czwartek, 7 kwietnia 2016

Cmentarz Żydowski

Dziś pracownicy Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy Nad Bzurą wspierani przez specjalistyczną firmę uprzątali cmentarz żydowski. Zniknęły bazgroły wandala, wyzbierane zostały śmieci i przycięte niebezpieczne gałęzie drzew. Ja też na chwilę pojawiłem się na miejscu, donosząc pracującym bułeczki ufundowane przez dyrekcję muzeum we własnej osobie mojego kolegi. Robota była już wykonana, ale nie omieszkałem też wziąć worka na śmieci i udać się przy okazji na mały spacer po cmentarzu, odwiedziłem także wnętrze ohelu chasyda Bornszajna, na ogół zamkniętego.

Byłem na cmentarzu na ogół o innych porach roku, a co bym nie poszedł to wygląda on zupełnie inaczej. Dziś miałem tylko telefon, ale wystarczy do pokazania ciekawostek z tego miejsca. Pisałem już o jego historii tutaj, jak ktoś ma ochotę poczytać zapraszam.

Usuwanie napisów. Z tyłu ohel cadyka Abrahama Bornsztajna

W środku

Półeczka z torą i jakimiś papierami.
Nie przeglądałem ich.

Żydzi z całego świata przyjeżdżają do cadyka z prośbami,
które na karteczkach wrzucają do urny.

Znicz w konserwie...
Taka ciekawostka podczas zbierania śmieci.

Tak niestety wygląda obecnie większość macew.

Te nagrobki sterczą jak połamane zęby...

Mur cmentarny okalał zapewne cały cmentarz przed wojną.

Specyficzny system ochrony przed intruzami, potłuczone butelki....

I niestety ocalała próbka tylko żydowskiej sztuki sepulkralnej.

5 komentarzy:

  1. Z wszystkich miejsc pochówku najbardziej podobają mi się kirkuty. Właśnie przez to samoistne niszczenie, o ile nie jest ono skutkiem działania wandali. Ta atmosfera, ten klimat takich miejsc od razu odpowiednio nastraja do przemijania. Tak jakbym się znalazł wśród starożytnych ruin.
    Nie jestem Żydem, więc i mnie początkowo dziwiło, dlaczego oni nie dbają o swoje cmentarze. Jak mi w końcu wyjaśniono, to wynika niejako z ich tradycji, ze stosunku do śmierci, rozproszenia, czy wreszcie (najczęściej) braku już takiej społeczności na danym terenie (jak to ma miejsce w moich okolicach).
    Brawo za inicjatywę.

    OdpowiedzUsuń
  2. W Łodzi mamy jeden z największych w Europie, a może i na świecie, cmentarzy żydowskich. Też był dewastowany za komuny, na szczęście teraz uszczelniono ogrodzenie, odrestaurowano i wygląda tak jak na linku:
    https://www.google.pl/#q=cmentarz+%C5%BCydowski+w+%C5%81odzi&tbm=isch

    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo godna uznania akcja. Takie znicze w konserwie widziałem na cmentarzu żydowskim w stolicy, całkiem intrygujący przedmiot.

    Dziś było nieco gorzej u dentystki, miałem dwie opcje do wyboru, albo pół twarzy znieczulone przez trzy godziny, albo chwila bólu przy wymianie nadkruszonej plomby. Wybrałem jednak chwilę bólu.

    W końcu możemy się przekonać jak to jest jak nie ma się wiosny i jesieni. A na poważnie to nie jest to zbyt dobra wiadomość klimatyczna.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie byłem na cmentarzu żydowskim, czyli takie miejsca nie tylko są dewastowane ale nie raz i ludzie potrafią sami uporządkować takie miejsca mimo, że nie są żydami

    OdpowiedzUsuń
  5. Cmentarze żydowskie i ogólnie cała żydowska kultura budzi we mnie respekt i wprawia w zadumę... Przyznam, że interesuje mnie historia tego specyficznego narodu... Był taki czas, że nawet zastanawiałam się co tak niesamowicie mnie przyciąga i fascynuje we wszystkich miejscach żydowskiego kultu. Wiele czasu poświęciłam na grzebaniu w moim rodzinnym drzewie genealogicznym w poszukiwaniu żydowskich korzenie. Hmmm... takowych jednak nie odnotowałam... Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń