wtorek, 5 lutego 2019

Nic śmiesznego...

Jak wiadomo, zbuntowany eksperyment, zwany roboczo Ogórkiem zbiegł z laboratorium barona Millera i zaczął grasować w mendiach publicznych. Ale jak to zwykle bywa w bajkach dla dorosłych, został w końcu osaczony przez wzburzony tłum/bezmyślną tłuszczę (niepotrzebne skreślić)... Ta, z widłami... wróć, nie mieli wideł, tylko śliną i kamieniem atakowali - choć skupili się na bogu ducha winnym (o ile mechaniczny twór może mieć ducha) aucie. Jak ktoś oglądał filmy o jaskiniowcach, wie, że ślina i kamień, oprócz maczugi wyciosanej z dębowego konara to najbardziej pierwotny środek wyrazu. Na szczeście TVP stanęło na wysokości zadania, wychwyciło z tłumu wizerunki uwstecznionych "wrogów ludu" i pokazała je na swych ekranach.
Aczkolwiek, sprawa jest poważna, wiadomo, że częste używanie kamieni przez jaskiniowców powala nawet dinozaura, co wiadomo po znalezieniu ich szkieletów na wykopaczliskach, a co dopiero taką wątłą (w porównaniu z kopalnym gadem) Ogórek.
Przez mendia anty mendiowe - przebiegła zaraz informacja, że winnym zajścia jest przedstawiciel ciemnej strony mocy, prowokator, prowodyr i agent wpływu - niejaki Jaok  (prawda że pasuje to miano co najmniej do prawej ręki Lorda Vadera z "Gwiezdnych Wojen"?),  znany też jako... hmm... to chyba brzydkie słowo jest... "Pyta", który miał coś tam wykrzykiwać do "blokadersów" przez megafon "podsycając emocje", dla niepoznaki przykleiwszy wcześniej sztuczną brodę. Tym razem chytre przebranie na nic się zdało - nie dość że Jaok został zdemaskowany, to jeszcze jeden z napastników kopnął go w piszczel. Na filmiku widać jak nieszczęśnik ogania się malutkim megafonikiem, przed sunącymi na niego przeciwnikami mendiów (ale zwolennikami innych!!!), można go sobie obejrzeć wraz z uszkodzonym jaokowym piszczelem pod zamieszczonym na końcu linku.
Najbardziej niektórych szokuje, że przecież Jaok się tak dobrze zapowiadał...  w "Antyradiu" pracował. A tu nagle na ciemną stronę... szok! Mógł przecież z tą brodą doklejoną na jakąś miesięcznicę jakąś, czy co tam se teraz Pisiory urządzają, ruszyć, albo jak normalny dziennikarz jedynej szanujuącej się i wiarygodnej gazety wymazać gębę pastą do butów i na imprezę narodowców, albo przyjęcie urodzinowe Hitlera się wbić... Prawda, że inaczej by to wyglądało?


Jaok zabrał głos...


14 komentarzy:

  1. Może byłoby to i śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Nie chciałabym wówczas być na miejscu Ogórek. Nigdy nie przewidzisz reakcji tłumu. Do czego jest zdolny tłum, chyba nie trzeba objaśniać. Można zaszczuć człowieka, zlinczować, przyprawić o zawał; a nikt nie będzie poczuwał się do winy.
    Ten przypadek, to przykład jak wciela się w czyn walkę z mową nienawiści.
    Strach się bać nawet głos zabierać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę szczerze mówiąc pojąć celu tej manifestacji. Ja rzeczy które są według mnie szkodliwe nie oglądam.

      Usuń


  2. Jeśli mogę coś wykreślić to wykreśliłbym oba, i wzburzony tłum, i bezmyślny. To była grupa protestujących na kłamstwa TVPiS, a do tego mieli pełne prawo.

    Dalszej części nie bardzo rozumiem. Chwalisz metody Jaok’a , czy potępiasz? Mam wrażenie, być może mylne, iż Ci go żal, ze ktoś go kopnął w goleń. Jak by mnie ktoś tak szturchał jak on, celowałbym w jaja. Może cienko by piszczał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mieli, mieli.

      Generalnie nigdy mi się jego niby prowokacje nie podobały. Natomiast nigdy by mi do głowy osobiście nie przyszło do głowy, żeby go kopać - natomiast co do szturchania - zauważ, że on cały czas się wycofywał, a ci ludzie na niego napierali trzymając jakąś rozpostartą szmatę. Widziałeś to nagranie w ogóle?

      Usuń
    2. Kto bierze udział w TYCH prowokacjach-to trzecie i obecne pokolenie tych co przyjechali na czołgach po wojnie.
      Po 1945 roku nastąpiły rządy motłochu(ochlokracja),któremu wmówiono,że jest elitą i im wolno wszystko.Ministrowie odpowiedzialni za bezpieczeństwo są silni jedynie w gębach,w sumie nie mają władzy .Decyzje zapadają w ambasadach....
      Sam chętnie bym zaprotestował przeciwko motłochowi....

      Usuń
    3. Radku:

      „On cały czas się wycofywała” – a po cholerę się tam pchał? Nieść lampkę pokoju? Jak to mawiał Klos: nie ze mną te numery Bruner. Są dwa powody mieszania się w tłum protestujących: albo się do nich przyłączam, albo chcę sprowokować agresję. Pierwszy powód chyba sam wykluczysz?

      Usuń
    4. Wiesz, żyjmy w wolnym kraju, a to miejsce publiczne. Generalnie jego prowokacje z reguły miały na celu ośmieszenie protestujących i wykazanie ich głupoty - i to mu się udawało z reguły - bo zdarzało się, że sami nie wiedzą przeciw czemu protestują.

      Zresztą nie oszukujmy się - co to znaczy prowokować agresję? To ludzie byli czy psy, którym na ryj trzeba włożyć kaganiec, żeby nie gryzły? Nie przemawia do mnie taka argumentacja. W sumie znów wykazujesz się relatywizmem, gdyby to byli narodowcy pod TVN, na pewno inaczej byś teraz śpiewał.

      Usuń
    5. To, że żyjemy w wolnym kraju nie jest równoznaczne z przyzwoleniem na prowokacje, Jeśliby nawet, prowokujący musi się liczyć z reakcją. Spróbuj drażnić psa, ciekawe do kogo pójdziesz z pretensjami, jak Cię ugryzie?

      A nie zastanawia Cie dlaczego nikt przed gmachem TVN nie protestuje?

      Usuń
  3. Nie oglądać można, ale gorzej gdy trzeba za to płacić...
    To wyraz bezsilności i frustracji, czasem mam ochotę też manifestować, niekoniecznie z rękoczynami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyrzucisz telewizor z domu, nie trzeba płacić. :D

      Usuń
    2. Coraz częściej o tym myślimy, gorzej, że sport mąż lubi oglądać...

      Usuń
    3. Bo tak naprawdę płaci się za telewizor, a nie za to co oglądasz...

      Usuń
  4. Mam prosty patent, jak ktoś z telewizji nie podoba mi się pod względem choćby prowadzenia programu, nie oglądam. Widać te osoby nie potrafią w ten sposób robić, a przydałoby im się to bardzo. Można nie zgadzać się z kimś, z jego poglądami, jednak takie sytuacje jak miały miejsce przed TVP są moim zdaniem karygodne. Słusznie porównujesz tych protestujących do jaskiniowców, zero wzniosłości w tym było. A już najbardziej perfidne było jak śmiali się po ,,akcji", że nikt pani Ogórek nie lubi.

    Tylko skąd pan Biedroń weźmie pieniądze na swoje obietnice, o tym milczy, chociaż jak ktoś ma pewne podstawowe pojęcie o finansach to wie już skąd.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasę weźmie z budżetu ,tak jak PiS bierze 24,5 mld na 500+(każdy wygrany bierze). Biedroń nie ma pojęcia o czymkolwiek ,bo ukończył politologię w Olsztynie(jeden semestr ekonomii?)-wiadomo.Był(SLD,Palikot) i jest odpowiednio wykorzystywany(za swoją zgodą) przez środowiska popierane (być może i finansowo?)z Zachodu-tak wnoszą niektórzy dziennikarze z tzw. prawej strony... .Sam Biedroń jaki jest,każdy widzi-wesoły i śmiszny.

      Usuń