wtorek, 10 lipca 2018

Jedziemy do Moskwy

Francuski prezydent, tak bardzo krytykujący wszem i wobec upadek demokratycznych obyczajów w Polsce, nie ma tych samych obiekcji w stosunku do naszych wschodnich sąsiadów. Na razie wprawdzie przed faktem dokonanym jest jego piłkarska wizyta w Rosji, ale widać jak na dłoni, że różne embarga i ogólny ostracyzm Kremla, które ciągną się za Putinem od czasu zajęcia Krymu i działań destabilizacyjnych na Ukrainie jest Francuzom wyjątkowo nie na rękę i różne zapowiedzi rozmów dyplomatycznych i wizyt krążą w mediach. Wizerunku Kremla nie poprawia użycie silnie działającej toksyny o nazwie Nowiczok, na byłym szpiegu Siergieju Skripalu i jego córce w Anglii, a ostatnio zatrucie tym samym środkiem dwojga przypadkowych Brytyjczyków, a mimo to... Francja kręci zadkiem i zerka na ruskiego niedźwiadka jak podstarzała panna na wydaniu.

Przypomina mi się sytuacja z 1995, kiedy to Józef Oleksy stanął w otwartym konflikcie z Lechem Wałęsą, chcąc jechać do Moskwy na 50 obchody zakończenia II Wojny Światowej. Awantura już wtedy nie dotyczyła tego, że "Łysy", chce jechać, tylko kto ma reprezentować na imprezie nasz rząd. 
Po Europie rozchodziły się wówczas echa krwawej pacyfikacji Kaukazu, a Kazik napisał na okazję piosenkę "Łysy jedzie do Moskwy", którą równie dobrze, po upływie lat można przechrzcić na "Macron jedzie do Moskwy".






To jest normalne, że nie gadasz z bandytami 
Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych 
Kto z kim przestaje, takim się staje 
Na zawsze to w każdej jednej głowie zostaje 
Myślę, że jest w tym coś żenującego 
Odwiedzać gospodarza dzieci mordującego 
W imię imperialnych bredni, to pomysł nieprzedni 
Tłumaczy to święto w dzień powszedni 
Gdy na wsie góralskie bomby spadają 
Jedyna ich wina, że tam właśnie mieszkają 
Gdy swoją ręką ścisnąć rękę zakrwawioną 
Musowo się zabrudzi, tak już to jest zrobione 
Nie będzie inaczej - zapytaj na Kaukazie 
Co o tej rocznicy tam się sądzi w takim razie 
Uśmiechnięte facjaty w imię zwycięstwa 
Armia gdzie indziej okazuje męstwo 

Łysy jedzie do Moskwy 

To jest normalne, że się brzydzę przemocą 
Zarówno tą małą, pod mym blokiem nocą 
Jak i wielką, w imię pseudoszczytnych racji 
Cicho, nie psuj nastroju przy kolacji 
Ten kraj potężny, jego step wielki 
Nie pojmiesz go rozumem choćbyś myślał wieki 
Przy stole wyżsi rangą podczas picia wódki 
Rozkaz natarcia dla stłumienia rebelii 
Nie pierwszy raz, nie ostatni jak sądzę 
Świata tego konstrukcja się na tym zasadza 
Produkować broń, to na tym świecie 
Jest pierwszy, najlepszy i największy interes 
Wielu by straciło, gdyby się uspokoiło 
Na wschodzie i zachodzie wszystko by ucichło 
A życie tych czy owych? To drobnostka! 
To wszystko jest przecież wliczone w koszta 

Łysy jedzie do Moskwy 

I bardzo to niesmaczne, że i cała ta afera 
Kto ma jechać, a kto nie, rozmiary przybiera 
Ale sedno sprawy nie w nagrodzie Nobla 
Ale w nowych pięciu latach - czyli na poklask 
Bo to jest normalne, że nie gadasz z bandytami 
Sam nie jedzie, lecz wiernymi ministrami 
Czas chce uprzyjemnić i jedyne co złe 
Że Łysy też do Moskwy pojechać chce 
Sentymenty lat niedawnych - co się działo niedawno 
W Soczi to było życie - się piło, się jadło 
To se ne vrati,chociaż tymczasem 
Pojechać i przypomnieć sobie stare dobre czasy 
Chociaż te co są teraz - nie ma co narzekać 
Ma się władzę i pochodne jej, nie trzeba uciekać 
Jak Erich Honecker, chociaż też miał szczęście 
Ludzie mówią, że to w nieszczęściu szczęście 

14 komentarzy:

  1. Trudno zająć jakieś stanowisko, bo wcześniej wyraziłem pogląd, aby naszego dziadostwa, którym się wydaje, że rządzą nami, nie wpuszczać do cywilizowanych państw głównie w UE. Dowody na próbę zmiany ustroju są przecież jawne i na piśmie (ustawy).
    Na Nowiczoka i zajęcie Krymu nie ma natomiast żadnych dowodów wskazujących na Rosję. Krym zajęły przecież "ludziki z Marsa", a Rosja tylko zorganizowała wybory, aby uspokoić zamieszki. To mieszkańcy Krymu sami wybrali sobie zarządzającego. Padło na Rosję ...
    Ale generalnie masz rację, "Kasa Misiu, kasa ...".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że wywiad dajmy na to Francji też ma wątpliwości co do udziału Rosji w operacji na Krymie? Myślę że znajdziemy jeszcze sporo przykładów na to, że Rosja demokratycznym krajem nie jest, a w każdym razie nie bardziej demokratycznym niż taka Polska.

      Usuń
    2. Myślę, że nikt na świecie nie wątpi, że Rosja była głównym autorem zajęcia Krymu, ale i nikt na świecie nie potrafi tego udowodnić przed Międzynarodowym Trybunałem. Przecież na Krymie w wolnych wyborach wybrano władzę Rosji ...

      Usuń
  2. Gdyby przyjąć to za zasadę generalną, to mało miejsc zostanie do odwiedzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Kilka państw europejskich chętnie bym odwiedził. :)

      Usuń
    2. Gdy tak się przyjrzeć, to albo ktoś nam lub my innym narodom coś mamy za złe...

      Usuń
    3. Myślę że nie chodzi o narody, choć nie mamy najlepszych doświadczeń z naszymi sąsiadami. Z niektórymi państwami nie mamy natomiast najlepszych relacji, co jest kwestią dość złożoną.

      Usuń
  3. Krym dla Polski.
    1918 premierem niezależnej tatarskiej Republiki Krymskiej zostaje polski Tatar gen.M.Sulejman Sulkiewicz.Niestety,dla Rosji istotne jest przekazanie Krymu przez Turków Katarzynie W. -a widzimisie Chruszczowa jest o kant potłuc wg.prawa międzynarodowego.Komu na świecie potrzebna jest demokratyczna Rosija-Święta Rosija?.Albo demokratyczny Iran czy Afganistan?-UE ,USA.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Awantura już wtedy nie dotyczyła tego, że "Łysy", chce jechać, tylko kto ma reprezentować na imprezie nasz rząd".
    Widać to nie pierwsza i nie ostatnia taka awantura o to KTO MA JECHAĆ. Kojarzy mi się to z awanturą o stołek w UE.
    Dziś w radio słyszałam wypowiedź, że Putinowi wcale nie zależy na Mundialu [piłce nożnej] gdyż on lubi tylko walki sportowe; natomiast Mundial miał pokazać siłę [potęgę] w zdolności do przygotowania takiej imprezy sportowej. Polityka...polityka i jeszcze raz ...polityka.
    Wiadomo, że liczy się siła a nie demokracja, bo to potęga pieniądza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej oczywiste. Pytanie, czy powinno się tam jechać, skoro oficjalnie mówi się że Putin robi be

      Usuń
  5. Mnie się podoba ten fragment:
    „To jest normalne, że się brzydzę przemocą
    Zarówna tą małą, pod mym blokiem nocą (...)”

    W wielkiej polityce, wszystkie fobie trzeba schować do szafy, bo to nie miejska ulica, gdzie jeśli ktoś kogoś napadnie, jest policja, prokuratura i sąd, a w ostateczności – samosąd, czyli obrona konieczna. Nie będę oceniał polityki Rosji, jest bez wątpienia godna potępienia, ale jedyny sposób jej złagodzenia to dyplomacja, więc nie potępiał bym tego Macrona tak jednoznacznie, tym bardziej, że nie jest jedynym. Podobnie postępują Amerykanie, Niemcy, a nawet nasz jedyny sprzymierzeniec w świecie – Orban. To tylko my zachowujemy się jak dzieci w piaskownicy i obrażamy się na cały świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soft power Rosja.Car Putin organizuje igrzyska dla gawiedzi całego świata w tym tego zachodniego w pełni "demokratycznego".
      Tylko niektóre przykłady:
      2014-Soczi
      2017-3 Zimowe Światowe Wojskowe Igrzyska Sportowe
      Formuła 1-wyścig
      MŚ hokey na lodzie
      Mistrzostwa Świata W Karabinie IPSC
      Mundial 2018-22mld dollars
      itd
      Putin rozdaje karty ,Rosja się liczy na świecie- a od 16 wieku ma obowiązek przebóstwić cały świat , religia jest tylko narzędziem w rękach władzy.Unia Euro-Azjatycka od Lizbony po Władywostok.
      Angus Roxburgh opisuje w jaki sposób dawny agent KGB z reformatora zmienił się w autokratę("ekstrawagancki kult jednostki " ,car)."Strongman".

      Usuń
    2. No wiem, dużemu wolno więcej...

      Usuń
    3. Projekt zbrojeniowy Rosji 2011-2020 to 20 trylionów rubli.
      "Strategiczne porozumienie" z UE (Niemcy,Francja i...?) miało przynieść ok.7 trylionów rubli ,rząd Rosji miał przeznaczyć "tylko" 13.Co NATO Trump ma obecnie do powiedzenia Merkel-wiadomo.Jaka będzie rola Polski -to się okaże po rozmowach Trumpa z Putinem.

      Usuń