sobota, 1 października 2016

Grozą wieje z Texasu




Grozą wieje z Teksasu... Amerykański Ghoultown wywlecze wszystkich umarlaków z grobów i zatrzęsie kościotrupami wisielców na gałęziach drzew, grając diabelską odmianę country rocka zwanego potocznie hellbilly, lub gothabilly. Nawet punkrockowe chwilami rytmy okrasza trąbka, jest ostro i z jajem.
Kilka lat temu odkryłem tą kapelę, pisałem o niej na poprzednim blogu, a ostatnio wraz z wcześniejszym wieczorem zacząłem znów sobie słuchać.


Zespół nagrał kilka płytek, o miodnych dość okładkach.

Tales From the Dead West (2001)
Give 'Em More Rope (2002)
Live From Texas! (2004)
Bury Them Deep (2006)
Skeleton Cowboys (2008) (7" vinyl single; hand-numbered, limited to 400)
Life After Sundown (2008)
Mistress of the Dark (2009) (Digibook CD/DVD feat. new Elvira theme song; limited to 2,000)
The Unforgotten: Rare & Un-Released (2012)



7 komentarzy:

  1. Powiadasz, że grozą wieje z Texasu? To już nie wystarcza Halloween???
    Nie! to nie na moje nerwy, nie tylko boję się"umarlaków" lecz przede wszystkim uważam, że zasługują na niczym niezmącony spokój i odpoczynek. Tego, kto narusza te zasady,moim zdaniem, należy się bać bardziej niż "umarlaków". Nigdy nie przewidzi się do jakich dziwactw będzie zdolny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmierć i zmarli są elementem życia człowieka. Spokój i odpoczynek należy się zmarłym, ale czy znaczy to, że sama śmierć musi być tematem tabu?

      Usuń
    2. Źle mnie zrozumiałeś- nie uważam aby sama śmierć miała być tematem tabu, lecz owo zachowanie ;"Amerykański Ghoultown wywlecze wszystkich umarlaków z grobów i zatrzęsie kościotrupami wisielców na gałęziach drzew,..."
      Na samą myśl o tym dostaję dreszczy. Brrr :(

      Usuń
    3. No gdybym miał swoje słowa traktować dosłownie sam dostałbym dreszczy :)

      Usuń
  2. Klik dobry:)
    Nie znam zespołu i jego płytek. Skoro grozą wieje, to zapoznawać się nie będę. ;) :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. totalnie nie moje klimaty...ale dzięki za rekomendację

    OdpowiedzUsuń
  4. To raczej przejściowy problem z wątrobą. Mam tak od wyjścia z tego jodowania, ale już widzę, że jest lepiej. Co do alkoholu nigdy nie lubiłem mocnych trunków, może poza ,,Żołądkową". Wolę piwo, ewentualnie wino jakieś od czasu do czasu.

    Specyficzny klimat muszę powiedzieć. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń