piątek, 2 marca 2018

Wyklęta historia

Kupiłem "Skazy na Pancerzach". Kupiłem, choć autor - Piotr Zychowicz, nie zachwycił mnie próbami gdybania w przypadku alternatywnych wizji historii na temat paktów Ribbentropp - Beck.
Kupiłem, zachęcony recenzją, wedle którego autor chciał się wykazać obiektywizmem w kreśleniu dziejów zbrodni powojennego podziemia, nie kłaniając się w żadną ze stron i być może mu się udało, bo książka wkurzyła gdzieniegdzie prawicę, a i lewica nie jest szczególnie nią zachwycona. Na pytanie ewentualne Grety Baggins odpowiadam - są liczby ofiar, ich nazwiska i dość wyczerpujące relacje. Przygnębiająca zatem to lektura, przypomniały mi się słowa Piotra Skargi, który w "Żywotach Świętych", napisał iż "męstwo żołnierskie zmienia się w okrucieństwo". Książkę zacząłem czytać od "Burego", po tej postaci było znać powolne staczanie się w odmęt ślepego odwetu. Okrutny był również dla swoich ludzi (kazał rozstrzelać podkomendnego za kradzież spodni chłopu, pomimo, że ten ostatni błagał go, żeby darował winowajcy życie). Następne zbrodnie wynikały z niechęci do Białorusinów (już w 1939 roku "Burego" rozbroił oddział kolaborujących Białorusinów - nienawiść do nich pozostała mu do końca) każda kolejna pacyfikacja wsi była okrutniejsza od poprzedniej, dzieci płonęły żywcem w chatach ich ojcom i matkom strzelano w głowę na drodze przed chatą. 
Czyny nieetyczne i zbrodnie, nie uświęcają środków, bo byli wyklęci, którzy się do takich czynów nie uciekali. Nie jestem zatem zwolennikiem gloryfikowania tego człowieka po lekturze poświęconego mu rozdziału, wcześniej nie miałem zdania, choć musiało być w krytyce tego człowieka coś na rzeczy. 



Przy okazji Dnia Wyklętych, doszło do dość wyczerpującej i emocjonującej dyskusji z Asmodeuszem, przez która straciłem na jakiś czas ochotę na komentowanie Jego bloga, choć podobne scysje zdarzały nam się wcześniej. Szczerze mówiąc nieco zabawna była nasza wymiana zdań - zwłaszcza wynalezienie z triumfem przez gopsodarza relacji niejakiego Andrzeja Jaczewskiego i następnie zarzut, że co ze mnie za historyk, skoro do relacji pana Andrzeja podchodzę z dystansem. Otóż, moi mili, nie ocenia się skali zjawiska przez pryzmat jednostkowej relacji. 
Jeżeli pan Krzystof mówi: "Personel UB – co miałem okazję stwierdzić osobiście za parę miesięcy – był prymitywny i łatwowierny. Uwolnienie się z aresztu metodą „na deklarację współpracy” było powszechnie praktykowane. Tak uwolniło się wielu moich kolegów, a parę miesięcy później i ja osobiście." To coś tu mi nie pasuje i jestem skłonny przypuścić że raczej przestraszony osiemnastolatek po prostu nie stanowił w oczach funkcjonariuszy zagrożenia, a ludzie, którzy czytali jego złożone przed półgłówkami z UB zeznania już takimi debilami nie byli. Zwłaszcza że oficerowie, którzy złapali się na lep amnestii już tak łatwo nie mieli i nie było im dane zaznać spokoju, jak Pan Jaczewski, któremu udało się nawet skończyć medycynę. 

Ludzie ujawnieni w 1947 w latach 1948–1950 byli często ponownie aresztowani i skazywani za czyny objęte ową amnestią. Zapadały często wysokie wyroki, zgodnie z artykułem 6. amnestii pozostawiono jednak taką możliwość wobec działalności uprzednio zagrożonej karą śmierci lub dożywocia. Część osób ponownie zeszła do podziemia, rzadko jednak organizując zbrojny opór.

Asmo karmi swoich czytelników powielanymi ewidentnymi nieprawdami, pisząc:

„Wyklęci” nie walczyli z komunistyczną Armią Polski, nie walczyli z Armią Czerwoną – napadali na posterunki milicji (z różnym skutkiem) i na ludność cywilną, która miała sprzyjać nowej władzy. (...) Już w tamtych czasach wiedziano, że bezmyślne ofiary zwycięstwa nie przyniosą, o czym szczególnie tragicznie przekonali się Powstańcy warszawscy. „Wyklęci” porywali się z motyką na słońce i tę głupotę dziś próbuje się nam wcisnąć jako wzór patriotyzmu i uwielbienia Narodu.

No więc: walczyli. Wydmin, Zwoleń, Miodusy... i wiele innych miejscowości i były to starcia z z NKWD, LWP, UB i Armią Czerwoną. Uzbrojonymi ludźmi, którzy chcieli ich po prostu zabić, bo obu stronach brało w nich udział do tysiąca osób. Na czym opiera Asmo swoje tezy - pojęcia nie mam.

Dalej - owszem porwali się z motyką na słońce, ale nie z głupoty bynajmniej i o tym jak skończyły się dwie pułapki w postaci amnestii, jakie komuniści zastawili na "Wyklętych" o tym świadczą. Tu przytoczę dane, które udostępnił mi mój znajomy, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą Paweł Rozdżestwieński. 

"Opierając się na niezwykle represyjnym prawie, w latach 1944–1956 orzeczono w Polsce ponad 8 tys. wyroków śmierci. Aż 5650 z tych wyroków zapadło przed sądami wojskowymi (wykonano połowę — 2810). Jak się ocenia, blisko połowa skazanych należała do polskiego podziemia niepodległościowego, a liczba zamordowanych — rozstrzelanych i powieszonych — po wojnie działaczy podziemia niepodległościowego była kilkakrotnie wyższa od liczby straconych w Polsce hitlerowskich zbrodniarzy wojennych.

Ponad milion osób przeszło przez stworzony według sowieckich wzorców „gułag”, liczący 171 obiektów więziennych (51 więzień centralnych, 85 więzień karno-śledczych, 2 zakłady dla młodocianych, 2 kolonie rolne i 39 ośrodków pracy więźniów), gdzie przytrzymywano m.in. 81 tys. skazanych za tzw. przestępstwa przeciwko państwu. Tylko w 1951 r. za kratami przebywało 110 tys. osób, w tym 14 tys. wieźniów tzw. antypaństwowych. W 1953 r. liczby te wynosiły odpowiednio 162 tys. i 9 tys.

Blisko 9 tys. patriotów polskich komuniści zabili w walce lub skrytobójczo zamordowali, a ich zwłoki pogrzebano w często nieznanych do dziś miejscach. Mimo odmiennych powodów represji skierowanych wobec społeczenstwa polskiego — bilans realizowanego na zlecenie PPR/PZPR terroru państwowego wpisywał się w ciąg tragicznych zdarzeń związanych z wcześniejszą polityką obu okupantów: niemieckiego i sowieckiego."

Celem władz komunistycznych, nie był areszt, nie było skłonienie byłych AKowców do złożenia broni, tylko zniszczenie elementu potencjalnie dla władzy niebezpiecznego. Przypomnijmy - jak tylko uporano się z partyzantką - następni padli ofiarą wysocy rangą oficerowie sztabu WP w 1951 roku. Kilku z nich rozstrzelano, a potem nastąpiły tzw. "procesy odpryskowe". pochłaniające następną liczbę ofiar wśród oficerów. A oni nie poszli do lasu, niczym sobie na taki los nie zasłużyli.

31 komentarzy:

  1. Jak by tego wszystkiego nie nazwać, po obu stronach była to walka bratobójcza, Polacy robili to Polakom...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Jotką.
    Parę lat temu w Zakopanem postawiono pomnik "Ogniowi". To o nim pisał Jalu Kurek w jednej ze swoich książek że "szedł i zabijał i palił". Wiem, że Jalu Kurek był komunistą, ale do dzisiaj pozostała na Podhalu straszliwa pamięć o tym co Ogień robił. I nikt już nie zostawia zniczy pod jego pomnikiem, a niektórzy stamtąd wręcz odwracają głowę jak przechodzą obok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisał Zychowicz - wiara w to, że Polacy są narodem wyjątkowym, którego przedstawiciele w takiej sytuacji zawsze będą zachowywać się prawo i pozostaną bez skazy jest naiwnością.

      Usuń
    2. Zychowicz to platny , nieutylizowany kundel siad , podaj lape , waruj, aport i do budy na lancuch ! Kaganiec i obroza - tak samo ja ty , i ta cala reszta pseudointelektualnej , czerwonej holoty
      " komentujacej " na niemieckim blogspot -wlasnosc eks- wyzszych oficeröw Stasi .
      Z internacjonalizmem dialektyczno-marksistowskim zamiast mözgu . Wiec z czego tak sie czerwony knurze cieszysz - Polacy sa wyjatkowym Narodem - to Naröd Wybrany a nie parchy , szwaby czy ruskie ......verstehen ?
      - a ty .... budzetowy smieciu.................. usmiech .
      WON !
      Yeahhhhhh ...
      https://www.youtube.com/watch?v=gHCzdEE5ktc

      Max Otto von Stirlitz .

      Ps. Post scriptum .

      Usuń


    3. Ja ? Sie verstehen ...100%
      Ja mysle , ze doskonale rozumiesz a jakie masz motywy - jestes czerwonym , obrzezanym zadaniowcem jak ci " twoi " adwersarze . I robisz to dla kasy , szmal , siano ,das Geld .
      O damach (...) nie bede wspominal - wyjatkowe kurwy intelektualne .
      Drukuj drukuj frajerze .
      8-))))))))

      Max Otto von Stirlitz .

      Usuń
  3. Polacy robili to obywatelom polskim pochodzenia białoruskiego,ukraińskiego,folksdojczom, zdrajcom ,którzy poszli na współpracę z okupantem wg.prawa Państwa Podziemnego ,a także jak R.Rajs ps.Bury(wg.prawa jest niewinny )-wg.stanu tzw WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI .Zdrajca i kolaborant -nie jest mi bratem ,chociaż byłby moim bratem rodzonym.
    -Jalu Kurek był świadkiem tych zdarzeń ,rozumiem .Rodzina i antykomuniści chyba jednak przynoszą jakieś znicze-ale żeby NIKT?Głowę odwracają może potomkowie tych z Goralenvolk?
    LEE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W świetle prawa na Ukrainie jest niewinny również Bandera. Mało tego, jest bohaterem narodowym. Jednym słowem, co złego to nie my.

      Usuń
  4. Raczej ,co złego to my.My mieszkamy w Polsce i podlegamy polskiemu prawu,nie będziemy stawiać pomników Banderze -a tego sobie życzą Ukraińcy.Swoją drogą Szanowna Stokrotka "zmusiła" mnie niejako do odszukania kim jest Bartłomiej Kuraś. A kim dla niego był "Ogień"-zwany Harnasiem Podhala.Bo np.dla niejakiego grajka Kukiza (chyba nie jest komunistą ?)był chyba bandytą.A.Macierewicz "dał" Ogniowi majora,chociaż on go dostał już w 1946 r.Ogniowi zamordowali 70-letniego ojca ,żonę ,dziecko itd-co siedzi w duszy GÓRALA nie wiem ,ale mścił się srogo.Dzięki Szanowna Stokrotko jeżeli będę w Zakopcu (może?)-to zapalę MU świcę ,choćby z tego powodu.
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  5. Takim wspólnym bohaterem mógłybyć Simon Petliura(zamordowany przez Szolema Szwarcbarda)i został przez poprawnych historyków również wyklęty .I zdradzony przez Marszałka w jakimś sensie.Ale to już historia Ukrainy , w której może jakiś naród ukraiński kiedyś się WYKREUJE przyjazny Polsce i Polakom.
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostępny jest wywiad K.Sitko z B.Kurasiem w necie,dla bardziej zaangażowanych historycznie polecam.W swoich zbiorach zachowałem książkę komunisty płk.St.Wałacha "Świadectwo tamtym dniom ..." o jego działalności"w Krakowie ,w Urzędzie Bezpieczeństwa 1948 -to w tym kierunku płyną wspólnym korytem inni komunistyczni autorzy dziejów o Żołnierzach Niezłomnych .Chociaż opinii Jalu Kurka na temat Ognia nie znam,ale poznam.Jeżeli ktoś z Szanownych jest w posiadaniu KONKRETNYCH
    materiałów proszę o zródła-jeżeli Gospodarz nie ma nic przeciwko.ukłolny.
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  7. To ile w końcu było tych bitew i potyczek z regularną Armią Czerwoną (wł. NKWD) i LWP (wł. UB)? Podałeś trzy, ja doszukałem się jeszcze kilkanaście opisanych na podobno kilkaset, to tak około pół procenta. Ale co mi tam, niech będzie dziesięć procent, to jednak nie zmieni mojego zdania z kim tak naprawdę walczyli „wyklęci”
    Podajesz, że zginęło w walce 9 tys. „patriotów” – w tej samej walce zginęło z rąk tych patriotów około 8 tys. cywilów w tym 180 dzieci do lat czternastu, ile kobiet i starców nikt nie podjął się policzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje Ci zakupić nieco literatury. Z drugiej strony nie wiem o jakich procentach mówisz i od czego tego procenty.

      Usuń
    2. Ja nie mam już siły, ani misji, Cię przekonywać do czegoś, ani walczyć z Twoim starczym "ja wiem". gdyby nie Ci na których plujesz, ofiary wśród polskiej ludności kresów byłyby jeszcze większe. Czytam o tych "cywilach", którzy w 1939 nie posiadali się ze szczęścia że znienawidzona przez nich Polska pada, o uzbrojonych przez NKWD bandach chłopów, którzy polowali na pojedynczych żołnierzy września, którzy potem wracali, ale jako ludzie już zupełnie inni, wypaleni od wewnątrz. I już mnie nie dziwi, że zostawiali za sobą niebo a ziemię. "Łupaszka" w liście do proboszczów litewskich powiedział dlaczego spacyfikował ich wioski i zapowiedział, że jeśli litewska policja kolaborująca z Niemcami będzie mordować niewinnych Polaków, to on będzie mordował Litwinów. I to poskutkowało.

      Usuń
    3. Zostaw Ty mój umysł w spokoju, nawet jeśli nie możesz. On wbrew Twoim oczekiwaniom ma się dobrze.

      Łupaszka w ten sam sposób wypowiadał się o Białorusinach, ogólnie rzecz ujmując powiesiłby wszystkich, kto nie z nim. O podłożu i skutkach litewskiej czystki Łupaszki, poczytaj sobie tu: https://www.tygodnikprzeglad.pl/58176-2/ - materiał oparty na monografii dr. Pawła Rokickiego z IPN.

      Gratuluję Ci poczucia sprawiedliwości, jeśli uważasz, że za owacyjne witanie bolszewików kara śmieci jest adekwatna do przewinienia. Takich dziś władza Najjaśniejszej potrzebuje. Tak przy okazji może mi wytłumacz skąd się bierze niezadowolenie chłopów, gdy chcą buntu lub rewolucji? Może zrozumiesz dlaczego witali bolszewików.

      Usuń
    4. No i co z tego wynika? Pierwsi Litwini wymordowali cywili Polaków, a nie Łupaszka Litwinów. Ja nie neguję że rajd Łupaszki był zbrodnią, a nie musisz udawać naiwnego, że tej wsi nie wymordowali za samo owacyjne witanie armii.
      Wolę takich niż UBeków, którzy stali po przeciwnej stronie. Ale wybór swoich idoli pozostawiam Tobie. Może to być pan generał J.

      Usuń
    5. Był już UB-ek, teraz Jaruzel – kogo mi jeszcze przypiszesz? Pominąwszy Wałęsę zostanie Ci tylko Kaczor.

      Czy koś tu gloryfikuje Litwinów? Może UB i NKWD? Jeśli ktoś stosuje te same metody, co wymienieni wcześniej, staje w tym samym szeregu – równy między zbrodniarzami.

      Usuń
    6. Sam sobie przypisujesz, swoimi wypowiedziami, operując taką samą nomenklaturą jak oni. Bandyci, zbrodniarze, głupcy. I nic więcej.
      A ja dostrzegam jednak coś więcej, pomimo tych czynów, które plamiły mundur, nie kierowała nimi chęć zabijania dla samego zabijania.

      Niestety - tu trzeba powiedzieć jasno - to wróg narzucił takie a nie inne reguły gry.

      Usuń
  8. Ja poleciłbym "Glaukopis" dla pasjonatów historii w różnym wieku.Posiadam pół piwnicy książek komunistycznych historyków ,które jeszcze pare lat temu zalegały półki na uczelniach-chętnie oddam te rewelacje w dobre ręce.Z przywozem na miejsce i chęcią kulturalnej i merytorycznej dyskusji przy herbatce .Niestety,ale wyrzucanie komuś Jego wieku uważam za cios poniżej pasa.To tak ,jakby używać argumentu w dyskusji-jesteś antysemitą,faszystą ,komunistą ,czy niesprawnym intelektualnie.O chamstwie i inaczej inteligentnych nie wspomnę. Nie bawmy się w psychiatrów ,czy badaczy metryk.Mniej emocji a więcej zrozumienia dla starczej demencji i nieuctwa.Pod rozwagę -szanujmy się bez względu na barwę pobniebienia.ukłony.
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale o co chodzi?Jestem kibicem-poruszone wątki przez oponenta zwanego Asmodeuszem wskazują na brak jakiejś spójności:
    -Armia Czerwona,procenty i z kim walczyli Wyklęci(oczywiście z małej litery).
    -patrioci zabijali ,ale
    zabici byli już "patriotami"
    -Białorusini "powiązani" z Litwinami(Łupaszka walczył z wrogami Polski i wydaje się ,że nie patrzył na narodowość likwidowanych -ŚMIERĆ WROGOM POLSKI)
    -no i wreszcie hasło komunisty-ziemia dla chłopa najlepiej w kołchozie.
    Bez komentarza,wydaje mi się ,że TO nie jest przypadłość wieku ,czy nieuctwo-to po prostu stan świadomości umysłowej Asmodeusza.Ja to rozumiem ,co nie znaczy ,że się zgadzam z jego "tezami".
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  10. Na temat Żołnierzy Wyklętych co do szczegółów nie będę się wypowiadać,bo po postu się nie znam.
    Wiem tylko,że ich tragiczna historia obfitująca w czyny przynoszące dumę, zawiera w sobie też czyny okrutne.
    Wszystko to jest bardzo skomplikowane,a jeszcze wpadło w młyn polityczny.I zostaje perfidnie wykorzystywanie do bieżącej walki nas wszystkich.

    Wydaje mi się ,że PiS tworzy nowy mit założycielski - Żołnierze Wykleci,Smoleńsk.Lech Kaczyński=Wolność
    Wybitnie chodzi o pominięcie okresu pierwszej Solidarności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się w 100% zgadzam z tą wyważoną wypowiedzią.
      Za parę lat może się okazać, że z żadnego okresu Solidarności nie ma co za bardzo fetować.

      Usuń
    2. Czas Solidarności na zawsze zostanie w mojej pamięci,bez względu nawet na jedyny "słuszny" przekaz partii aktualnie nam panującej.

      Usuń
    3. Była to bez wątpienia wielka chwila dla Polski.

      Usuń
  11. bardziej rozsądnej wypowiedzi już dawno nie czytałem -jedynie Karnawał Solidarności kojarzy mi się z Wolnością .Reszta przykładów to tragedie dla Polski ,obojętnie jakby kto miał to interpretować.Kobiety łagodzą emocje?ukłony.
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  12. "26 września 1946 roku Rada Ministrów rządu uwczesnej jeszcze Rzeczypospolitej Polskiej podjęła w Warszawie jednomyślnie uchwałę o pozbawieniu obywatelstwa państwa polskiego siedemdziesięciu kilku generałów i wyższych oficerów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie ,którzy uznali ,że wojna nie skończyła się uzyskaniem przez Polskę niepodległości i postanowili pozostać na emigracji ,przewodząc ponad 100 tys. Polaków w krajach Zachodu ,którzy podjęli tę samą decyzję.....(podobnie jak część Niezłomnych w Polsce,mój dopisek).
    Jerzy Łojek "Wokół sporów i polemik",str.343.
    LEE
    p.s.rozsądni ,czy skazani?

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, że wynik kłótni z Asmodeuszem miał zrewolucjonizować opinię o Żołnierzach Wyklętych?
    Kilka postów wcześniej pisałem u Ciebie, że to nie pojedyncze fakty tworzą historię. Historię tworzy masowość i statystyka.
    Jeżeli na ok. 120-180 tys. "Żołnierzy Wyklętych":
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBo%C5%82nierze_wykl%C4%99ci
    kilkuset z nich można zarzucić zbrodnie wojenne, to nie znaczy, że cała organizacja była zbrodnicza. Podobnie jest z walkami zbrojnymi (przeciw komu? NKWD, LWP, cywile?), czy przechodzeniem do cywila, albo do LWP.
    Jeżeli komuś zależy bardzo na rozdrapywaniu starych, bo ponad 70 letnich ran, to powinien się raczej udać do lekarza. Niestety do naszych ustawodawców i rządzących taka rada nie dociera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego nie chciałem rewolucjonizować. Pewnych sytuacji nie da się po prostu przedstawić w barwie białej, albo czarnej.
      No i własnie o to chodzi!!! Ale niektórzy z uporem by jednak chcieli.

      Nie wiem komu zależy, na rozdrapywaniu ran. Jeśli chodzi o polityków mają w tym swój żywotny interes.

      BTW. przerobiłem Twoje zdjęcie, wrzucę na bloga lada dzień.

      Usuń
    2. Nie wiem, czy słuchałeś wywiadu w TVN24 z prof. B. Engelking:
      https://faktypofaktach.tvn24.pl/profesor-barbara-engelking-o-ustawie-o-ipn,819131.html
      która prowadziła badania związane z "ŻW" i napisała książkę (jeszcze w składzie)? Jej prawda jest jeszcze bardziej rozszerzona. Podaje dane m.in. o: a/ ŻW, którzy pracowali na dwóch frontach (także dla UB), b/ narodowościach, które mordowały, albo ratowały Żydów, c/ Żydach, którzy mordowali Żydów i Polaków, itd., Udowadnia także odwrotną dzialalność, gdy UB-ecy pomagali Żydom, mieszkańcy zdradzali ŻW, itd, itp.
      To jest temat ocean i tylko warto znaleźć winnego, który to rozgrzebał. Znaleźć, bo nie ulega wątpliwości, że znani autorzy ustawy, i je wprowadzania w życie byli tylko "pożytecznymi idiotami".

      Usuń
  14. Za szarganie dobrego imienia bohaterów narodowych-Burego,Ognia i Łupaszki pod sąd postawieni będą narazie politycy i dziennikarz -należy brać pełną odpowiedzialność za swoje słowa powtarzjąc kłamstwa stalinowskie,np. na portalach .Okazuje się ,że ustawa IPN może ukrócić emocje i pozwoli nieukom nadrobić stracony czas na edukację ,a kłamców i paszkwilantów karać -np.sprzątaniem cmentarzy.ukłony i powodzenia.
    LEE

    OdpowiedzUsuń
  15. Rademenes gdy brakuje argumentów sięgasz po inwektywy. A przecież możemy się w ocenie różnić.

    OdpowiedzUsuń