wtorek, 25 kwietnia 2017

Ile jeszcze takich przewodników?

W zasadzie chodził mi po głowie inny utwór nieżyjącego już satyryka i tekściarza Jana Kaczmarka, ale po bezskutecznym przeszukaniu zasobów internetu uznałem, że te też złe nie są... Zadziwiające ile można było przewidzieć. Kaczmarek niestety zabrał się z tego świata przed najciekawszymi wydarzeniami, ale mógłby nadal tworzyć w tym stylu. Albo wyciągać teksty szuflady i nikt by nie powiedział że są stare, albo nieaktualne.


ILE JESZCZE

lle jeszcze będzie nowych Rzeczypospolitych
wyniesionych z pęt niewoli na wolności szczyty?
Ile razy zmowa zmiecie nas rusko-teutońska ,
wymazując z mapy świata dumne słowo Polska?
Ile jeszcze będzie krwawych powstań narodowych
i tych z głową, ale również tych całkiem bez głowy?
Ile groźnych fal represji i pacyfikacji
i samobójstw rozpaczliwych hen na emigracji?
Ile razy na obczyźnie będą armie polskie
czekające, żeby z ziemi obcej iść do polskiej?
Ilu wodzów fantastycznych i wielkich herosów?
Ile jeszcze zarzynanych bezkarnie etosów?
Ile jeszcze zmarnowanych bez sensu okazji?
Ile chamstwa i prostactwa rodem z dzikiej Azji?
Ile wściekłej nienawiści, pychy i głupoty?
Ile przez wyborczą urnę przepchanej miernoty?
Ile nowych gabinetów jeszcze się przekręci
zracji nieprawdopodobnej, ich niekompetencji?
Ilu głupców się wywyższy nad autorytety?
Ilu s ię złodziei schowa za immunitety?
Tę litanię wciąż będziemy śpiewać gromkim głosem ,
a w niedoli cicho mruczeć sobie ją pod nosem,
bo to polska jest litania i to jedno wiemy,
że niestety nie ma końca , póki my żyjemy!




NASI PRZEWODNICY


Tak niedawno był czerwony, silny, zdrowy
I prowadził nas jedynie słuszną drogą
Do tej bazy, do tej szczytnej nadbudowy
Wbrew trudnościom i na przekór wszystkim wrogom.

Przez pół wieku nam uparcie cel wytyczał
Aż tu nagle pamiętnego dnia pewnego
W środku drogi go złapała jakaś podła dychawica
I gdzieś przepadł, no i Kurdka nie ma jego!

Nie ma jego a tu trzeba wytłumaczyć
Jakie były mechanizmy i przyczyny
Żeśmy zeszli mimo trudu, mimo wytężonej pracy
W jakieś dziwne oczerety i maliny.

Łatwo mówić teraz, to nie moja wina
Leżeć krzyżem pod katedrą lub w bożnicy
Co tam osąd historyczny! I że naród tkwi w malinach
Gdy się azyl i poparcie ma w lewicy!

Ale życie wartko toczy się do przodu
I po głowach pieszczotliwie nas nie głaska
Trzeba mieszkać w tych malinach, tu nad Wisłą
Bo zajęte wszystko, nawet Madagaskar!

A gdzie nasi całkiem nowi przewodnicy,
No to cała z tym afera, wstyd i bieda
Żeśmy sami ich wybrali, posadzili na mównicy
No a z malin jakoś kurczę wyjść się nie da!

Zamiast drogą wciąż idziemy po poboczach
Zakosami, strasznie wolno i koślawo
Wciąż nas jakieś dzikie fatum ściąga z kursu niby orkan
Zaś konkretnie to nas silnie ściąga w prawo.
Zamiast jechać gładką drogą wprost przed siebie
Inni dawno dojechali – a my wciąż w partyzantce
Gdzie nam zupy daje panna Balladyna!





Skoro jesteśmy przy humorze, to pewnie Górski przestał już być idolem opozycji (o ile był, z takim finezyjnym poczuciem humoru). Na TVP1 wprawdzie nie dał się namówić, ale rady Kurskiego posłuchał i w ostatnim odcinku poleciał  po opozycji. 


Jak pragnę zdrowia, skąd oni takich podobnych aktorów biorą? W zasadzie tylko Petru był średnio do siebie podobny (ten co trzyma tą "blądynę", no... wiecie o kogo chodzi na kolanach), ale Schetyna, Kamysz i Kukiz ... Owacje na stojąco.

5 komentarzy:

  1. Teksty wybrałeś świetne i niestety celująco oddające rzeczywistość.
    Przyjrzałam się ostatniemu obrazkowi i faktycznie medal za dobór postaci. Kiedyś starałam sie obejrzeć Ucho Prezesa, bo koleżanka poleciła, ale nie dotrwałam do końca odcinka i nie dlatego, że mnie nie śmieszyło, raczej dlatego, że za bardzo prawdziwie brzmiało i wyglądało...

    OdpowiedzUsuń
  2. TV nie oglądam , polityka się nie interesuję ale i tak włazi z butami w moje życie.
    A wiersze są świetne i obrazek też :-)
    Chociaż mam wątpliwości czy wyraz świetne tutaj pasuje ??
    Adekwatne do rzeczywistości, chyba lepiej pasuje niestety...

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się Górskiego serial podoba nawet w ostatnim odcinku. Sytuacja jest wprawdzie „z sufitu wzięta”, bo nie wyobrażam sobie takiego spotkania na Nowogrodzkiej, ale doskonale opisuje stan opozycji. Coś mi się jednak z czymś kojarzy. Wynik jest dość zbliżony. Było 27:1 teraz jest 12 :1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, masz rację ostatni odcinek ,,Ucha..." wymiótł maksymalnie. Można rzec, że połączył się pewną klamrą z odcinkiem o zarządzaniu przez kryzys.

    Ważne jest to, że po siedzeniu tam mam dobre wieści, wyniki są jak należy, nic złego w nich nie ma, co by powodowało pytania jakieś czy coś.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałem z jeden odcinek tylko, nie jest złe, ale też mnie jakoś nie przekonuje do siebie, potencjał jest na dobry serial, ale jakby czegoś brakowało, a aktorzy zaskakująco znani z telewizji

    OdpowiedzUsuń