czwartek, 7 lipca 2016

Radkowe w Księstwie, czyli wizyta w Łowiczu

Moja ulubiona formy odpoczynku, to wycieczka, zwiedzanie, wizyty w muzeum, przepluskanie się w rzece albo jeziorze. Dziś w końcu, w trzecim dniu urlopu dopisała pogoda i czas, więc wsiedliśmy w pociąg i pojechaliśmy do oddalonego o zaledwie 25 km Łowicza. Pofarciło się nam już od początku, przy kasach była kolejka, więc radzi nie radzi wsiedliśmy do pierwszego przedziału, licząc się z ciut większą opłatą za bilet. Konduktor nie pojawił się jednak wcale, a drzwi do służbówki były zamknięte na głucho, więc do celu dojechaliśmy na gapę.
Łowicz jest uroczym miasteczkiem, które dodatkowo wie jak dbać o promocję i wyeksponować walory swojej bogatej kultury. Byliśmy w muzeum, skansenie, pospacerowaliśmy po mieście, zmierzyliśmy się z ogromną pizzą, na koniec stanęliśmy u stóp pewnej baszty obronnej. Przy odrobinie weny trochę poopowiadam i pokażę, na razie próbka widoczków i ciekawostek z miasta:



Odbój w bramie
 Taka ciekawostka, żeby wozy wjeżdżając w bramę nie obijały jej narożników. Nazywało się to odbój albo pachołek, z tym że ten drugi był elementem wolnostojącym.


Kolegiata parafialna XVII w.

Kościół Matki Bożej Łaskawe i Św Wojciecha - siedziba ojców Pijarów. XVII w.


Nawet znak drogowy ustrojono w pasiak

Baszta gen. Klickiego
Ta ciekawa wieża to część zespołu pałacowego, który był pomysłem Generała Stanisława Klickiego. Powstała na początku XIX w. i była jednym z elementów tzw. ogrodu romantyczno-sentymentalnego, czyli mówiąc konkretnie pełniła walory wyłącznie estetyczno-ozdobne. Pobudowano ją z resztek łowickiego zamku, po którym zostały okrawki ruin podobne jak i w Sochaczewie.

Mam nadzieję, że chęci będę miał na opisanie i pokazanie także skansenu i muzeum. :) Ale to innym razem.

1 komentarz:

  1. Jestem fanem TdF na Eurosporcie. Fantastyczni komentatorzy i te fantastyczne widoki Francji z licznymi basztami jak z ostatniej fotografii.

    OdpowiedzUsuń