poniedziałek, 12 lutego 2018

Świat od nowa


Czasem nie chcę słyszeć ani widzieć... Dźwięki nie są istotne a kolory zbędne. Surowość pozwala ocenić wszystko pod innym kątem. 
Potrzeba mi czasem uwolnienia z tyranii przyjętych myśli i znaczeń... Swoistego intelektualnego resetu, który pozwala na ułożenie wszystkiego od nowa, w odpowiednich proporcjach. Wydaje się wtedy, że w końcu można dojść w zupełnie inne miejsce, choć początek drogi jest ten sam.


A jednak... niektóre szczegóły pozostają nieruszone. Jakbyśmy ich nie odmieniali, pozostają w tym samym miejscu, wryte w naszą podświadomość. Definiujemy te szczegóły wydaje nam się że na nowo, ale wśród nich znajdujemy zagadkę, która była zagadką już poprzednio...
Cała operacja sprowadza się do małego mrocznego miejsca, do którego nie jesteśmy w stanie dotrzeć, nawet zmieniając układ i odniesienie jego otoczenia... Naszej enigmy.



9 komentarzy:

  1. Potrzeba Ci wyjść do dziczy. Samotnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma miejsca w którym ukrylibyśmy się przed własnymi myślami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj dziś u Ciebie refleksyjnie, chyba wiosna faktycznie miesza w powietrzu...
    Ta krzycząca wierzba jak z horroru, czarno białe zdjęcia dają większe pole wyobraźni:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie Cię tam poniosło w takie szuwary??? Podobno od przeznaczenia się nie ucieknie, ale też; "strzeżonego- Pan Bóg strzeże" tak mówi przysłowie.
    Proszę, wystrzegaj się takich miejsc; jak nic tam straszy :P
    a w tej dziupli, to mogą mieć kryjówkę różne stwory i potwory;
    pozdrawiam i na krótko z blogosfery spadam;

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko spróbuj wsadzić tam rękę jak najgłębiej ,a być może Ci przejdzie chęć w grzebaniu w tzw.podświadomości.Jedno jest pewne-grizzly tam nie mieszka.Trzymam za Ciebie kikuty.(miało być kciuki ,ale nie będę już zakładał protez).
    troskliwy romek

    OdpowiedzUsuń
  6. nadmiar myślenia "słowami", dyskursywnego jest generatorem wielu problemów, więc potrzeba zabiegów higienicznych oczyszczających umysł z tych słów jest nader zdrowym odruchem... może czasem dyskusyjne bywają techniki, ale to, co naszkicowałeś fotkami wydaje się być jak najbardziej okay...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  7. To oczywista oczywistość ,ze swojej strony napomknąłbym skromnie,że extensja jest nieodpowiadalna jednostkom ,które tego stanu nie doznały w swojej świadomości .Dlatego empiria może przynieść ogromne zaburzenia homeostatyczne.
    "Zanim mężczyzna doświadczy obcych snów swego księżyca Szóstej(wynikających z rozrostu konstrukcji neuronalnych w obszarze Meduzy),jego świadomość ,pomna bezkresu kosmosu przeobraża się we własnych strukturach i szuka sobie NOWYCH DRÓG POZNANIA".
    troskliwy romek
    P.S.klucz:homeostat,dr Vasonne,J.Dukaj.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie metodami oczyszczenia się od nadmiaru myśli jest muzyka, a zaraz potem książki.

    Każdy z nas według mnie ma zakodowane pewne schematy myślenia, pewne ,,tory" z których trudno jest zejść. Pewne wydarzenia czy to w Polsce czy na świecie powodują nadmiar bodźców. Jeśli dodać do tego jeszcze jakieś elementy osobiste może wyjść niezła mieszanka wybuchowa. Reset wtedy jest niezbędny.

    Odkryłem niedawno projekt o nazwie Myrkur, niby opisywany jako black metal, a jednak nie będący reprezentantem w pełni. Czasem lubię serwować sobie takie same melodie jak myśli, czasem to mi pomaga.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli mam być szczera ( anonimowa),mnie resetuje najbardziej seks i dobry dymek.W łóżku mogę wtedy leżeć i trzy dni.Alkoholu zero.Takie dziuple mnie przerażąją ...... .
    Marion Brandy

    OdpowiedzUsuń