niedziela, 4 marca 2018

Zabawa ze zdjęciem

Wygląda na to, że mamy z Anzai parę wspólnych zainteresowań. Ja wprawdzie nie jestem raczej zwolennikiem kolorowania starych zdjęć, ale zabawą z nimi i owszem, zwłaszcza z fotomontażem.

Celem Anzai, było wyeksponowanie ze zdjęcia rodzinnego domu. Jego zmagania z tematem można obejrzeć pod tym linkiem.

Efekt robi wrażenie, lecz jak dla mnie świeża zieleń przytłacza i odwraca trochę uwagę od tła. Zarysy drzew wydaje mi się także zbyt ostre, więc postanowiłem wprowadzić kosmetyczną poprawkę i drzewa trochę stonować, eksponując bardziej to co w tle.
 Nie wiem czy mi się udało. :)
oryginał

Moja pzeróbka
Przy okazji, pochwalę się swoją zabawą. Moim celem było zilustrowanie artykułu, lecz kondukt pogrzebowy był raczej ponurym motywem, wolałem więc przerobić go na ilustrację. Zdaję sobie sprawę z pewnych niedoskonałości, np. wejście do sklepu pozbawione jest schodków... :), ale troszkę gonił mnie czas.



5 komentarzy:

  1. No, moje szczere gratulacje! Pierwsza praca wygląda jakby bardziej naturalnie, druga ilustracja też niezła, co tam schodki, dla mnie super:-)
    Nawet specyficzny klimacik Ci wyszedł...

    OdpowiedzUsuń
  2. Drobne sprostowanie. Moim celem nie było, i nie jest "kolorowanie starych zdjęć" (chyba, że robię to na zlecenie). I chyba też nie chodziło o wyeksponowanie zdjęcia rodzinnego domu.
    Tak jak pisałem w poście:
    http://foto-anzai.blogspot.com/2017/12/zaczarowany-ogrod-cz-4-rodzinny-dom.html#comment-form
    udało mi się odtworzyć zdjęcie rodzinnego domu z 1945 r., a więc z okresu, gdy mnie i mojej siostry jeszcze nie było na świecie.
    https://3.bp.blogspot.com/-UjkD7QBKcqo/WiLpUlujuMI/AAAAAAAABkA/dUmyuZBcyCEgz9Q5cYsElE3TMr_nKdSTgCLcBGAs/s640/1469%2Ba1.jpg
    Jest to surowy obraz "zaczarowanego ogrodu" jaki dla mnie i mojej siostry był nie znany. Dorysowałem więc resztę domu i umieściłem te drzewa, które tam pojawiły się za ok. 10-12 lat. Dla podniesienia wrażenia pokolorowałem obraz. Efekt był piorunujący. W naszej wyobraźni, mojej i siostry, natychmiast utrwalił się ten właśnie obraz, wypierając inne.
    Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że dla osób postronnych żadne z tych zdjęć nie ma jakiejkolwiek wartości, bo znamy tylko to co wcześniej poznaliśmy. Tak pracuje nasz mózg. Dla mnie i siostry jest to szok, nigdy bowiem nie mieliśmy okazji zobaczyć "wszystko na raz". Dom i komórki były zarośnięte jaśminem, bzami i krzewami dzikich róż, i jako takie zupełnie niewidzialne w całości.

    Rewanżując się za zdjęcie Radka, prezentuję przeróbkę zdjęć Radka. Otóż to co rzuca się na pierwszy rzut oka, to walące się na lewo domy (prawdopodobnie fotograf był już pijany). Tę usterkę można poprawić szybko i łatwo. Ja zrobiłem to tak:
    https://3.bp.blogspot.com/-c6x7FAz03Dw/Wpu7KwZturI/AAAAAAAAAvY/VpG8U6Km7fEstKBwO90kj-DbtjUd8QuqACLcBGAs/s320/Radek.jpg
    Jak to się robi można zobaczyć tutaj:
    http://foto-anzai.blogspot.com/2017/05/wrazenia-optyczne.html#comment-form
    Oczywiście pozostawiłem ślady wklejania w rogach zdjęć, ale z tym Radek daje sobie doskonale radę.
    Czytelników przepraszam za zasypanie linkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panowie, obaj jesteście świetni, warto mieć takie umiejętności...

      Usuń
  3. Chyba wole tradycje.. niech te zdjecia pozostana takie jakimi sa:)) Choc to ostatnie wyglada wedlug mnie dosc surrealistycznie.

    OdpowiedzUsuń