poniedziałek, 24 lipca 2017

Na wyrywki

Mam urlop... jest słonecznie i gorąco. Niektórzy urolpują inni bronią sądów.
A ja nie chcę żeby sądy były wolne! Mają być szybkie.

Nie podoba mi sie sposób przeprowadzania reform przez PIS, bez wytłumaczenia ludziom o co chodzi, bez liczenia się z kimkolwiek, a zwłaszcza pogarda do protestujących, których wrzuca się do jednego wora spacerowiczów, ubeków kogo tam jeszcze. Nie tak się prowadzi dialog.

"A mury rosły, rosły, rosły..."



Astroturfing, astroturf marketing – anglojęzyczny eufemizm służący do nazwania pozornie spontanicznych, obywatelskich organizacji czy inicjatyw podejmowanych w celu wyrażenia poparcia lub sprzeciwu dla idei, polityka, usługi, produktu czy wydarzenia. Kampania tego typu ma sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy rzeczywista tożsamość jej inicjatora i jego intencje pozostają ukryte. Astroturf marketing nazywany jest czasami green marketingiem.





Kot prezesa twardo stawił czoła zwolennikom opozycji (Autentyczny pasek z TVP)

3 komentarze:

  1. PSYCHOLOGIA TŁUMU -próbuje odpowiedzieć na pytanie, jakimi emocjami kierują się ludzie zgromadzeni w dużych grupach. Tłum budzi w ludziach ukryte instynkty, np. instynkt przetrwania [ale nie tylko], który często jest tragiczny w skutkach. Odpowiedzialność zbiorowa ma to do siebie, że brak potem winnych nieszczęścia. Boję się tłumu. Boję się tego, co czynią niektórzy przywódcy partyjni nawołujący do ulicznego wymuszania na rządzących spełnienia ich żądań. Czują się jakby byli "pępkiem świata" i nie liczą się z nikim ani niczym. To jest egoistyczne podejście do sprawy. Ulica nie jest miejscem do rozwiązywania trudnych spraw społecznych. To jest chore, co ma obecnie miejsce w kraju.
    "Nadzwyczajna kasta ludzi - sędziowie". NADLUDZIE. To w ich obronie te uliczne cyrki. Chyba niektórym upał zaszkodził i uniemożliwił logiczne myślenie.
    Szkoda gadać. Jedyny polityk, do którego mam jeszcze zaufanie - to prezydent A.Duda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słuchałam przemówienia pana Dudy, zapalił Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tym, że i kot prezesa zaangażował się politycznie nie wiedziałam bo polityką interesuję się o tyle o ile tak, żeby wiedzieć co w trawie piszczy ale nie śledzę jej szczegółowo zwłaszcza w TVP:) Odbieram to jako żart ale i trochę zastanawiam się jakie myśli chodziły kotu po głowie? Bo że zwierzęta bywają mądrzejsze od właścicieli i o wiele więcej potrafią zrozumieć niż nam się wydaje jako posiadany przez Kotę pewnie wiesz;) A abstrahując od polityki w ogóle życzę udanego urlopu!

    OdpowiedzUsuń