niedziela, 21 lutego 2016

Wystawa klocków Lego



Swoje pierwsze klocki Lego dostałem na początku lat 80. Przywieziony przez moją Mamę z Holandii zestaw zawierał garaż i taksówkę, którą jeździła świnka. Ponieważ jak i wtedy, tak i teraz są to rzeczy drogie, mój zbiór oparł się na 4 zestawach, z czego jeden był na tyle duży, że było można wykonać trochę więcej wybiegających poza standard konstrukcji. Mój syn ma ich zdecydowanie więcej, a dominują zestawy Star Wars. Od cen większych zestawów może rozboleć głowa, choć nie powiem, wizja budowania wielkiego miasteczka (lub bazy rebeliantów, albo imperium) z klocków wydaje mi się kusząca do dziś.
Pomimo, że duńskie klocki uważam za pewien fenomen pod względem pomysłowości, nie stałem się nigdy jakimś zagorzałym fanem. Nie zmienia to jednak faktu, że na wystawę wraz z rodziną i znajomymi pojechałem z wielką ochotą. A było co oglądać. Nie sposób na blogu pokazać wszystkich ciekawych kompozycji. Były inscenizacje momentów historycznych, ikony popkultury, modele zdobyczy techniki, obiekty architektoniczne, słowem niemal wszystko.
Wystawa odbyła się na Stadionie Narodowym w Warszawie. 

Scena z Powstania Warszawskiego





Prawie widać pęd tych aut.

Karawan... tego się nie spodziewałem



Sceneria do filmu Sergio Leone? :)
 
Warszawski spleen

Robert Lewandowski, 75 tys klocków.
Niewątpliwa gwiazda wystawy


Robert Wadlow - najwyższy człowiek świata.

Ech Charlie...


Dracula doesn't want to rest...
Jingle bells, jingle bells, Mikołaju klocki wieź...


Czy Titanic z klocków by zatonął?

Nawet zmarłe ludziki mogą liczyć na ostatnią posługę.

Tych instrumentów można było posłuchać.
Nie zabrakło zdjęć z ikonami popkultury, czyli Darthem Vaderem i szturmowcem imperium, czyli połączeniem z dwoma słynnymi wytworami przemysłu rozrywkowego naszych czasów. Można powiedzieć, że Lego są kultowym produktem XX wieku, który stał się tworzywem małych dzieł sztuki. Tak, niektórych projektów nie wahałbym się tak nazwać.




5 komentarzy:

  1. Ostatnio widziałem w ,,Teleexpresie" faceta, który sam wymyśla różne pojazdy/budowle itp. itd. z Lego. Wymienia się z innymi konstruktorami częściami, kupuje tylko określone elementy. A to co stworzył jest niezwykłe, działający model czołgu robi wrażenie. Zakasował tym samym szefów firmy, która zatrudniła go jako testera produktów. Czy mi się zdaje, czy widzę fragment Stadionu w stolicy? Bo tam chyba widziałem tę wystawę. Ogólnie bardzo zacne budowle.

    Obecnie wolę Saturna i ten sklepik koło mnie, co niestety został zlikwidowany. Empik traktuję jako bazę do dowiedzenia się, co z nowości jest na rynku muzycznym. Bo nie sposób wszystkiego ogarnąć.

    I w tym właśnie rzecz, zamiast skupiać się na często bzdurnych eksperymentach i badaniach powinno się stworzyć komórkę przy np. WHO zajmującą się opracowaniem skutecznych metod leczenia nowotworów. Bo stają się one chorobą cywilizacyjną niemal już.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłoby miło gdybyś jeszcze napisał gdzie jest ta wystawa?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga :) Wystawa odbywa się na Stadionie Narodowym w Warszawie i trwa jeszcze do 11 marca.

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Niesamowite rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie tak jest. Tylko akurat siła z jaką ta zazdrość ostatnio mnie zaatakowała mnie nieco przeraziła. Ale tak jak zaznaczyłem u siebie wszystko opanowałem. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń