcze wiekiem, w którym człowieka nie stać na aktywność zawodową, choć forma Młynarskiego nie była już jak kiedyś, a jego utwory już nie tak finezyjne, był w stanie jeszcze rozbawiać, więc tym bardziej szkoda, że już tego nie będzie robił.

Tymczasem wczoraj poszukałem w internecie strony z jakimiś jego tekstami, innymi niż najbardziej oklepane i do znudzenia powtarzane.Znalazłem poniższy utwór, który uznałbym za ponadczasowy i pięknie określający pewne polskie przywary, choć może nie tylko polskie?

BABA O SZEŚCIU CYCKACH

I znowu gna mnie, proszę was,
Inwencja poetycka,
By rzec, że w Krośnie żyła raz
Baba o sześciu cyckach.

W chęci, by ten wspominać fakt,
Nie znajdziesz sensu szczypty,
Gdyby nie to, że akurat
Wynaleziono sztriptiz:

Francuzi sur le ciel de Paris
To wymyślili pierwsi,
Że w szał publika wpadnie, gdy
Baba pokaże piersi.

Kiedy obiegła Krosno ta
Rewelacyjna wieść,
Krosno krzyknęło – Ichnia dwa,
Nasza pokaże sześć!

Pokaże sześć i c’est ci bon!
Żeby Francuzy cwane
Nie pomyślały, żeśmy są
Prowincja czy zaścianek!

Pokaże sześć i mostek w przód,
By cudzoziemiec który,
Nie myślał, żeśmy nie ze śród-
Ziemnomorskiej kultury.

Wspominam scenkę tę nie naj-
Weselszą bez wahania,
Gdy widzę, jak kochany kraj
Europę znów dogania.

Gdy brokat w szprayu słodko drży
Na makijażu silnym
W pokazach mody, w spędach pry-
Waciarsko-polonijnych,

Gdy widzę polski porno film,
Awangardowy teatr,
Gdy twórcom się przyglądam tym,
Co tworzą modne dzieła,

Gdy widzę, jak w ich oku gra
Iskierka neoficka,
To mi się przypomina ta
Baba o sześciu cyckach!

Chęć, by pokazać cycków sześć,
Widzę u polskiej sztuki,
Większą niż chęć, by ludziom nieść
Łut sensu, cień nauki.

I słyszę, jak nad Wisłą gdzieś
Tłum głupków się anieli:
Nasza pokaże sześć – i cześć!
Żeby se nie myszlely!

4 komentarze:

  1. Fajnie, że wyszukałeś i zamieszczasz, bo tego nie znałam. Istotnie, wypisz wymaluj polska mentalność, ale też nie tylko polska, zgodnie z zasada : zastaw się, a postaw się...
    zawsze z odejściem takiego mistrza zadajemy sobie pytanie czy będą następcy? Czas pokaże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że scena też nie znosi pustki, choć trudno w przypadku indywidualności mówić o następcy.

      Usuń
  2. Oczywiście, są gusta i guściki i w tym kontekście chyba wybrałeś nieszczególnie. Tu się kłania nasza ostatnia polemika o obrazie uczuć, gdyż według mnie określenie „cycki” i „baby” mało, że mają wydźwięk szowinistyczny, to faktycznie obraźliwy. Ale rozumiem, Młynarski potrzebował ekspresyjnej formy wyrazu, pytanie czy w stosunku do różnych form sztuki (które wymienia), czy pewnej ludzkiej postawy? Zdecydowanie optuję za tą drugą, co akurat teraz, akurat mnie, kojarzy się z ostatnim pomysłem Morawieckiego na wybudowanie największego lotniska w Europie (sic!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaleciało paranoją.
      Zarówno potoczne słowo cyc, jaki baba są wprawdzie kolokwializmami, ale obraźliwy, pejoratywny, czy szowinistyczny ich charakter zależy tylko od kontekstu w jakim są użyte. Innymi słowy inaczej to odbierasz, gdy Bodo śpiewa "Ach te baby", a inaczej gdy mówisz o kimś "ta głupia baba".
      Proponuję jeszcze zajrzeć do słownika.

      Na szczęście wiersz Młynarskiego nie kojarzy mi się wcale z polityką, choć nie dotyczy pozytywnego zjawiska.

      Usuń