piątek, 30 grudnia 2016

Może tenis?

Huraganowa Barbara wpadła na Mazowsze potrzaskać drzwiami, o ile ktoś zostawił wyjściowe otwarte, ale jakoś bardziej dokazywała w innych rejonach kraju. Po ponurym i wietrznym wtorku nastąpiła przejrzysta już środa. Siedzę w domu, bo na zakładzie przerwa techniczna, nie ma nawet prądu. Laptopik w domu, jestem na dyżurze. Ale że wszyscy już myślą sylwestrowo, to i nie ma co robić...

Małas zachwycony pierwszym treningiem tenisa, pod okiem wujka Sławka. Sławek ma szkółkę tenisową i lata doświadczeń, mam nadzieję, że młody w końcu znajdzie jakiś sport dla siebie. Szczerze mówiąc więcej było zabawy na pierwszych zajęciach niż nauki, ale mam nadzieję, że jakiś sport mój syn jednak będzie uprawiał i fajnie by było, żeby to był tenis.



Tymczasem proponuję muzyczne rozleniwienie, fuzję progresywnych brzmień i ambientu, w wykonaniu Ambeonu. Jest to duet Anthony'ego Lucassena, i bardzo młodziutkiej wokalistki, Astrid van der Veen. W momencie nagrywania płyty miała zaledwie 14 lat.
Lucassen natomiast od lat wydaje niesamowite progresywne koncept-albumy pod szyldem Ayreonu. Zachwyca w nich umiejętność sprawnej zmiany rytmów, od ostrych, do łagodnych, przy czym muzyka wprowadza słuchacza w specyficzny melancholijny nastrój, traktując o kosmicznych podróżach, lub w inne wymiary, także naszej jaźni. 
Podobne melancholijne klimaty zapodaje Ambeon, szkoda że to tylko jedna płyta.





  

8 komentarzy:

  1. Pierwszy kawałek - nie.Jak słyszę takie folkowe brzmienie to czuję dziwną irytację;)Drugi kawałek - muzycznie tak ale ten wokal jakoś do mnie nie przemawia...
    Pozdrawiam Anastazja

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie te muzyczne propozycje przypomniały program telewizyjny; "od przedszkola do Opola".
    Huraganowa Barbara nie dała się nam mocno we znaki; może nas oszczędziła przez wgląd na to, żem imienniczka???
    Synowi życzę rychłego rozpoznania posiadanego talentu aby mógł go rozwijać; pozdrawiam jeszcze w Starym Roku;

    OdpowiedzUsuń
  3. szukam właśnie zajęcia dla moich Bąków. Dodatkoweg. W piłkę nożną jakoś już nie wierzę. Karate? Dość się piorą na co dzień. Ktoś mi już proponował tenisa.. I pewnie sprawdzę - po nowym roku. Najlepszego, na 2017 - to tak przy okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karate i inne sztuki walki uczą przede wszystkim dyscypliny;)
      Anastazja

      Usuń
  4. Ja z Sylwestrem mam tylko problem bo mi psa fajerwerkami denerwują

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczyna się zabawą, a może złapie bakcyla... w tym wieku, to chyba jak najwięcej form ruchu, żeby mógł wybrać, co najlepiej mu pasuje.
    Głos młodej wokalistki ciekawy, zobaczymy jak potoczy się jej przygoda ze śpiewaniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. A Ty grasz w tenisa?

    Tu pozwolę sobie złożyć życzenia noworoczne dla Ciebie. Spełnienia marzeń i dużo osobistej satysfakcji z tego, co robisz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tenis? Tenis jest bardzo przykry w oglądaniu. Zawodniczki i zawodnicy stękają rozdzierająco jakby na mękach byli...

    OdpowiedzUsuń