czwartek, 21 maja 2020

Mój pedofil lepszy niż Twój.

Film Latkowskiego wywołał burzę, choć może nie taką, na jaką liczyli twórcy i TVP. W zasadzie nie sam film, bo podobno nie było w nim konkretów, ale apel do celebrytów, którzy według Sylwestra Latkowskiego coś muszą wiedzieć... I tych wywołał do tablicy po nazwisku. Ale celebryci muszą albo i nie muszą wiedzieć, a ponieważ szykują się pozwy, i to wcale nie pozbawione racji, marnie reżysera widzę.

Ale w sumie co innego mnie zastanowiło, bo tak się składa, że mam wśród znajomych autora książek i dziennikarza śledczego Janusza Szostaka, który na swym profilu zamieścił poparty dokumentami taki wpis:

"W 2015 roku Mikołaj Podolski, na łamach mojego magazynu Reporter, zajął się jako pierwszy w Polsce sprawą pedofila Krystka i jego mocodawców z Zatoki Sztuki. Wówczas właściciele tego przybytku wytoczyli nam proces, który trwał do ubiegłego roku. Sądy od początku sprawiały wrażenie, że są po stronie tych ludzi. Dostaliśmy nawet zakaz pisania o tej sprawie. Wówczas nikt nie stanął w naszej obronie, żadna telewizja ani Ministerstwo Sprawiedliwości, do którego zwracaliśmy się kilkakrotnie. Odpowiadano nam wymijająco. Teraz ktoś, kto przez 5 lat siedział praktycznie cicho, wyciąga historię Krystka - nazywając go przy tym kozłem ofiarnym - i robi z siebie bohatera, pogromcę pedofilów. A prokurator generalny w trybie nagłym powołuje specjalną komisję w tej sprawy. Dlaczego nie zrobił tego wówczas, gdy my zwracaliśmy się w tej sprawie do ministerstwa? Bo mój pedofil jest lepszy niż twój?"

Rok temu natomiast na swój film o pedofilii zbierał przez FB Mariusz Zielke (ten sam, który wskazał Sadowskiego), sprawa mnie wówczas zainteresowała i na tyle, żeby się dowiedzieć u źródła że film nie ma być żadnym "odwetem" (w ogóle co za dziwne słowo - odwet... rozumiem żeby odpowiedź, ale odwet sugeruje że ktoś się filmem Latkowskiego zemścił na Sekielskich) bo w grupie pedofilów o których miał kręcić Zielke był ksiądz, celebryta i biznesmen. Film nie powstał, bo dziennikarz nie uzbierał założonej sumy...

Od grudnia 2019 roku Zielke już nie może pisać o Sadowskim bo ma sądowy zakaz.

"Poszkodowanych są prawdopodobnie setki dzieci, choć tych „bardziej” na razie wysłuchałem kilkanaście. W teczce z dowodami mam 21 nazwisk. W części są to znane publicznie osoby, dlatego muszą pozostać anonimowe i nigdy nie może się to przedostać do tabloidów" 

Oczywiście można konkludować dwojako - pedofilia poza kręgami kościelnymi to mit i żaden cebryta, żaden polityk, ani żaden biznesmen absolutnie się takich rzeczy nie dopuszcza. Drugą opcję czytelnik niech sobie dopowie sam.

50 komentarzy:

  1. Zjadłeś mi jutrzejszą notkę, ale niech Ci będzie, w gruncie rzeczy mam podobne zdanie na temat filmu Latkowskiego. Za to masz u mnie przerąbane za komentarz u Asenaty. Ty masz jakieś wizje na temat tego, jaki jest mój stosunek do pedofilii poza Kościołem, że piszesz „Dla takiego Asmo np. wszystkie inne filmy mydlą oczy i odwracają uwagę od tej jedynej, słusznej pedofilii”? Może wystarczyło zapytać?

    Za to mam niemałą satysfakcję, aby Ci wytknąć rażącą nieścisłość. Piszesz: „Od grudnia 2019 roku Zielke już nie może pisać o Sadowskim bo ma sądowy zakaz”. Tymczasem 11 grudnia 2019 roku sąd apelacyjny zdjął z niego ten zakaz, o czym sam poinformował na Facebooku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, gdy wspomniałem o w zeszłym roku o filmie Zielke, dokładnie tego słowa użyłeś :) Wspominałeś jeszcze że odcina kuponiki od filmu Sekielskich... więc?

      A wiesz, tak nie do końca rażąca, bo akurat książki którą napisał nie może opublikować. :)



      Usuń
    2. Napisałeś dokładnie: "Środowiskami gdzie jest najwięcej pedofilów to rolnicy i murarze. Tymi środowiskami będzie zajmował się film Zielke? Jeśli nie, to znaczy, że on coś „kombinuje”, tu: odwrócić uwagę od pedofilii w Kościele..."

      Usuń
    3. Możesz przytoczyć, bo ja nie tylko dokładnie nie znalazłem, ale nawet niedokładnie.

      Mam Ci pokazać książkę "Bejbi" i gdzie jest oficjalnie dostępna? Żaden sąd nigdy nie zakazał jej publikacji i sprzedaży.

      Usuń
    4. Wskaż mi jeszcze notkę, bo ja odnoszę się do "W interesie społecznym"

      Usuń
    5. A skąd pomysł że chodzi o Bejbi?

      No i co z tego że odnosisz się do "W interesie Społecznym"? Widziałeś?

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. To o jaką książkę chodzi? Bo Sadowskich chciał wycofania tej właśnie książki.

      Wciąż masz problem ze zrozumieniem. Oprócz zdania wyrwanego z kontekstu napisałem też w tym samym komentarzu: „Jeśli do tego dodasz skalę pedofili Sadowskiego, i porównasz ze skalą pedofilii kleru to ja zapytam, jakim prawem Zielke chce wymuszać o czym i kiedy ma pisać „Wyborcza”?
      Masz rację, pedofilia w innych środowiskach jest tajemnicą Poliszynela, ale nic jej nie chroni przed prawem, tak jak jeszcze niedawno zasłaniano się tajemnicą w Kościele”

      Usuń
    8. Nie wiem, tego nie powiedział. Oficjalnie Bejbi nie jest jego, tylko Moniki M.

      Może porozmawiamy o Twoim problemie? Dwóch dziennikarzy dostaje zakaz pisania o pedofilii, A Ty nadal twierdzisz, że prawo ich nie chroni...

      Usuń
    9. Za wirtoalną.pl : „Krzysztof Sadowski domagał się także tego, by Mariusz Zielke usunął wszystkie teksty na jego temat. Muzyk chciał także wstrzymania dystrybucji książki "Bejbi", przy której dziennikarz miał pracować jako "ghostwriter". Miały tam być poruszane wątki molestowania seksualnego. Sąd jednak odrzucił te wnioski.”

      Kto ma być tym drugim?

      Usuń
    10. Na jak długo zakazano pisać Mikołajowi Podolskiemu?

      Usuń
    11. Ale co za różnica na jak długo. Wyobrażasz sobie zakaz pisania o kościelnej pedofilii? Oburzałbyś się wniebogłosy, bez względu na jak długo - gdyż oznacza to, że ktoś tym ludziom sprzyja.

      Usuń
    12. To może inaczej. Znasz przypadek, gdzie Kościół wystąpił o sądowy zakaz pisania o pedofilii? Był chyba taki w..., w Australii, bo ów abp "jakiśtam" okazał się faktycznie niewinny. I drugie pytanie: czy osoba oskarżana, pomawiana, ma prawo bronić się przed dziennikarską nagonką? W tej chwili ten Latkowski ma już chyba z dziesięć zapewnień pozwów o zniesławienie, a w przeszłości nie było inaczej.

      Ja Ci wykażę różnicę. Jeśli pedofil, lub osoby go ukrywając nie protestują, jak to ma miejsce w przypadku pedofilii księży, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Każdy ma prawo korzystać z obrony przed pomówieniami, i niektórzy księża też z niego korzystają, nawet o tym nie wiedząc, bo pisze się o nich w jednoliterowym skrócie. Tymczasem owi rzekomo niezależni dziennikarze walą prosto z mostu operując pełnymi nazwiskami. Dopóki wina nie jest udowodniona, nie mają do tego prawa. Nie mają prawa nawet po udowodnieniu winy, chyba, że sąd zasądzi inaczej, zezwalając na publikację tych nazwisk. Z tego schematu wyłamuje się np. postać abp Janiaka, tyle że o ile mnie pamięć nie myli, Sekielski miał na to zgodę od zainteresowanego.

      Usuń
    13. A dlaczego kościół ma występować o taki zakaz? Występują księża jako osoby prywatne, więc co to za dziwne porównanie.
      A czy ta osoba nosi sutannę? Bo mam wrażenie że to wiele dla Ciebie zmienia?

      W drugim akapicie rozśmieszyłeś mnie. Tak to jest z tymi nazwiskami u Sekielskiego:

      ... Eugeniusza M., kustosza sanktuarium w Licheniu i inicjatora budowy bazyliki. Jego pomnik, gdy klęczy przed papieżem Janem Pawłem II, stoi dziś przed wejściem do świątyni... Wiesz, w kilka chwil dowiedziałem się co oznacza to "M."

      Ci księża nie są anonimowi, nawet jak nie poda się nazwiska...

      Usuń
    14. Masz z tą sutanną błędne o mnie mniemanie, jak zresztą we wszystkim ;) Czy ja kiedyś chwaliłem, no powiedzmy broniłem pedofila bez sutanny?

      Tak, kustosz sanktuarium w Licheniu i inicjator budowy bazyliki nic mi nie mówi, nawet jeśli to Eugeniusz M. Jeśli jestem wścibski, a nie jestem, to w necie dziś sprawdzę, kto zacz. Jeśli jednak ktoś w tym necie zaistniał, to nie z powodu pedofilii a przez to, że czymś się pochwalił, lub ktoś go pochwalił. Przy takich skłonnościach należało zadbać o to, aby nigdzie nie było o nim głośno. Tyle, że naiwnych (nawet wśród księży) nie sieją...

      Usuń
    15. Asmo nie bądź naiwny. Wystarczy podać skąd ksiądz był a można sprawdzić wszystko. To nie są prywatne osoby.

      Usuń
    16. Doprawdy? Taki ks. X (imię) z parafii Y. Próbujesz się dowiedzieć kim jest, i co? Pojedziesz do tej parafii? Załóżmy, że pojedziesz, ale nim dotrzesz, jego już tam nie ma i wciąż dla Ciebie pozostanie ks. X. Może być tak, że w necie nie znajdziesz jego fotografii, będziesz go mijał na ulicy, a i tak go nie rozpoznasz, chyba, że przyjmowałeś go po kolędzie i masz dobrą pamięć wzrokową.
      A taki Szyc się nie ukryje, bo jest osobą publiczną, więc będą za nim krzyczeć, że wiedział a nie powiedział. Gdyby o nim pisano B. aktor teatralny i filmowy z Warszawy, byłbyś jak czytający wiersz, który usiłuje zgadnąć, co autor miał na myśli.

      Usuń
    17. Ks X z parafii Y to fikcja literacka, a nie demaskowanie pedofilii w kościele.

      Przed czym Szyc ma się kryć???

      Usuń
    18. Choć nie mam litości dla pedofilów, dopóki nie zapadnie wyrok nikt nie ma prawa upubliczniać jego danych.

      Szyc opublikował pogróżki jakie do niego przychodzą od czasu, gdy Latkowski wymienił jego nazwisko. To wprawdzie tylko pogróżki, i oby nimi pozostały, ale nie życzyłbym Ci takiej atmosfery w życiu rodzinnym.

      Usuń
    19. Sekielski nie podał nazwisk księży z wyrokami. Te sprawy były przedawnione wyroków nigdy nie było. Cybulę wyciągnął prawie z grobu. Ja uważam że tak należało, ale mam wrażenie, że TY masz ochotę wprowadzić podział na pedofilów, których można demaskować i nie można...

      Jakoś mi ich nie szkoda. Tym bardziej że jeden i drugi sami nie słyną z łagodnego języka i takie pogróżki w necie to dla nich normalka.

      Usuń
  2. Odwet w tym wypadku to bzdura,kolejna teoria spiskowa, ale mógłby się autor filmu lepiej przyłożyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwet to tylko złe słowo, tak naprawdę powinno być: próba zmarginalizowania wrażenia po filmie „Zabawa w chowanego”.

      Usuń
    2. Myślę że akurat nie da się zmarginalizować takich przypadków. Chyba dowodem że wskazaniem całej siatki ze sławnymi osobami, ale tak się nie stanie, nawet jeżeli coś takiego istnieje.

      Usuń
    3. To nie tylko film czy wrażenie są marginalizowane, dziś czytam, że oskarżony o pedofilię biskup nadal ma udzielać święceń.
      Jeśli komisja do spraw pedofilii będzie pracować jak ta smoleńska, to klękajcie narody!

      Usuń
    4. Onet-" Nikt nie odsunął księdza biskupa i ma prawo do święcenia księży dla tej diecezji"
      I biskup może powiedzieć-"no i co mi zrobicie?)

      Usuń
    5. No nic, jego racja jest lepsza, niż ofiar...

      Usuń
  3. Pedofilia dotyczy wszystkich środowisk.Tu nie ma żadnych wątpliwości.
    Bracia Sekielscy zajęli się pedofilią w Kościele.Takie mają prawo.Ich filmy są moim zdaniem dobrze zrobione.Pokazują całe spektrum problemu.

    Nikt się nie uwziął na to,że tylko zło jest w Kościele.Tylko jak na razie tylko ono zostało dobrze wydobyte na powierzchnię.

    A ta sprawa z Sadowskim to jakaś dziwna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałeś u Szyca korespondencję z Latkowskim?

      Usuń
    2. Zło w Kościele łatwiej jest wydobyć na powierzchnię. Choćby z tego względu, że nie jest to niebezpieczne dla wydobywającego. Poza tym, jeżeli jest tak jak mówi Zielke, że osoby prześladowane przez Sadowskiego są znane publicznie, to nie jest to aż takie dziwne, że ciężko jest je skłonić do mówienia. Taka zmowa milczenia funkcjonowała też w kościele.

      Tak czytałem, przypiął się do niego jak rzep. Niestety to wszystko podważa to co on robi, ale powtarzam raz jeszcze: tu też nikt nie będzie rzucał oskarżeń na własnie środowisko, albo przyznawał się że wiedział, a nie zgłosił.

      Usuń
    3. Słyszałaś że w UK spalono teczki wszystkich zamieszanych w skandal pedofilski za czasów Tchatcher i Blaira? Całe lata śledztwa poszły z dymem, ponad 100 teczek... To się nazywa instytucjonalna ochrona pedofilii na dużą skalę.

      Ale nie ma co kryć - kościelna pedofilia jest obrzydliwsza, bo politykom ludzie tak nie ufali jak księżom. A tu mania zamiatania pod dywan, zamiast jak najsurowsze obejście się z winowajcą.

      Usuń
    4. Nieraz takie wydobywanie odbywa eis malutkimi kroczkami.Nieraz jest to burza z piorunami,jeżeli ofiara zdecyduje się mówić.

      Wiadomo,ze nawet winny szedł będzie w zaparcie.Ta rozmowa pokazała jednak jakieś rozchwianie Latkowskiego.

      Tego nie czytałam Poszukam.

      Tak kościelna pedofilia jet najbardziej obrzydliwa.Dotyka spraw ciała ale też i ducha.

      Usuń
  4. Dwa bardzo ważne filmy o zjawisku pedofilii: "Zabawa w chowanego" Tomasza Sekielskiego i "Nic się nie stało" Sylwestra Latkowskiego pokazały, że nawet walka z pedofilią może być ograniczona do światopoglądowych wojenek.
    Z jednej strony powszechne oburzenie na pedofilię w Kościele i na to, że Kościół katolicki walczy z tym zbyt wolno. Te same środowiska, po dyskusji zorganizowanej przez TVP po filmie Latkowskiego podnoszą wielki krzyk, że "przekroczył granice".
    Z drugiej strony wrzask, że Sekielski dotyka wyłącznie pedofilii księży katolickich; jakby gdzie indziej ona nie istniała. Jakby ofiary księży pedofilów bardziej cierpiały ; czyżby ich ból był większy niż ofiar innych pedofilów? a może są dobrzy i źli pedofile?
    Skoro Latkowski taki "cienki" i taki "miałki" film nakręcił, to dlaczego Sekielscy nie zrobią filmów o ofiarach celebryckich pedofilii, albo o pedofilii w rodzinach???
    Też uważam, że "pedofilia poza kręgami kościelnymi to mit i żaden celebryta, żaden polityk, ani żaden biznesmen absolutnie się takich rzeczy nie dopuszcza". Ba żaden rodzic, żaden "wujek" i żaden sąsiad nigdy nie zgwałcił ani nie molestował nieletnich. Jak się już wszystkich duchownych pedofilów wyeliminuje z życia społecznego, to już nie będzie zboczeńców krzywdzących dzieci. NIC się nie zmieni,bo pedofilia obejmuje często polityków, media, biznes. Artyści potrzebują weny twórczej, natchnienia, innego nie przyziemnego spojrzenia.
    W Zatoce Świń w Sopocie nic się nie stało; nagle wszyscy celebryci święci.
    To ofiary same się gwałciły, same siebie molestowały - WINNYCH BRAK.
    Jeszcze trochę a okaże się Sylwestra Latkowskiego sobie to uroił.
    Zatoka obojętnie jak ją nazwiemy "sztuki", świń, knurów, "celebrytów", zboczeńców, pedałów czy demonów, to za tym stoją ludzie upadli, ci którzy się dopuścili tych barbarzyńskich, wręcz z piekła rodem czynów powinni ponieść za to bardzo surowe konsekwencje, ale teraz wszyscy się WYPIERAJĄ.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle czepianie się Sekielskich,że nie robią filmów o "ofiarach celebryckich pedofilii, albo o pedofilii w rodzinach".To się już robi nudne.

    Latkowski nie pokazał ani jednego dowodu winy celebrytów. Tylko puścił nazwiska,te bardziej znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha> skoro Latkowski nie pokazał ani jednego dowodu winy celebrytów, to znaczy, że Latkowski sobie wszystko zmyślił. Dobre sobie; powiedz to tym ofiarom [jedna z nich nawet popełniła samobójstwo więc dowodu nie złoży, zresztą i tak byłoby to słowo celebryty przeciwko słowu małolaty].
      Latkowski zaapelował do sumień celebrytów, aby przerwali zmowę milczenia, bo...przecież te orgie miały tam miejsce. No tak > nikt tego nie nagrał, nikt nie zbierał "haków" nie ma żadnych dowodów- mafia dobrze się zabezpieczyła.
      Tylko...koni żal.

      Usuń
    2. Nie mieszaj w to proszę ofiar.
      To jeszcze raz,gdzie dowód,że jakikolwiek celebryta był świadkiem jakiś napisałaś orgii.To,że oni tam bywali,to fakt.I to pewnie nie raz.Tylko,że to za mało,żeby kogoś w pedofilie wmieszać.

      Część pokazanych na zdjęciach dało się wmanewrować w akcję „Tak dla Zatoki Sztuki”,z różnych powodów.

      Zborowski
      ""Kilka lat temu wystąpiłem w Zatoce Sztuki razem z kilkorgiem koleżanek i kolegów w koncercie piosenek Wojtka Młynarskiego. Wojtek prowadził ten koncert. Rzeczywiście napisałem 'Tak dla Zatoki Sztuki' pod swoim zdjęciem. Gdybym wiedział wtedy, jak paskudne rzeczy tam się działy, nie napisałbym i nie wystąpił. Tyle prawdy"

      Usuń
    3. Z jednym się z Tobą zgodzę

      Tylko...koni żal
      Tak,szczególnie tych w Janowie


      Usuń
    4. Taak> koni żal [tych w Janowie] ale ofiar "Zatoki sztuki" nie żal;
      ciekawa jestem jak byś "ćwierkała" gdyby to dotknęło bliską Ci małolatę???
      Chwała Zborowskiemu, że [choć po czasie] uderzył się w piersi i uznał swoją winę, ale...czy to nie jest "musztarda po obiedzie"???
      gdyby wtedy nie dał poparcia owego "TAK dla zatoki Sztuki] może uchroniłby niejedną ofiarę ???

      Usuń
    5. Jeszcze jedno > "Nie mieszaj w to proszę ofiar".
      Taaak> wolno w to mieszać ofiary pedofilów duchownych,
      ale ofiar innych pedofilów mieszać nie wolno;
      już Ci napisałam, że dowodów nie będzie bo mafia
      pedofilska się dobrze zabezpieczyła;
      może na łożu śmierci ruszy któregoś sumienie
      i wyzna na spowiedzi co robił, co widział i dlaczego milczał.

      Usuń
    6. Jeszcze raz
      Jestem za absolutnym napiętnowaniem i karaniem wszystkich ludzi,którzy się dopuścili czynów obrzydliwych.
      Jestem za tym,żeby dziennikarze próbowali dociec prawdy i upubliczniali efekty swojej pracy.
      Tylko,to wszystko musi być poparte nie słowem wypowiedzianym tylko DOWODEM.
      Co innego jeżeli o ty mówi ofiara,a co innego jeżeli dziennikarz.On musi się czymś podeprzeć dla wiarygodności przekazu.
      Bo inaczej będzie tak jak teraz,nawet jeżeli coś było to rozmyje się to w chaosie nadmiernych słów.

      Czy dobrze zrozumiałam,że stwierdzasz,że mi ofiar nie żal?

      Usuń
    7. @Aisab...
      co Ty najlepszego pleciesz?... co ma cierpienie ofiar do obrzucenia łajnem kilku osób, którzy do tych cierpień się nie przyczynili i o niczym nie wiedzieli, jak na razie dowodów na to nie ma, więc tak należy zakładać...
      Siekielski przynajmniej pokazał materiał obciążający hierarchów, którzy wiedzieli, ale nic nie robili, za to Latkowski po prostu sypnął kilkoma nazwiskami bez żadnego poparcia dowodami dla swoich obciążających sugestii... jeśli nie widzisz różnicy, to nie ma o czym dalej gadać...

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Faktycznie nie ma o czym gadać;
      "Twój pedofil lepszy niż mój"
      ofiary pedofilów duchownych są odważne,
      bo jest nagonka na KK więc nic im nie grozi;
      zaś ofiary "innych" pedofilów nawet nie mogą
      nikomu się zwierzyć, bo im grozi niebezpieczeństwo;
      wybierają więc samobójstwo, bo znikąd pomocy;
      mafia pedofilska działa niczym ośmiornica; swymi mackami
      sięga daleko aż po wymiar sprawiedliwości, który do tej
      pory zamiatał wszystko pod dywan;
      są bogaci, bezwzględni i okrutni;
      pedofile duchowni nie zastosują przemocy i... zemsty;
      faktycznie nie ma o czym gadać, bo znika Wam z pola widzenia
      OFIARA; licytujecie się - kto lepszy;
      Sekielski czy Latkowski; czyje "dzieło" lepsze;
      który lepszym fachowcem???
      Mało istotne cierpienie ofiar; liczy się dla niektórych
      nie obraz lecz rama.
      jeśli nie widzisz różnicy, to nie ma o czym dalej gadać...

      Usuń
    10. Aisab
      Przepraszam Cię bardzo,ale z Tobą się nie da dyskutować.Ty chyba nie czytasz tego co zostało napisane.
      Kroczysz ścieżką kiedyś przez siebie wydeptaną i nie dostrzegasz tylko swoją rację

      Usuń
    11. Asenata>przepraszam Cię bardzo, ale nic na to nie poradzę, że mam inne zdanie niż Ty.
      Każdy kto domaga się dowodów w sprawie poruszonej w filmie "Nic się nie stało..." niech podejmie się zebrania takich dowodów, aby przekonać się, jak bardzo niebezpieczne jest zadzieranie z mafią pedofilską.
      Nie chciałabym być na miejscu Latkowskiego.

      Usuń
  6. filmu nie wiedziałem, bo w żadnym bardziej cywilizowanym medium nie był zapuszczany, a do kurwizji zaglądam sporadycznie, czystym przypadkiem i nie monitoruję jej ramówek, czy innych zapowiedzi...
    ale tak na moją intuicję, to nie była to ze strony Latkowskiego żadna riposta, ani przykrycie filmu Siekielskich, po prostu tak się złożyło, że gość pracował na swoim materiałem i akurat skończył robotę... za to jako przykrywkę mogła go jak najbardziej użyć kurwizja... tylko wszystko wzięło w łeb, gdy Latkowski na emocjach rzucił w eter kilka nazwisk i teraz już się nie gada o żadnej pedofilii, ani w K.rz-kat., ani nigdzie indziej, tylko o zgiełku sądowym, który wywołał...
    p,jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę,że emocje poprzedzone były uzgodnieniami

      Usuń
    2. aha... czyli chodziło nie o meritum problemu, tylko świadome dowalenie kilku osobom, które (jak wiadomo) sympatykami obecnych władz raczej nie są?... okay, mogło i tak być...

      Usuń
    3. Myślę jednak że jakby Latkowski to przemyślał ugryzłby się w język...

      Usuń
    4. Jednak myślę,że było wiadomo co będzie.TVP cwanie dało Latkowskiemu czas,a samo zostało jakby z boku.

      Usuń