czwartek, 12 listopada 2015

Wspomnienia, wspomnienia....


Jest rok 1937. Po prawej stronie zerka w bok moja babcia, Alicja, jeszcze wtedy Dorywalska. Dwaj starsi, poważni panowie z tyłu to nauczyciele: Adam Jadach matematyk (po lewej) i Kazimierz Ruszkowski dyrektor szkoły (po prawej). W środku stoi Stasia Cieślakówna, którą razi w oczy letnie słońce i koniecznie chce chyba jeszcze coś powiedzieć, a młody człowiek uśmiechający się do obiektywu z lewej strony to Stanisław Skupiński.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz