czwartek, 13 kwietnia 2017

Zabawa w Jontka i Miśka

Młodego i niewątpliwie sympatycznego aptekarza Bartka zna chyba już cała Polska. Prawdziwa gwiazda PISu, odznaczana, honorowana i doceniania. Za jego istnienie uwielbia go też zapewne opozycja, choć mówi co innego. Do niekłamanej sympatii Bartkiem przyznał się tylko Kaziu Marcinkiewicz, wyznając że "Podziwia Bartłomieja Misiewicza i naprawdę bardzo mu się ten chłopak spodobał” ale jemu jako politycznemu pogorzelcy wolno.
Niestety, jak widać łaska pańska na pstrym koniu jeździ, bo unosząca Miśka Aptekarza magiczna siła zdaje się ciskać nim nagle w dół...

PIS jakby nagle dostrzegł problem. Wprawdzie kilkakrotnie usuwany z MONu pupil Macierewicza zdawał się niezatapialny, bo zawsze jakimiś tylnymi drzwiami wślizgiwał się znów do środka, to tym razem sprawa wygląda poważnie. Sam prezes prezesów zapowiedział zawieszenie go w prawach członka, a dziś Bartłomiej ma stanąć jeszcze przed komisją celem złożenia wyjaśnień.
Nawet szalupa ekspediująca Misia do PGZ, na ciepłą posadkę za 50 tys okazała się mało szczelna...

Tak się zastanawiam nad nagonką na biednego chłopaczynę. Jakie ma składać wyjaśnienia i z czego tłumaczyć się przed jakąś tam komisją skoro: ani on sam się nie mianował rzecznikiem MONu, ani sam się nie zatrudnił w PGZ na stanowisku pełnomocnika zarządu (Inny rzecznik PGZ, Łukasz Prus w ogóle stwierdził, że wcale zatrudniony nie był i nikt takiej kasy tam nie dostaje), tylko ktoś go na to stanowisko wepchnął. I ten dobry wujo powinien się tłumaczyć jakie były ku temu przesłanki, inne niż urok osobisty Bartusia.

Żal jest jeszcze troszkę ze względu na opozycję. W końcu młotek w postaci Misiewicza został im wytrącony z łapek, choć Grzesiu Schetyna twierdzi, że takich Misiewiczów są jeszcze całe legiony, to jednak żadne nazwisko nie pcha się przekonywująco ani na afisz, ani na usta. A może właśnie po to był? Posłowie PO z Borysem Budką na czele wytężali zwoje mózgowe, jakież to niesamowite haki może mieć aptekarz na Antoniego, że ten go broni jak niepodległości. Romuś Giertych określił go jako "hak ciągniony"... i to tajemnicze i złowróżbne określenie się przyjęło...
A może dysponując siłą perswazji i odpowiednią aparycją każdy może pójść do Pana Antoniego, zadeklamować mu zdrowaśkę i chęć służby dla Ojczyzny, by dostać eksponowane stanowisko? Aż bym sprawdził, ale patrząc na wiek pomocników, których sobie pan minister dobierał, obawiam się że jestem za stary. Nie dla mnie już kariery i zaszczyty...

6 komentarzy:

  1. Jaka jest prawda to nie wiadomo...
    Polityka na szczytach to trudna sprawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za stary jesteś na pewno, w dodatku żonaty i dzieciaty, więc z wiernością i spolegliwością byłoby krucho, o innych cechach nie wiem :-)
    gdy usłyszałam o tej komisji, to przyrzekłam sobie, że nie będę już powtarzać - nic mnie nie zdziwi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie to specjalnie nie dziwy, że odczuwamy tę sprawę tak samo, bo też trudno ja inaczej traktować ;)
    Jednak jakoś tak nie do końca zgodzę się z tym, że opozycji młotek został wytracony. Przecież zjawisko misiewiczów jest w PiS dość powszechne. Żaden problem poszukać. Nasuwa mi się za to inna refleksja. Usunięcie samego Misiewicza niewiele pomaga PiS-owi, bo problem tkwi w Macierewiczu. Kto wie, co ten arogant jeszcze nie wymyśli, a przecież jeszcze go czeka odpowiedzialność za religię smoleńską, gdy... nie uda mu się udowodnić jedynie słusznej Prawdy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Spoko! Bartłomiej Misiewicz zrezygnował z członkostwa w PiS. Pewnei powróci tam gdzie jego miejsce- do apteki. Zgadzam się z Tobą, że to czyjś protegowany i tego "czyjesia" należałoby przesłuchać, pociągnąć do odpowiedzialności a wreszcie rozliczyć. Osobiście nie lubię Macierewicza, lecz to tylko mój subiektywny odbiór tej osoby. Nie mam na jego temat wystarczających informacji aby osądzać. Natomiast obserwując scenę polityczną z lewa i prawa - po obu stronach wielu karierowiczów. Ot, taka już jest ta polityka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podziwiam Macierewicza. Jest to chyba jedyny stary dziad, który młodych do koryta dopuszcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No od tej strony na to nie patrzyłem. Celna uwaga.

      Usuń