czwartek, 10 marca 2016

Gmina Kozłów Biskupi

Kozłów Biskupi, to miejscowość oddalona od Sochaczewa o około 6 km, dziś ciekawa o tyle, że znajduje się tam zabytkowy kościół. Przed wojną urząd gminy Kozłowskiej znajdował się w Sochaczewie, przy ulicy Traugutta. Z roku 1937, pochodzi seria zdjęć, na których Alcia mając lat 17 pozuje z pracownikami gminy. W sumie miałem niejaki problem z przebiciem się przez mgłę niepamięci i ustalić po kolei jak się sprawy miały z pobytem Alci w biurze. Babcia twierdzi, że w gminie pracowała, co w pierwszym momencie przyjąłem bez wątpliwości. Ale te pojawiły się z datą innych zdjęć, mianowicie maturalnych, z roku 1938. Jeśli maturę zdawała w w 38, to w 37 nie mogła podjąć pracy, tym bardziej, że pracowała jak mówi krótko, do wybuchu wojny. 
Zwróciłem uwagę, że zdjęcia wykonano w sierpniu podczas dwóch sesji 8 i 26, a ponieważ Alicja chodziła wtedy do sochaczewskiej handlówki, wysnułem wniosek, że zanim poszła tam do pracy, była po prostu na praktykach, przed rozpoczęciem roku szkolnego.


01.

 I tak mamy po drugiej stronie podpis, "Zdjęcie wykonane przed gm. Kozłów Biskupi. Sochaczew dn 8 sierpnia 1937 r."
Ten budynek stoi zresztą do dziś, tylko jest nie bardzo widoczny od ulicy. Znajduje się bezpośrednio za lodziarnią. Mamy miejsce i czas, pora zająć się osobami. Ustaliłem, że pracownikami gminy, byli wtedy:
Jan Pytkowski - wójt
Edward Dzięgielewski - sekretarz
Stanisław Skupiński - buchalter, czyli księgowy
Por. Franciszek Wagner.
od 1939 na stanowisku księgowej Alicja Dorywalska.

Na zdjęciu numer 1 od strony lewej: Stanisława Cieślakówna - koleżanka ze szkoły, również na praktykach, por. rezerwy Franciszek Wagner i Ala Dorywalska. 
02
To zdjęcie (2) datuje się na 25 sierpień. I kogo na nim mamy? Okazuje się że do uczennic na kontrolę przyszli nauczyciele ze szkoły, na zdjęciu są: Stanisław Skupiński, Adam Jadach, matematyk, Stanisława Cieślak, Kazimierz Ruskowski dyrektor szkoły i rzecz jasna Alicja.

03

Zdjęcie na ganku 26 sierpień. Od lewej: Stanisława Cieślak, Franciszek Wagner, Edward Dzięgielewski, Alicja Dorywalska, Stanisław Skupiński, na stopniach dzieci Dzięgielewskiego.

Z tych osób udało mi się ustalić losy dwóch, porucznik Wagner zginął w Katyniu, Stanisław Skupiński zmarł śmiercią tragiczną podczas okupacji niemieckiej. Dziwnym splotem okoliczności, rodzina Skupińskich zamieszkała od 39 roku, kiedy spalił się ich dom na Rozlazłowie, w sąsiedztwie Dorywalskich.

04
Zdjęć jest więcej, ale pokażę jeszcze jedno. Pojawiają się na nim nowe osoby. Ławeczka w ogrodzie za budynkiem gminy. Od lewej: Pani Mroczkowska, Stanisław Skupiński, Alicja Dorywalska, Pan Mroczkowski, Stanisława Cieślak, Franciszek Wagner, Edward Dzięgielewski.
Piękne lato dwudziestolecia międzywojennego... Ludzie na zdjęciach młodzi, pełni planów i jakiegoś... spokoju? Nie dla wszystkich było tak pięknie, gdzieś obok była straszna nędza, trudności w zdobyciu pracy i ludzkie dramaty. Czy mimo to, nie lepiej niż teraz?


5 komentarzy:

  1. .. z przyjemnościa czytam Twoje posty.. ciekawie opisujesz przeróżne historie..
    ..nasuwa się jedna życiowa mądrość, że gonitwa za mamoną szczęścia nie daje..
    prawda jest taka, iż choć żyło się 'biedniej' z pewnością były to piękne czasy!

    - pozdrawiam serdecznie :)
    [szept-mgiełki]

    OdpowiedzUsuń
  2. Te zdjęcia to bardzo cenne pamiątki i ciekawy materiał historyczny.
    Co do Twoich wątpliwości związanych z Babci pracą to warto przypomnieć, że przedwojenna matura jakością dorównywała powojennym studiom, dlatego podejrzewam, że to raczej Twoja Babcia miała rację z tą pracą w gminie. Ówcześni maturzyści (wcześniej musieli mieć t.zw. "małą maturę") byli zaliczani do inteligencji, i bardzo chętnie byli przyjmowani do pracy w taki sposób, aby nie musieli przerywać nauki. Moja babcia w 1928 r. po małej maturze uczyła się dalej i jednocześnie była nauczycielką w szkole podstawowej. Takie były początki Polski międzywojennej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Katyniu zginął Wacław Wagner, to był rodzony brat mojej prababci .

      Usuń
  3. Uwielbiam takie "czarno-białe" historie...Chyba mnie wzruszają... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo piekny kawalek ludzkich historii,kto wie jak potoczylyby sie ich losy ,gdyby nie wojna
    dalej nie moge wpisac Ciebie do swojej linkowni nie wiem co jest ,probuje na wszystkie sposoby
    pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń