wtorek, 25 lipca 2017

Frasobliwi z Lublina

Jeszcze trochę o ekponatach w lubelskim muzemu. Sala ze "świątkami".
Osobiście zaczynam się coraz bardziej interesować sztuką sakralną. Dzieła, których inspioracją jest wiara, mają jakiś pierwiastek wyjątkowości, wynikający ze specyficznego podejścia twórcy. 

Co ciekawe, ten wizerunek "frasobliwego" pochodzi z apokryficznej wizji Chrystusa odartego z szat, w samej opasce biodrowej. Stał się częstym motywem na wsiach, gdzie wyobrażali go w drzewie tzw. "świątkarze", rzeżbiarze zajmujacy się sztuką sakralną.


Za autora powyższej figury uznaje się Mikołaja Gomielę (1843-1908).

 Swiątkarz płodny i indywidualista, nie wzoruje się na nikim , śmiało tnie w lipie, formuje , upraszcza, rytmiczni e układa fałdy sukien swoich świątków. Jest surowy, prosty. Stworzył on własny świat, rzeźbi oryginalne świątki bez względu na to, czy podobają się one, czy nie. Jego liczne „niesamowite" Chrystusy, roz­pięte na krzyżach mają dużo wyraz u męczeństwa. Krzyż z Chrystusem, postawiony przez niego w 1906 r. po lewej stronie rzeki Tanew w Łazorach, ludność tamtejsza obaliła i zatopiła, ponieważ „Gomiela czym figurę zaprawił, że woda do niego szła i pola zalewała". Gomiela jednak figurę z wody wydobył i postawił w innym miejscu. Gdy  poraz drugi „woda szła" wówczas to Gomiela wydobywszy ją jeszcze raz z wody, postawił na przeciwnym brzegu w pobliżu swego domu, obecnie pod opieką jego syna Michała.
Janusz Świeży - Świątkarze Biłgorajscy




Chrystus Frasobliwy w ujęciu chłopskim, w prostym ludowym przyodziewku.



A to ujęcie gotyckie, w takiej formie przywędrował Chrystus na wieś po nastaniu renesansu, gdy artyści cechowi nie dawali rady sprostać nowej formule. Na wsi jednak nikt nie patrzył na obowiązujace kanony, ludzie chcieli mieć po prostu ładną figurę Jezusa.



"Magiczny" obraz. Z jednej strony Św Piotr, z drugiej św Magdalena. Artysta nieznany.
I kilka ciekawszych świątków z muzemu.

Św. Onufry.

Święty... Nie wiem jaki. Ma na ręku dziecię, pasuje nadal kilka imion.

Św. Jan Nepomucen

5 komentarzy:

  1. Zawsze podziwiałam wyobraźnię rzeźbiarzy, podobno widząc kawałek drewna czy kamień już widzą efekt końcowy i nawet prości ludzie obdarzeni są takimi wizjami, co potwierdza wyjątkowość sztuki ludowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. większość sztuki sakralnej, zwłaszcza ludowej ma charakter apokryficzny... weźmy na ten przykład posążki wesoło uśmiechniętego Buddhy z wielkim brzuchem... uśmiech się zgadza, ale ten brzuch kompletnie nie pasuje do kanonu... niczemu to jednak nie przeszkadza w sensie artystycznym...
    a kojarzysz tryptyk z ołtarza polowego, który po pijaku zgubili c.k. kapelan polowy Katz do spółki z c.k. Szwejkiem?... to podobno było dzieło sztuki...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  3. Michał Anioł mawiał, że z kamienia należy tylko odrzucić to co niepotrzebne. Wtedy powstaje postać...
    Rzeżbiarz - mistrz widzi w bryle kamienia czy w pniu drewna swoją rzeżbę.

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie szukać takich artystów rzeźbiarzy w kamieniu i drewnie? czy ktoś wie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam tu za sprawą Jotki. Nie żałuję i od razu trafiłam na sztukę, a to mój konik.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń