wtorek, 19 kwietnia 2016

Po słynnym wrześniu

Znów natrafiłem na kilka ciekawych i refleksyjnych zdjęć z kampanii wrześniowej w Polsce.


Jakaś wieś o poranku,  poranku innym niż zwykle, bo swąd dymu i przygasające płomienie są nowym elementem krajobrazu.

Jakieś miasto... Pusto, przygnębiająco, beznadziejnie. Bo tędy przeszedł front, bo strzelano i niszczono...


Warszawa. Wydaje mi się, że była jakaś dzika satysfakcja wśród Niemców, że mogą ten znienawidzony Naród Żydowski zapędzić do roboty. Przypomina mi się przeczytana gdzieś piosenka, którą kazano im śpiewać podczas pracy:
Marszałek Śmigły Rydz,
nie nauczył nas nic
Hitler nasz złoty,
nauczył nas roboty.

Jeżeli komuś się wydaje, że człowiek zna jakieś granice w upodleniu swego bliźniego, to niestety takie incydenty zawsze świadczą, iż jest w błędzie.


1 komentarz:

  1. Zbyt wiele się nasłuchałem i naczytałem, aby nawet w takich fotografiach doszukiwać się jakiś refleksji, innej niż przygnębienie graniczące z przerażeniem. Najbardziej przerażające jest to, że nawet dziś czasami słyszę „mądrości” nawiedzonych, że: „Hitler jaki był, taki był, ale WYPLENIŁ łajdaków”, choć tu nie zawsze taki „mędrzec” ma na myśli Żydów.

    OdpowiedzUsuń