niedziela, 26 marca 2017

"Bandziorówka"

Wysłuchałem dziś historii z czasów okupacji, przeszytej wielką tragedią. O bandytach udających partyzantów i nieszczęściu jakie ściągnęli na swoją wieś... Ktoś się załamał i doniósł do Niemców. Jak się okazało, próba pozbycia się w ten sposób złodziei terroryzujących okolice skończyła się jeszcze większym nieszczęściem.
Niemcy się nie cackali, uznali, że wieś kryje bandziorów, choć biednym ludziom dawali się oni również we znaki. W egzekucji zginęło około 30 osób, kobiety i dwuletnie dziecko. Ciała zakopano, nie bacząc na to, że nie wszyscy są martwi. Ziemia stłumiła jęki rannych...
Cały dzień i całą noc, stały warty, by nikt nie ważył się rozkopać mogił. Zrobiono to dopiero po wygnaniu Niemców. Oględziny zwłok wykazały, że kilka osób faktycznie się udusiło.

***

Główny sprawca umknął sprawiedliwości, choć już prawie wpadł w ręce żandarmerii. Przeżył wojnę, a władza ludowa uznała go za partyzanta. We wsi nigdy nie było żadnych bandytów!

***

A dziś pan Adam zaprowadził mnie w miejsce, gdzie na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku wydarzył się ten dramat. W jego opowieści wieś nosi nazwę "Bandziorówka", choć w istocie nazywa się zupełnie inaczej.


Teraz opiszę tą historię, choć mam trochę skrępowanie ręce. Nazwiska niektórych winowajców muszą pozostać anonimowe. 

2 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że poradzisz sobie a skrępowane ręce nie przeszkodzą w klikaniu na klawiaturze palcami. Ludzka prawda o człowieku jest niczym kameleon; raz bandzior lub zdrajca, a za chwilę bohater bądź patriota.
    Prawda oceniana ludzkimi oczami jest bardzo powierzchowną, w myśl powiedzenia; "punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia". Niemalże wszyscy skłonni jesteśmy do wybielania bądź usprawiedliwiania własnych, złych czynów, zaś cudze wyolbrzymiamy; taka już jest natura ludzka;

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele jest takich historii do opowiedzenia, a wkrótce świadków zabraknie. Obejrzeliśmy dwa dni temu przejmujący film SPRAWIEDLIWY, z Braciakiem w roli głównej o ukrywaniu Żydów. Jeszcze jedna ciekawa historia, warto obejrzeć...
    Chętnie przeczytam Twoją opowieść.

    OdpowiedzUsuń