czwartek, 8 listopada 2018

Fashyzm nie przejdzie!

Zdawać by się mogło, że nie ma już ratunku, odkąd miliony faschystów zawłaszczać poczęły na jeden dzień Warszawę.
Ale przebrała się miarka!
Strzeliły korki od szampana, sypnęło się tęczowe confetti - nie będzie fashystowskiego marszu w Warszawie! 
I dobrze! niech ta zapijaczona hołota siedzi tera w domu i zalewa smuta tanim winem, albo jeszcze tańszym (o ile to możliwe) piwem!



Skąd tylu fashystów? Ano Pan Wroński z GW już to wyjaśnił dawno:

"W mediach społecznościowych symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak - że musisz się mieć na baczności. Budzi graniczące z pewnością podejrzenie, że masz do czynienia z osobą wulgarną, agresywną, homofobem, radosnym burakiem".

Jednym słowem - flaga, orzeł - być może powinny być symbolami hańby, bo w takie koszulki ubierają się też szowiniści, rasiści, antysemici. Ich zakaz pewnie zlikwidowałby problem niechęci jednego człowieka do drugiego całkowicie i zapanowała by powszechna sielanka.




Konkluzja - za zakazem Marszu stoi już nie tylko HGW, ale też i wojewoda mazowiecki (podobno). Powód jest jeden - strach, strach nie przed zadymiarzami spod znaku skrajnej prawicy, ale strach też przed jakąś częścią narodu. Na dźwięk słowa faszyzm zaczynam dostawać drgawek, bo słowo w jego pierwotnym kontekście jest martwe od dekad. Używa się go na zasadzie rozpylania smrodu w towarzystwie - nikt nie wnika o co chodzi, tylko zatyka nos i spieprza. Fashyzm, wszędzie fashyzm!

16 komentarzy:

  1. Wiesz, nawet gdy obserwuję zachowania naszych małoletnich kiboli (sami nazywają siebie Narodowcami) to raczej w ten dzień siedziałabym w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie mamy inne skale porównawcze. Do muzeum przychodzi młodzież, interesują grupą rekonstrukcyjną (wielu moich kolegów ma poglądy narodowościowe), dzieci z chorągiewkami, rozdajemy im znaczki z makami, robią sobie zdjęcia w czapkach wojskowych itp.

      Nie popieram skrajnego narodowego szowinizmu, ale ma też dość wrzucania wszystkich do jednego, wspólnego wora z nazwą "Faszyści".

      Usuń
    2. Oczywiście jest młodzież taka jak piszesz, u nas także.
      Wrzucanie do jednego wora następuje chyba przez to, że te "faszystowskie"wystąpienia przyćmiewają inne...a jednak narodowcy idą obok i nikt nie reaguje.

      Usuń
    3. byłoby zaiste najfajniej, gdyby głównym ewentem 11 listopada był pochód odtwórców historycznych pozbawiony ideologiczno - politycznego smrodu, ale obawiam się, że obecnie to utopia...
      p.jzns :)...

      Usuń
    4. @PK
      A tak, faktycznie też mi się tak wydaje...

      Usuń
  2. wspaniały ten rysunek, gdyż może działać w obie strony: jako satyra na (brunatne) lewactwo /nazioli/, jak też jako satyra na tych, którzy ich nie lubią... coś mi się zdaje /ale tylko zdaje/, że zamieściłeś go z tą drugą intencją...
    ...
    co do decyzji H.G.-W. nie widzę powodów, by otwierać nawet butelki z podpiwkiem... choć narodowców /czy faszystów, jak zwał, tak zwał/ nie lubię, to pomijając kwestię, iż na moment, gdy piszę ten komentarz /vide data i godzina/, gdy wkroczyła brunatno-czerwona ekipa do gry /której też nie lubię/ i sytuacja zrobiła się po prostu ciekawa, tu wcale nie chodzi o to, by naziole nie odbyli swojej "hajhitla parady"...
    p.jzns...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest satyra na stwierdzenie, że w Marszu idzie samo "brunatne lewactwo". Po prostu musiałbym wrzucić do worka z faszystami swoich znajomych. Równie dobrze mogę Ci zamieścić zdjęcia z Marszu, jak idą tam matki z dzieciakami...

      Usuń
    2. aha... to, że nie samo, to akurat wiem, więc na pewno tak nie stwierdzę, tylko jeszcze pytanie, czy i jak wielu tak twierdzi?...
      bo generalnie to masz rację, że nazwanie "faszystą" (etc) każdego, kto szedł w Marszu to co najmniej mocne nadużycie...
      za to te dzieciaki... hm... Marsz z bliska widziałem ostatnio dwa lata temu, ale moją uwagę skupiły te dzieciaki, które zbyt dobrze się na nim i okolicach nie czuły, widać było, jak boją się huku petard i wrzasku... poza tym to było dwa lata temu, rok później mogło być inaczej...
      mnie zaś ta satyra rozbawiła, gdy na nią spojrzałem w pozycji "nielubiejącego" narodowców, dojrzałem w niej kpinę z faktu, jak te środowiska kreują się na "obrońców rodziny"...

      Usuń
    3. a tak w ogóle, to nawiązując do rozmowy na forum Asmo o znaczeniu słów, to faktycznie świetnym pomysłem jest, by słowu "faszyzm" pozostawić stare, historyczne znaczenie, zaś pewną mentalność i zjawiska z nią związane nazwać "fashyzm" /dla mnie np. islamizm to też fashyzm (tudzież odmiana lewactwa)/, nie myliło by się, przynajmniej w pisowni i ucięłoby np. odwieczne spory o to, czy dawni naziści z czasów Hitlera to byli faszyści, czy nie...

      Usuń
    4. Ci co określają sam marsz jako "faszystowski". Któryś z unijnych dekli przecież stwierdził, że ileś tam tysięcy faszystów przeszło ulicami Warszawy. Na temat tego, że ciężko skomasować w jakąś logiczną jedność intencje uczestników takich imprez już kiedyś rozmawialiśmy przy okazji komentowania marszu zwolenników legalnego zioła.

      Usuń
  3. To tow.Stalin określił ,że KAŻDY jego wróg (czyt.wróg marksizmu) to faszysta i tak zostało utrwalone w świadomości wykształconych postępaków ."Skrajna prawica" obchodzi dzień Niepodległości 7 pazdziernika- Rada Regencyjna powołuje się na tzw.14 punktów Wilsona.....Ta wiedza jest dostępna -jak przebiegało proklamowanie niepodległości Polski-12,25,28 pazdziernik-to b.ważne daty dla Polaka.Marsze Niepodległości obserwuję od 9 lat (jako uczestnik)i w oczach neomarksistów (uczniów neostalinistów) są to marsze faszystowskie.Żadna wiarygodna wiedza(różne zródła)nie dociera do mentalnie zniewolonej świadomości postkolonialnych niewolników-kto to jest faszysta,nacjonalista ,czy nazista(np.co ma wspólnego faszyzm z prawicą ,religią ,państwem-tego większość postępaków europejskich nie wie).Układ magdalenkowy od dawna obawia się Marszu Niepodległości (czyt.patriotów) ,bo to mały zalążek protestujących i zbuntowanych (od 3 lat to raczej młodzi z różnych środowisk)-kto Marszem steruje-są różne domysły-ale raczej nie ONR(powstało chyba na życzenie środowiska wybiórczej),jak już to ....?Jest to niewątpliwie ważny dzień dla przeciętnego Polaka-również dla tych siedzących w chałupach przed tv i słuchających prawdziwych wiadomości merdiów-Przeżyj to sam Rodaku -nie traktujmy się .jak wrogowie-chociaż możemy być przeciwnikami....Chwała Wielkiej Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój sąsiad jest faszystą. Widziałem kiedyś jak szedł gdzieś z biało - czerwoną opaską na ramieniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro w oczach wyznawców Spinelliego idą faszyści na czele z El Pre-Chwała Wielkiej Polsce-idziemy pod biało-czerwoną Rodacy

      Usuń
  5. Oglądałem transmisje z dzisiejszych marszów w Warszawie i myślę, że Wroński chyba miał rację.

    OdpowiedzUsuń
  6. To co wydarzyło się w tym roku, jeszcze przed marszem, to właściwie była jakaś komedia. A może właściwie tragedia. Co się z nami dzieje...

    Ale gdybyśmy mieli iść tą drogą, to z całą pewnością zostałam faszystką, bo w swoim filmie biegam po ulicy z polską flagą, a co gorsze nie widzę w tym nic złego. Smutne, że tysiące ludzi, którzy czerpią z takiego pochodu po prostu dumę i radość są oceniani przez pryzmat jakiegoś ułamka tego zgromadzenia...

    OdpowiedzUsuń