poniedziałek, 12 czerwca 2017

ZOMO na miesięcznicy.

Do tzw. miesięcznic smoleńskich mam stosunek obojętny. Trochę mnie dziwi wprawdzie, że komuś się chce tak co miesiąc, jakby po tylu latach nie można było raz na rok... no ale ich sprawa, znaczy tych co chodzą. Niektórzy chodzą na wyżej wymienioną imprezę w celu rozkręcenia dymu. I tak niejaki pan Frasyniuk, został z miesięcznicy wyniesiony. Tak, kilku chłopa w mundurach wzięło i wyniosło - "Legendę Opozycji". Frasyniuk stwierdził, że poczuł się jak w "stanie wojennym", Macierewicz chyba się z nim zgodził, tylko umiejscowił go wśród ZOMOwców. Ubaw po pachy, zważywszy, że hasło, "My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam gdzie stalo ZOMO", rzucone przez Kaczaffiego, nabiera nowego życia i siły.
Taak, szafuje się tymi pojęciami na prawo i lewo.
Pan Frasyniuk podobno jest bohaterem opozycyjnego podziemia. Spoko, nie będę negował, jedno jest pewne, na transformacji wiele skorzystał, awansując ze związkowca na biznesmena, vulgo układ postprlowski musi mu się podobać, bo jak wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pan Frasyniuk "nie przebiera w słowach", jak prasa elegancko nazywa chamskie wypowiedzi. I w końcu pan Frasyniuk pojawia się na miesięcznicy, ze znaczkiem je..ać PIS, napisanym cyrylicą. To zamiłowanie do cyrylicy to pewnie po przodkach Ukraińcach... 
Tymczasem zgromadzenie publiczne, (jakim jest miesięcznica)  jest dobrowolnym spotkaniem grupy osób w liczbie co najmniej 15, zorganizowane w celu wyrażenia wspólnego poglądu lub stanowiska. Zarejestrowano je do roku 2020, co oznacza że jest zgromadzeniem cyklicznym. Ale co się stało?
"Do stołecznego ratusza wpłynęło też dziewięć innych wniosków o zwołanie na 10 maja kontrmanifestacji. Siedem z nich od razu otrzymało zakaz od prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, ponieważ zostały zgłoszone w tzw. trybie zwykłym. A takie – zgodnie z nową ustawą o zgromadzeniach – nie mogą się odbywać w tym samym miejscu i czasie, co zgromadzenie cykliczne (czyli miesięcznica smoleńska). Inną taktykę zastosowało dwóch zwołujących: stowarzyszenie TAMA i grupa związana z Obywatelami RP. Zarejestrowali swoje zgromadzenie w trybie "uproszczonym" i otrzymali zgodę od stołecznego ratusza, bo - jak wyjaśnia jego rzecznik prasowy - ustawa nie mówi nic o zakazie dla zgromadzeń "uproszczonych". Można w ten sposób zgłosić manifestacje bez przemarszu, które nie powodują utrudnień w ruchu i nie wymagają czasowej zmiany organizacji ruchu." (źródło: TVN24.Warszawa)
Dodam, że prawo zakazuje także prób udaremniania lub utrudniania legalnych manifestacji, A to robił według mnie Frasyniuk z towarzyszami, konkretnie z "Obywatelami RP.", a policja zrobiła to co powinna, usunęła przeszkodę z trasy manifestacji. 

Tak się zastanawiam, czy nie warto by było ustanowić Dnia Zomowca. Polegałby on na tym, że raz do roku, na konkretnych demonstrantach, policja stosuje naprawdę "zomowskie metody", przebiera się w mundury, wytacza armatki wodne i leje wszystkich gumowymi pałami. A dodatkowo wpierdziel na posterunku, jakby kto tam dojechał za mało posiniaczony. Pozwólmy obywatelom, którzy krzyczą o ZOMO i Stanie wojennym poczuć realia epoki.

28 komentarzy:

  1. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale po pierwsze - to wszystko razem zaszło już za daleko, a po drugie, staram się zrozumieć też tych, którym obrzydły miesięcznice i ubliżanie ludziom w imię boże. Poza tym, jaka to uroczystość religijna? a może święto państwowe? Wprowadzając wspomnianą ustawę można było się spodziewać takich sytuacji...
    Zastanawiam się , co by było, gdyby we wszystkich miastach, miasteczkach, wsiach i osiedlach wszyscy nagle zaczęli obchodzić wszelakie rocznice katastrof, zbiorowych pogrzebów itp. Zamienimy się jako kraj w jeden wielki cmentarz i najlepiej zamiast pracować będziemy klęczeć i opłakiwać...
    Wspominasz coś o 2020, a potem co? prawda czy prolongata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoje zdanie, że obchodzenie po tylu latach miesięcznic to jakaś przesada. Nie wiem czy tam się ubliża, czy nie ubliża bo nigdy mnie nie interesował ich przebieg. Ale zastanówmy się jaki sens ma taka blokada tych zgromadzeń, oprócz czystej złośliwości i wtykania kija w mrowisko? Co tym ruchem osiągnął Frasyniuk? Czy nagle miesięcznice przestaną się odbywać, bo komuś się to nie podoba? Kukiz dobre pytania zadał - czy pan Frasyniuk walczył w końcu o demokrację taką, gdzie maszerować może każdy, czy wybrani?

      Usuń
    2. Może to będzie przesada, ale skojarzył mi się tu Rejtan ze swoim wystąpieniem, to chyba właśnie gest bezsilności, bo jak to zakończyć, jak zamanifestować swoje oburzenie?
      Tak sie składa, że słyszałam, co pan prezes wygaduje pod krzyżem, nie jestem religijna, ale gdybym była, to sama zaprotestowałabym wobec takiego wykorzystywania swojej pozycji i symboli religijnych. Słusznie dziwił się prof. Nałęcz, że kościół na to pozwala...
      Być może też na wyrost krzyczą o ZOMO, ale jak długo będzie to na wyrost?

      Usuń
    3. Dodając swoje poglądy w tej kwestii to bezapelacyjnie za poprzednich rządów żyliśmy w totalnym zakłamaniu. Politycy PO jak i niektórzy "działacze" solidarności całkowicie się skompromitowali i dla nich nie powinno być już miejsca w życiu publicznym. Wystarczy wejść w szczegóły nagranych taśm u Sowy z Sową na czele.Jak również to co się działo z aferą Alpen Gold,że nie wspomnę o tragedii smoleńskiej i jej zakłamaniu. Dla mnie miesięcznice niech się odbywają co dzień.Temu kogo to nie interesuje to po co się tym interesuje i nakręca tak jak to robią media typu tvn24. Jeśli Kaczyński mówi coś podczas miesięcznicy to mówi o faktach i zakłamaniu w jakim żyło państwo Polskie od czasu zamachu na rząd Olszewskiego. Tylko dla pewnych elit jest to nie wygodne aby te zakłamania obnażać i wykorzystują zwykłych ludzi manipulując nimi. Nie chcę tu nikogo zaskakiwać,ale poznałem Wojciecha Sumlińskiego (Jak ktoś nie wie kto to proszę wygoglować) słuchałem co przeszedł i z czym i kim miał do czynienia.To,że Sumliński jeszcze żyje to twierdzi,że od próby samobójstwa życie oddał w ręce Boga i Jemu zawierzył.Dodam,że jego osobistym księdzem jest przyjaciel Popiełuszki ks. Małkowski. Czytam jego książki o służbach ABW i wchodząc w szczegóły bo prawdą jest, że w szczegółach siedzi cała istota sprawy to co się działo w transformacji zmianie ustroju i przekształcanie na prywatyzację był to majstersztyk dla elit okrągłego stołu i komunistów. Niesamowite zakłamanie.Olszewski chciał to powstrzymać lecz komuna go odwołała stąd mamy dziś te podziały,które się nasiliły za rządów kłamców PO i PSL i wcześniej Unii Wolności i rządu Buzka itd. Dziś w dyskusji w tv info politycy PO już nie chcą przychodzić do studia bo tak nakłamali,że już nie potrafią się bronić i tylko się kompromitują każdą wypowiedzią. Dotyczy to również działaczy solidarności takich jak Frasyniuk i jemu podobni uczestniczących w zakłamaniu i wciskający kit tym którzy słuchają mediów typu TVN wyniesionych na przekrętach komuny, a bojący się PiSu aby się nie dobrano im do dupy jak tym którzy się dogadywali u Sowy. Czy tym odpowiedzialnym w zamordowaniu Leppera. Jeśli PO i ich politycy nie byli by tacy zakłamani i inaczej reagowali na to co robiła Rosja w kwestii katastrofy smoleńskiej, a nie stali na baczność jak pachołki Rosji jak niszczono dowody katastrofy samolotu śmiejąc się w twarz rodzinom,Polakom to dziś bylibyśmy w innych nastrojach .

      Usuń
  2. O, realia epoko szczególnie dla tych , którzy jej nie przeżyli.
    Świetna rada.

    Ostatnio wdałam się w taką sobie luźną dyskusję z młodym człowiekiem w wieku 27 lat,
    który twierdził ,że wie lepiej ode mnie jak wyglądały lata osiemdziesiąte ??
    Aż się prosiło o taką właśnie sytuację, by poczuł realia epoki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie rozumiem. Piszesz: „Do tzw. miesięcznic smoleńskich mam stosunek obojętny”, ba! dodajesz, że nie rozumiesz po co te miesięcznice, ale jednoznacznie potępiasz tych, dla których ten comiesięczny cyrk, udający żałobę i religijność, a de facto jest sianiem nienawiści, nie jest obojętny. PiS ustanowiło prawo, które z jakichś niezrozumiałych względów, chciało uczynić to comiesięczne plucie jadem na tych, którym nie po drodze z Kaczyńskim, jedyny marsz „pod specjalną ochroną”. To jest w tym wszystkim najbardziej żenujące, że wbrew obietnicom B. Szydło z czasów wyborów, kiedy mówiła, że jej partia nigdy nie użyje siły wobec protestujących, czyni z policji coś właśnie na wzór ZOMO. I jak słusznie zauważyłeś pierwszy o ZOMO oskarżał Kaczyński, tylko że on nie jest człowiekiem wiarygodnym.

    Nie rozumiem, dlaczego opluwasz Frasyniuka, insynuując, że dorobił się na plecach „Solidarności”. Czy dlatego, że tacy jak on walczyli o uwolnienie się spod radzieckich wpływów? On i ludzie jego pokroju nie mają prawa dbać o swój standard życia? Fakt, nie przebiera dziś w słowach, ale do takiej pani K. Pawłowicz się raczej nie umywa. Jak rozmawiać z władzą, która zdecydowaną większość społeczeństwa traktuje jako wrogów Polski, która to społeczeństwo obraża niemal na każdym kroku? To Cię nie razi?

    Dla rozluźnienia, ostatni dowcip z netu (choć marnej jakości). Dlaczego teraz policjanci będą chodzić czwórkami? Żeby Frasyniuka zanieść na posterunek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umknęło mi pewne, nie tak dawne wydarzenie, kiedy to córka radnej PiS atakowała policję. Mało, że wtedy nikt nie klasyfikował jej po stronie ZOMO, to jeszcze minister Błaszczak usiłował zdegradować policjantów, którzy ją obezwładnili. To jest właśnie ten punkt widzenia.

      Usuń
    2. Ja nie potępiam nikogo za to co myśli o miesięcznicy. Ja potępiam takie prowokacyjne zachowania, dla mnie jest to tylko pogarszanie sytuacji i wtykanie kija w mrowisko. Mnie też się wiele rzeczy nie podoba, jest sianiem nienawiści i co? Mam się kłaść na ulicy przed różnymi typami z transparentami, których hasła mi się nie podobają? Zresztą, jak już wspomniałem nie byłem na żadnej miesięcznicy, więc prosiłbym o jakieś uzasadnienie w postaci źródła - że miesięcznica jest pluciem jadem i sianiem nienawiści.

      Nie opluwam go za to że się dorobił, pytania na ten temat pod jego adresem zostawiam innym - jego dawnym kolegom. Opluwam go jeśli już, można nazwać to opluwaniem, za mentalne prostactwo, które sobą reprezentuje, zapominając chyba co przyświecało walce Solidarności. A przyświecało to, żeby każdy lamus mógł wziąć transparent i iść sobie manifestować co chce.

      Kto wie, czy przy okazji nie na śmietnik historii, bo kompromitować się zaczyna podobnie do innej "legendy".

      Usuń
    3. Robiła zadymę to ją zatrzymali. Kontrola, którą zlecił Błaszczak nie stwierdziła uchybień. I co Ty na to?

      Usuń
    4. W latach trzydziestych ub. wieku Niemcy też w milczeniu przyglądali się, co wyrabia Hitler. Oczywiście Kaczyński to nie Hitler a PiS to nie naziści, ale sytuacja jest dziwnie podobna. Prawo do „słusznej” manifestacji mają zwolennicy rządu, opozycja podobno tylko jątrzy. Aż mi się chce zapytać: jak rozmawiać z kimś, kto rozmawiać nie chce? Jak rozmawiać z kimś, kto oponenta uznaje a priori za zdrajcę? Ja Cię nie zmuszam do oglądania dziesiętnic, wystarczy poczytać relacje, zawsze wyrywkowe, ale jeśli chcesz kogoś oceniać (negatywnie) wypadałoby, widzieć chociaż, o co mu chodzi i na ile jego argumenty są zasadne lub nie.

      Widać jak mało wiesz o tamtych czasach, skoro cele tamtej walki z władzą kojarzysz li tylko z możliwością manifestowania. Mówią Ci coś postulaty o niezależnych związkach zawodowych, o prawie do strajku, o prawie do wolności słowa? Możesz tego nie doceniać, ale wiedz, że za te żądania szło się wtedy do więzienia. A dziś PiS drobnymi kroczkami wraca do tych metod. To, co Ty nazywasz kompromitacją, w konsekwencji doprowadziło do wyprowadzenie wojsk radzieckich z tego kraju, a może jutro przywróci normalność w tym kraju.

      Kiedy mnie o tą znamienną kontrolę właśnie chodzi, nie o skutek. Gdyby na miejscu tej córki radnej PiS był syn PO-owca, nikt kontrolni by nie wszczynał.

      Usuń
    5. Tak tak, powtarzałeś już niejednokrotnie tą analogię, tylko nie wiem co ona ma tu do rzeczy. Opozycja też co chwilę robi jakąś demonstrację. Czy kładzie się ktoś pokotem na ich trasie? I o czym chcesz rozmawiać z ludźmi, którzy oficjalnie chcą uczcić pamięć o zmarłych?

      Ale czy ja mówię o tamtych czasach? Ja mówię o tym co teraz i oceniam zachowanie Frasyniuka teraz, który walczył o demokrację. Do jakich metod? Zakłócanie manifestacji i chuliganeria nie były karane dotąd?

      Ba, może nikt by go nawet nie zatrzymał. A Halickim, synku ministra cyfryzacji słyszałeś? O różnych innych typach na których nie było bata? Byli bezkarni to nie było kontroli może.

      Usuń
    6. Normalnie mnie rozśmieszyłeś tym „oficjalnym uczczeniem pamięci o zmarłych”. Siedem lat po katastrofie i dwa razy w miesiącu? Żarty sobie stroisz, prawda? Marsze opozycji też są bardzo często zakłócane ale, i to trzeba podkreślić, nie można ich porównywać do miesięcznic właśnie dlatego, że nie są procesjami żałobnymi pod przykrywką których, ktoś chce udowodnić, że białe jest czarne.

      Jeśli kogoś takiego jak Frasyniuk porównujesz do chuliganerii, to my raczej nie mamy o czym dyskutować.

      Źle trafiłeś z tym Arminem H. Po pierwsze, nie atakował policji, po drugie miał przy sobie taką ilość marihuany, która kwalifikuje się pod pojęcie „nieznacznej ilości narkotyków” To było 1,56 grama kiedy za nieznaczną ilość określa się dziesięć gramów. A w takich przypadkach prokurator ma prawo umorzyć śledztwo, co w Warszawie zdarza się dość często. Jemu umorzono warunkowo na dwa lata. Polecam: http://archiwum.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Ile-gramow-marihuany-mozna-miec-na-wlasny-uzytek-Raport-naukowcow-00004177

      Usuń
    7. Dobra jak się skończyłeś śmiać to może mi powiesz co tam się takiego dzieje na tych miesięcznicach i co tam kto udowadnia i komu, bo jakoś od trzech komentarzy ten wątek ucieka.

      To nie dyskutujmy. Facet gada jak zwykłe chamisko i tyle, jakiej racji by nie miał. Sadzanie dupy w miejscu gdzieś ktoś idzie nazywam chuliganerią. Jak Twoim zdaniem jest to coś innego, to faktycznie nie mamy o czym dyskutować.

      Ale co mi tu gadasz o atakowaniu policji. ta dziewucha pewnie miała warunki na atakowanie policji. Mówimy o bezkarności synków i córeczek partyjnych bonzów i polityków, a także konsekwencji jakie spotykają policjantów za ruszanie świętych krów. Nie słyszałeś nic na ten temat jak sądzę, zanim nie doszedł do władzy PIS?





      Usuń
    8. Rademenesie> podzielam Twoje zdanie. Niech każdy przeżywa swą traumę po śmierci osób bliskich tak, jak uważa i jak dyktuje mu serce. Jeden nie nosi wcale żałoby, a drugi potrzebuje co miesiąc, takie jest prawo każdego. Nigdy nie brałam udziału w żadnych marszach, ale również uważam, że przeszkadzanie innym w spełnieniu ich potrzeb, jest delikatnie mówiąc "chuliganerią" bo dotyka sfery uczuć. A niech sobie oni spokojnie maszerują [modlą się, odmawiają różaniec, uczestniczą we mszy św.] - może to ich sposób na odreagowanie tej traumy? taka psychoterapia? Trzeba być naprawdę bardzo nietolerancyjnym człowiekiem, aby przeszkadzać tym ludziom w ich metodzie na uczczenie pamięci bliskich zmarłych. To jest indywidualna potrzeba i prawo każdego z nas. Frasyniuk chce chyba znowu zaistnieć w przestrzeni publicznej [politycznej] skoro decyduje się na taką dziecinadę.

      Usuń
    9. Radku:
      Mógłbym rzec: chcesz, to sobie poszukaj, net jest tego pełny. Ale nie będę taki, więc kilka oryginalnych cytatów, podkreślających religijno-żałobny charakter miesięcznic:
      - „My tu będziemy i my tutaj zwyciężymy. (...) Będzie prawda o Smoleńsku i będzie klęska tych, którzy są łotrami. Przegraliście politycznie i przegracie do końca. Poniesiecie klęskę”;
      - „A o tę wolność, o tę suwerenność trzeba ciągle walczyć, bo są tacy, tu wewnątrz Polski, a także na zewnątrz... są tacy, którzy podnoszą na nią rękę. Im musimy powiedzieć: nie! Być może przyjdzie czas, być może będzie to wiosna, że będziemy się musieli zmobilizować, by nasze "nie" zabrzmiało mocno”;
      - „Przeciwnicy polityczni PiS przyjmują zasady, że kto silniejszy, ten lepszy. To jest zasada, która towarzyszyła całej tzw. III Rzeczpospolitej. Mówiono coś o liberalnej demokracji, a tak naprawdę, jeśli użyć języka historii idei, to był prymitywny darwinizm społeczny”;
      - „Jestem pewien, że przyjdzie dzień, w którym Polska będzie ostatecznie uwolniona od tego wszystkiego. Od tej choroby, którą także dziś widzimy. Przyjdzie taki dzień i żaden krzyk, żadne wrzaski tego nie zmienią. Polska zwycięży wbrew swoim wrogom, wbrew zdrajcom. Ci wszyscy będą się wstydzić i poniosą konsekwencje moralne, a tam, gdzie prawo jest łamane - także inne”;
      - „Musimy być czujni, musimy pamiętać, że ci, którzy już się cofnęli, skapitulowali, chcą walczyć dalej, chcą przeciwstawiać się naszemu celowi: prawdzie o Smoleńsku. Wobec tego wyzwania musimy stanąć z całą determinacją. Musimy wiedzieć, że całkowita racja jest po naszej stronie. Jeśli będzie trzeba tę rację umocnić poprzez ustawy, to z całą pewnością to uczynimy. Damy sobie z nimi radę. Musimy być zdeterminowani”.
      Wystarczy? To tylko z ostatniego półrocza, wcześniej było ciekawiej, ale już mi się nie chce grzebać w starociach.

      Popatrz, ten Frasyniuk usiadł sobie na jezdni i nazywasz do chuliganem, a wzorem niektórych, bardziej krewkich kibiców-patriotów mógł się uzbroić w kij bejsbolowy albo maczetę...

      Nie czytasz ze zrozumieniem. Arminemowi zawieszono na dwa lata postępowanie prokuratorskie nie dla tego, że był czyimś synalkiem, a dlatego, że taka jest praktyka przy posiadaniu takiej ilości narkotyków.

      Usuń
    10. No i co z tego wynika, z tych cytatów? Kogo to dotyczy w ogóle, ci "tacy" i "oni"? Frasyniuka? Może Wielgus, która też tam była? Nie podoba Ci się co gada prezes - nie chodź na miesięcznice. Reguła jest prosta.

      Nawiasem mówiąc to psychicznie Frasyniuk podąża śladem Wałęsy. Może to kara boska? Podobno to nie jego siedzenie na jezdni i blokowanie marszu pamięci było bezprawne, tylko obecność policji. :D.

      No mógł. Zatem wszystko jest ok, bo nie miał maczety ani kija, tylko sobie siedział? Może w progu powinno Ci usiąść kilku łysych z piwem łapach, a jakbyś chciał przejść to powinien Cię popchnąć, a jakiś prawnik skomentować, że naruszyłeś jego przestrzeń osobistą. W zasadzie to po tym co napisałeś pozostaje Ci nie wychodzić z domu, tylko poczekać sobie aż pójdą.

      To może poczytasz ze zrozumieniem ten artykuł:

      http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/syn-ministra-halickiego-bezkarny-umorzyli-sledztwo-choc-mial-narkotyki/ltlwmsw

      Co najważniejsze, po znalezieniu przy gościu narkotyków powinni zrobić przeszukanie w domu - odstąpiono od tej procedury. Ale na pewno fakt, że był to dom posła nie miał nic do rzeczy...

      Usuń
    11. A na retorykę "legendy" Frasyniuka ( Myśmy ich, k...a, po-ko-na-li! ) dobra jest riposta Czarzastego, jak gościa nie lubię tu trafił w sedno:

      „Drogi Władysławie Frasyniuku! Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k****, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 r. do-ga-da-li”

      Usuń
    12. Jasne, najlepiej schować głowę w piasek. Jak nie widać i nie słychać, nic złego się nie dzieje. Tyle, że z głową w piasku nie spostrzeżesz kiedy kopną Cię w tyłek.

      Nigdzie nie pisałem o bezkarności. Miesięcznica też w jakimś sensie jest bezprawna, w sensie zarzutów wobec kogoś, komu winy nie udowodniono. Przez siedem lat się próbuje i poza bezprawnym szkalowaniem, nic z tego nie wynika.

      W tym właśnie jest różnica, której nie chcesz widzieć. Akurat Frasyniuk nie miał zamiaru nikogo popychać. Widziałem filmik na fb, jak jakiś łysy agent w ciemnych okularach popycha go na policjantów, a prawicowe media piszą, że Frasyniuk rzucił się na policjantów. Nie mam tego ujęcia ale popatrz na to: http://telewizjarepublika.pl/agresywny-frasyniuk-popycha-policjanta-pis-udostepnia-nagranie-zobacz,49800.html i sam oceń, co ten łysol robi za plecami Frasyniuka.

      Czytałem. O ile mnie pamięć nie myli, posła (w tym jego mieszkanie) chroni immunitet. Procedura wymaga, aby oficjalnie ten immunitet najpierw zawiesić. Dla takich błahych spraw tego się nie robi.

      Usuń
    13. Naprawdę trudno to skomentować, bo rozumiem, że podpisujesz się pod słowami Czarzastego. Jasne, lepiej było wziąć się za łby, wytłuc się nawzajem w walce na noże. Co tam te kilkaset, a może parę tysięcy poległych w bratobójczej wojnie. Przynajmniej nie byłoby postkomuny, a wszystko było by „nasze” (czytaj: ludzi pokroju Czarzastego (też komuch))

      Usuń
    14. Na PIS spada zewsząd taka lawina krytyki, że trudno nazwać to chowaniem głowy w piasek. Zresztą ja nawet powtórzę raz jeszcze nie chodzi o to nawet czy Frasyniuk ma rację czy nie, lecz o to w jaki sposób swojej racji dochodzi. To woda na młyn.

      Nie wiem co robi typ za plecami Frasyniuka, ale ten też łap przy sobie nie trzyma.

      Immunitet zwalnia od rewizji osobistej i rewizji bagażu. Naruszeniem immunitetu byłoby przeszukanie w chwili gdy sprawa toczyłaby się przeciwko posiadaczowi immunitetu, a nie jego synowi, immunitet nie chroni całej rodziny.
      Jak jest inaczej to proszę o inne źródło niż Twoja pamięć.


      Retoryka Michnika. Wojna domowa... Prawda jest taka, że opozycja wyjątkowym honorem wykazała się przy dotrzymywaniu tych umów, nawet w czasach kiedy o wojnie domowej nie mogło być mowy. No ale przecież były teczki i naród by się dowiedział jacy to opozycjoniści wywalczyli mu wolność i za jaką cenę, więc woleli bronić tego układu, a o ich sile przekonał się Olszewski. Starszy z Ciebie człowiek ode mnie, znajomość słowa cynizm też niby nieobca, a taki naiwny chwilami...

      I tak wierzę Czarzastemu, bo powiedział to, co wiedziałem już od dawna.

      Usuń
    15. Ja nie miałem na myśli PiS ale Twoje chowanie głowy w piasek.

      Jeśli Cię ktoś popchnie, co zrobisz z rękoma? Będziesz trzymał ręce w kieszeni czy będziesz szukał machinalnie oparcia?

      Nie o rodzinę chodzi a o mieszkanie. To mieszkanie jest własnością posła. Wejście policji do tego mieszkania byłoby naruszeniem jego, posła, immunitetu.

      I co z tego, że retoryka Michnika, wolno Ci ją kojarzyć z czym i z kim chcesz. Michnik trędowaty czy co? Za to przez Ciebie przemawia retoryka Kaczyńskiego, który wszędzie wietrzy sprzedawczyków i zdrajców, choć sam takich stawia na stanowiskach, pod warunkiem, że zadeklarują mu lojalność. Lojalność jemu jest ok, ideom demokratycznym już jest be! To czysta mentalność Kalego.

      Tylko dlaczego Czarzasty nie pochwalił się swoją wiedzą wcześniej, np. w latach 2006-7, albo chociaż przed rokiem?

      Usuń
    16. Lepiej dostać w tyłek niż w łeb, kiedy się za bardzo wychylasz. :). Tak naprawdę analizuję fakty na zimno i mówię co myślę - nieważne jakim cyrkiem jest miesięcznica, kontrmanifestacja jest również cyrkiem, w dodatku szkodliwym.

      No więc się mylisz. Naruszenie immunitetu jest wtedy, kiedy przeszukanie odbywa się w momencie toczenia się postępowania przeciwko temu kto posiada immunitet. Wtedy prokuratura musi wpierw zawnioskować o uchylenie immunitetu, a następnie może wydać nakaz. Zresztą na takiej zasadzie przeszukano biura posła Burego, w momencie rewizji nie toczyła się przeciw niemu żadna sprawa.

      Tak się składa, że takie widzenie sytuacji narodziło się zanim PIS doszedł do władzy i wyszło kilka istotnych publikacji które opisują transformację i rolę w niej opozycjonistów. Trzeba przeczytać, przeanalizować i ewentualnie się odnieść. Straszenie Michnika wojną domową nie miało w pewnym okresie sensu, a mimo dalej brnięto w układ okrągłostołowy i magdalenkowy, z cynizmem mamiąc naród. Kaczyński zmienia narracje, ale wcale nie w kierunku prawdy, tylko zmiany legendy, na to wybacz też się nie łapię i kiedyś wspominałem o koloryzowanych życiorysach całej tej rodziny.

      A dlaczego Czarzasty, element układu miał się tym chwalić?

      Usuń
  4. Pamiętam jak jeszcze większa od Frasyniuka "Legenda Opozycji" powiedziała, że "trzeba się targać po szczękach". Rzadko kiedy przyznawałem rację tej legendzie, ale wtedy miał rację, i teraz chyba też Frasyniuk dobrze zrobił. Bo przecież lepiej się targać po szczękach, niż zabijać w wojnie domowej o której marzą popaprańcy po obu stronach.
    Ustawa o zgromadzeniach nawet do d... się nie nadaje, bo papier toaletowy jest lepszy. Nie została ona zresztą wprowadzona dla uporządkowania kwestii demonstracji ulicznych tylko dla wygody rządzących. Lada chwila bowiem zaczną się aresztowania na taką skalę jakiej nawet Stalinowcy by się nie powstydzili. Jeżeli jeszcze w nocy "Dobra zmiana" zatwierdzi wyroki śmierci (przypomnijmy: za zdradę stanu kula w łeb), to żegnaj opozycjo. A więc cieszcie się karpie na święta Bożego Narodzenia. ;) :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na drzewach zamiast liści... Tak, znamy już tą bajkę i widma przeszłości. Ciekawe, że nie tylko popaprańcy chcą wywoływać je z grobu.

      Usuń
  5. Wszędzie określa się Frasyniuka jako "byłego opozycjonistę". Może chce zaktualizować profil?

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałem w radiu wersję, jakoby owe akcje Obywateli RP są skierowane nie przeciw seansom nienawiści /to już moje określenie na te "czynności religijne"/, lecz przeciw idiotycznemu i złemu prawu o zgromadzeniach...
    nie wiem kto to powiedział, tak czasem bywa z moim wyrywkowym niekiedy słuchaniem radia...
    załóżmy jednak, że tak jest i tak ma być... ja pytam tedy, czy te intencje aby na pewno są czytelne?...
    i czy Frasyniuk, mający u wielu ludzi opinię dość przytomnego, sensownego gościa, dobrze robi, że się pcha w te akcje?...
    to tak w skrócie, z zastrzeżeniem do tego, że nie mam do końca przepracowanej w głowie klarowności w temacie "Obywatele RP"...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to idealnie odczytałeś o co mi chodzi w notce.

      Nie wiem mimo wszystko, czy "seanse nienawiści" to dobre określenie, prędzej frustracji... no ale żeby się w pełni ustosunkować trzeba by było jechać na miesięcznicę. Nie wiem czy bym wytrzymał.

      Chodzi Ci o to, że rejestrując zgromadzenie publiczne o charakterze cyklicznym zawłaszcza się określone miejsce i czas dla siebie? Trudno mi na razie to ocenić.

      Usuń
    2. ja byłem tam tylko raz, gdy stała tam jeszcze taka konstrukcja, nie, nie tęcza, tylko takie dwie belki pod kątem prostym, nieopodal zaś funkcjonowali religijnie pastafarianie, czyli wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti i było bardzo sympatycznie, fraza "seans nienawiści" zupełnie nie miała sensu...

      Usuń