czwartek, 4 maja 2017

ONR - wróg wydumany

Ruchy radykalne nie cieszą się jakąś moją sympatią, z wielu przyczyn. Ostatnie wydarzenia jednak świadczą o pewnej histerii, chodzi mianowicie o ONR. Delegalizacji tej organizacji oczekuje Hanna Gronkiewicz Waltz, episkopat odciął się wyraźnie w oświadczeniu od ruchów nacjonalistycznych, pod petycją do sejmu na stronie Avaaz podpisało się już około 35 tys osób. Powód - "ONR jest organizacją faszystowską popiera przemoc i rasizm".  I tyle.
Faszyzm, nazizm, ludzie powtarzają te słowa jak mantrę, nie bardzo już wiedząc co się za nimi kryje. Są określeniami pejoratywnymi, niezależnie od złożoności tych ideologii, dlatego przyklejenie metki z tymi napisami jasno określa stosunek określającego. 
Pomimo, że faszyzm i nazizm miał cechy wspólne i a jedną z nich był nacjonalizm właściwy dla ONRu, utożsamianie tych pojęć jest błędne. Związane z nimi są pewne pojęcia, których rozumienie w kontekście powyższych ideologii warto zrozumieć.

Naród - Nazistowskie pojęcie narodu polegało na wspólnocie rasowej, faszystowskie na wspólnocie kulturowej. ONR deklaruje:
"Naród, rozumiany jako trwała, organiczna wspólnota kulturowa pokoleń przeszłych, obecnych i przyszłych, stanowi dla nas najwyższą wartość doczesną. Członkiem Narodu polskiego jest każdy, kto poczuwa się do bycia Polakiem, odczuwa przywiązanie do polskiej tradycji i historii oraz jest uznawany przez wspólnotę narodową za rodaka."
Rzuca się w oczy podobieństwo do rozumienia narodu w ujęciu faszystowskim. Znajduje się tu też pewne pojęcie wytrych - "uznanie za rodaka przez wspólnotę narodową". 

Pogrubiłem słowo "doczesną" w tej definicji. A to dlatego, że 1 punkt deklaracji ONR głosi:

"Bóg jest Dobrem Najwyższym, a zbawienie najważniejszym i ostatecznym celem życia człowieka. Przykazania wiary Chrystusowej wyrażonej w tradycyjnej nauce Kościoła rzymskokatolickiego kierują człowieka ku Prawdzie i wyznaczają etyczne ramy ziemskiej egzystencji. Podkreślając ogromną rolę katolicyzmu, będącego ponad tysiącletnim czynnikiem kulturotwórczym, filarem polskości i ostoją tożsamości narodowej, postulujemy wizję Wielkiej Polski jako państwa przenikniętego duchem katolickim."

Nazizm całkowicie odrzucił Boga. Dobrem nadrzędnym jest Naród, a jego prymat zaczęto uzasadniać nurtami filozoficznymi, religijnym i naukowymi spoza dominujących w tamtych czasach w Europie systemów. Rzecz to szalenie skomplikowana i mająca swoje źródła w XIX wiecznych ideologiach ariozoficznych i volkistowskich.
Faszyzm był prochrześcijański z musu, sam Mussolini był do momentu przejęcia władzy antyklerykałem. Pozycja kościoła katolickiego we Włoszech była jednak na tyle silna, że konieczne było maskowanie antychrześcijańskich postulatów.

Rasizm - jest właściwy tylko dla nazizmu niemieckiego, który w pewnym okresie miał jednak wpływ na włoski faszyzm, mniej więcej pod koniec lat 30 stał się on doktryną faszystowską, zwłaszcza w odniesieniu do Słoweńców. Znów jednak nie chodziło o podłoże rasowe, a gospodarcze i kulturowe. Obie te ideologie (faszystowską i nazistowską) łączył ze sobą antyslawizm.
Jest to częsty zarzut wysuwany pod adresem ONR - średnio trafiony. Antysemityzm, który znajdował się w programie przedwojennego ONR i miał podłoże gospodarcze, nie ma racji bytu we współczesnej Polsce. Jaki więc ma? Przemysław Holocher (kierownik główny Obozu Narodowo-Radykalnego):

"My będziemy walczyli z każdym przejawem antypolonizmu, nie patrząc nikomu do metryki, a za to, że często krzewicielami antypolonizmu są Żydzi, nie ponosimy winy. Np. nie mamy zamiaru mówić, że książki Jana Tomasza Grossa głoszą prawdę, albo przepraszać za zbrodnie, których nie popełnili Polacy"

Gospodarka - korporacjonizm, interwencjonizm, trójsektorowość - czyli od początku - faszystowski model hierarchii pionowej korporacyjnej, nazistowskiej gospodarki kontrolowanej - i według ONRu, trójsektorowej łączącej pewne cechy dwóch pozostałych: "strategiczne sektory gospodarki muszą pozostać pod kontrolą państwa. Po drugie, zadbamy o rozwój spółdzielczości i akcjonariatu pracowniczego. Po trzecie, własność prywatna, jako jeden z filarów systemu gospodarczego, będzie pełnić funkcję nie tylko ekonomiczną, ale przede wszystkim społeczną. Znów ogólniki... Ale zerknijmy pod hasło nacjonalizm gospodarczy do słownika PWN:
"charakterystyczne dla nacjonalizmu gospodarczego jest dążenie państwa do utrzymania bądź odzyskania kontroli nad zasobami naturalnymi kraju oraz formułowanie priorytetów polityki gospodarczej na podstawie systemu wartości, odwołującego się do kategorii potrzeb narodowych; nacjonalizm gospodarczy może być zwrócony na zewnątrz — przeciw innym państwom, bądź do wewnątrz — przeciw mniejszościom narodowym; jego przejawy to industrializm lub agraryzm, protekcjonizm, wspieranie rodzimej produkcji przez państwo, centralizm gospodarczy, etatyzm, niechęć do zagranicznego kapitału."
O ile tak rozumiana polityka gospodarcza była charakterystyczna dla ustrojów międzywojennych, jej dostosowanie do czasów współczesnych nie oznacza kontroli nad sektorem prywatnym, przynajmniej w założeniach.

Ustrój - O ile faszyzm i nazizm wyraźnie zmierzał do dyktatury i silnego przywództwa, co z atym idzie totalitaryzmu, o tyle nacjonalizm ONRowski, w swojej deklaracji nie ma sprecyzowanego systemu rządów. Podkreślają, że są przeciw demokracji liberalnej i systemom totalitarnym, ale nie przedstawiają niczego w zamian, oprócz ogólników. Na zasadzie wykluczenia pozostają rządy autorytarne. Ten autorytet jest określony w innym punkcie - określony na hierarchii wartości takich jak poziom moralny, służba Ojczyźnie, nabyte zdolności. Natomiast mogą to niestety być cechy relatywne. Zwolennikami rządów autorytarnych są nie tylko nacjonaliści i generalnie może to być system zbliżony do demokracji - wystarczy dać jakiejś grupie władzę w demokratycznych wyborach.

Imperializm - ONR nie ma, w odróżnieniu od włoskiego faszyzmu i niemieckiego nazizmu ciągotek imperialistycznych, aczkolwiek deklaruje on przynależność do Polski tzw Kresów Wschodnich, co jest w obecnej sytuacji politycznej postulatem utopijnym.

A teraz pytanie za 100 punktów. Co jest powodem powstawania ruchów radykalnych? Indolencja państwa. Wystarczy spojrzeć na postulaty. Czy zdelegalizowanie ONRu rozwiąże problem? Nie, nastroje skrajnie prawicowe będą wzrastać.
ONR nie stanowi siły politycznej, brak tu jest struktur i programu. Niektórzy się obawiają, że jako swoją bojówkę ONR pragnie adoptować PIS. Osobiście nie wydaje mi się, żeby to się udało, ale jeżeli na polskiej scenie pojawi się charyzmatyczny lider o radykalnych poglądach na kształt PWN, jest to możliwe. 


Deklaracja ONR
https://www.onr.com.pl/deklaracja-ideowa/

11 komentarzy:

  1. Nie znam dokładnie haseł ONR, ale już z tego co piszesz i co widać na ulicach raczej budzą mój niepokój, niż sympatię. Radykalizm w każdym ruchu przeradza się w zjawiska negatywne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że albo kompletnie nie rozumiesz tematu, ściślej, pytania o delegalizację ONR-u, albo celowo manipulujesz, tym razem deklaracjami tej organizacji. Otóż, nie ma problemu, jeśli chodzi o istnienie tej organizacji w świetle jej deklaracji programowych. Ja, jako liberał z krwi i kości, byłbym ostatnim, który byłby za delegalizacją ONR z powodu tychże. Z pewnych, dość oczywistych względów, ich marzenia o Polsce narodowo-katolickiej zupełnie są mi obce, ba! wręcz nie do przyjęcia, ale to nie jest powód by im zabronić działać, tworzyć partię, nawet agitować. Liberalizm dopuszcza istnienie takich partii, czego masz dziś klasyczny dowód. Samo spieranie się o idee niczego tu nie zmienia, bo spierać się można o wszystko.

    Problem tkwi w sposobach jakie proponuje ONR, już nie w deklaracjach, a w praktyce. Ja tylko przytoczę dwa ich podstawowe hasła, eksponowane w czasie ich butnych i karnych marszów i zlotów. Pierwsze: „Zamiast liści będą wisieć komuniści (złodzieje, Żydzi, islamiści – w zależności od okoliczności) oraz: „Śmierć wrogom Ojczyzny!” choć tu już nikt nie precyzuje o jakich wrogów chodzi, czy przeciwników obecnego kształtu Ojczyzny, czy wrogów tej przez nich wymarzonej. Nawet ideom faszyzmu czy nazizmu trudno byłoby cokolwiek zarzucić, gdyby nie właśnie sposoby, w jakich te swoje idee realizowali. Można by te groźby marginalizować, gdyby nie dość znamienne przykłady z przeszłości. Nikt nie wierzył w możliwość realizacji tych gróźb. A jednak się stało... o czym Ty, obeznany w historii, powinieneś wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach idee i hasła... Rewolucja francuska miała Liberté, Égalité, Fraternité, czyli Równość wolność i braterstwo... choć niewielu pamięta, że oryginalnie było to "Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort", czyli taki mały dodatek, "albo śmierć". Komu śmierć przyniosła wiemy obaj dobrze.
    Komunizm nie wiem czy miał jakieś hasła ze śmiercią związane, ale za to wcielał je w życie.
    Nienawiść była zarówno w pierwszym jak i w drugim wypadku doskonale ukierunkowana. Tą ONRowską też można ukierunkować, bo oni nie znikną po delegalizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdelegalizowane ONR nie będzie miała prawa do oficjalnych marszów, a nawoływanie do wieszania nie będzie bezkarne. Myślę, że to wystarczy, bo ja też nie mam złudzeń, że ich idee nie znikną.

      Skąd skojarzenie z K.W.?

      Usuń
    2. Pytam, aby wyjaśnić ;)

      Usuń
    3. Ok, już kojarzę. Tak to ja ;)

      Usuń
    4. Oto chodzi że nie wiadomo do końca kogo chcą wieszać. Znasz genezę tych haseł, o których mówimy?

      Jakiś statecznie wyglądający starszy Pan zaczął mnie obserwować, K.W to inicjały imienia i nazwiska, nie przepada za kościołem.

      Usuń
    5. Nic mnie ta geneza dziś nie obchodzi, dziś znaczą to co znaczą.

      Ten stateczny, starszy pan niech pozostanie dla Ciebie ;)

      Usuń
    6. Karnawał solidarności 1980, znaczą dokładnie to samo co wtedy. Nikomu nie wpadło do głowy za nie delegalizować Solidarności, czyż nie?

      Bez obaw, jestem dyskretny. Po prostu jak się dyskutuje z kimś dość często, taka nagła hmm... odsłona zaskakuje.

      Usuń
    7. Na pewno nie było pomysłu delegalizacji Solidarności? O ile mnie pamięć nie myli nawet do tego doszło: http://muzhp.pl/pl/e/1364/delegalizacja-solidarnosci

      Przecież ja nigdy nie ukrywałem tego ile mam lat. Kogo się spodziewałeś, gdy pisałem, że na własnych plecach poczułem marzec '68?

      Usuń
    8. W wyniku represji państwa totalitarnego. Ale rozmawiamy o ustroju demokratycznym.

      Nie napisałem, że jestem zaskoczony wiekiem, tylko samym faktem. :)

      Usuń