czwartek, 3 maja 2018

Pierwodruk Konstytucji 3 maja

Miałem dziś okazję obejrzeć i przejrzeć pierwodruk konstytucji z  1791 roku. Jego właścicielem jest bibliofil i badacz ustawy pan Wojciech Kochlewski, który wygłosił ciekawą prelekcję na ten temat. Okazuje się, że ten rzadki dokument nie cieszy się zbytnią popularnością w Polsce. Panu Wojciechowi udało się nabyć dwa, z bodaj czterech istniejących do dziś egzemplarzy, za niezbyt wygórowaną w stosunku do wagi tegoż dokumentu cenę. 
Co ciekawe, dowiedziałem się, że pod względem pierwszeństwa nie był to pierwszy taki dokument w Europie, sami sygnatariusze powoływali się na konstytucję angielską i korsykańską z 1755 roku, która nadawała nawet prawa wyborcze kobietom...
Wobec znikomego zainteresowania historyków tym dokumentem, pan Kochlewski organizuje liczne wystawy i prelekcje na własną rękę. 





17 komentarzy:

  1. Pana W. Kochlewskiego ( wielki szacun ) zapytałbym ,czy znany jest Mu odczyt A..Doboszyńskiego z 24 maja 1939 r. ( dostępny w necie) o Konstytucji 3 Maja.
    klucz-mason włoski ksiądz Scipione Piattoli.
    konfederata barski
    p.s.Pan Kochlewski to Ten w białych rękawiczkach ,czy z białą brodą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brodą. Znane mu są różne dziwne rzeczy na temat konstytucji, ma nawet egzemplarz "Szańca" z 1942 w którym jest mowa że na świecie w tym dniu jest obchodzone Święto 3 maja głośniej niż w Polsce.

      Usuń
    2. Znaczy się ,że ciekawszym obiektem byłby raczej SAM p.Kochlewski -pasjonat i znawca historii-niż mityczne znaczenie Konstytucji.Podejrzewam ,że większość ludków wie tyle samo o Konstytucji co i o szanownym panu Kochlewskim. Ale chwała Mu- uczy historii-natomiast mityczna konstytucja nigdy nie weszła w życie-świetna postać ten p.K.ukłony.
      sarmata barski

      Usuń
  2. Bardzo adekwatnie uczciłeś święto konstytucji:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiający jest ten brak zainteresowania historyków... bo brak zainteresowania szarej ludzi rozumiem, ot prostu "just another nice fuckin' freetime day" bez cienia pytania "dlaczego?"...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwi mnie to jako pasjonata historii. Nieco mniej jako osobę która obija się w światku zawodowych historyków. Ale to temat nie do rozkmniny bez kilku wspólnych chwil przy browarze.

      Usuń
    2. Wiadomo przecież ,że kto nie zna własnej historii jest tak szanowany , jak obecnie Polacy przez swoich "sojuszników" i wrogów. Państwa poważne prowadzą politykę historyczną propaństwową , Polacy nadal są karmieni kłamstwami. Przykładów nadto dostarczają nam "konkretne media". Państwo polskie (rządzące pasożyty) nie prowadzi od 1939 wspólnej polityki historycznej . "Zawodowi historycy" interpretują historię wg.wymagań ideologów ( rządzących). W większości to tak zwani "przeżuwacze" ,którzy nie prowadzą własnych badań tylko korzystają z prac innych "historyków" i na półkach księgarń widać ogrom rewelacji "historycznych" w odpowiednich interpretacjach. Istnieją różne szkoły historyczne ,ale to wie każdy przeciętny uczeń w gimnazjum.Pasjonaci i zawodowi historycy kończą często tak ,jak ten z IPN , któremu wieśniactwo "udowodniło" wyższość pomnika sowieckiego czołgu nad pomnikiem bohatera walczącego z okupantami. Wygodne dla historyków są wydarzenia sprzed 100 laty-tacy historycy ,jak np.dr E.Kurek nadal są na cenzurowanym.
      wicek

      Usuń
    3. @R...
      nie percepuję przeciwskazań w temacie opróżnienia wespół-w-zespół, jak metal z metalem, paru naczyń wypełnionych godną słowiańską cieczą rekreacyjną... jak na znane mi ogólnikowe dane logistycznie jest to do ogarnięcia...

      Usuń
    4. p.s. aha... skoro gadamy o tym, to robimy... czekam na maila...

      Usuń
    5. płonie ognisko w lesie....
      Przestańcie się już bawić
      i czas swój marnotrawić
      niech każdy z was się szczerze
      do pracy (nauki) SWEJ zabierze
      czuj ,czuj ....
      wicek

      Usuń
    6. Aha, to ustalimy jeszcze mobilność... bo w Wawie rzadko bywam.

      Usuń
  4. Polactwo tęskni za możełem z cekulady w wersji historycznej prezydenta Komorowskiego. Szkoda ,ze nie był nadziewany bigosem (jeden i drugi).
    Pasjonatów ,jak na lekarstwo-ale widać ,że pokolenia łączy wspólne zainteresowanie historią.
    wicek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, ładne mi pokolenia - raptem 4 ludzi widać na zdjęciu! :) A w komentarzu uzupełniono, że zainteresowanie historyków jest znikome, suwerena jeszcze mniejsze. Co nie przeszkadza, że suweren czci święto tej konstytucji z całej mocy i wszystkich sił , w pochodach, chorągiewkach, rozetkach, pieśniach, składanych wieńcach (konstytucji?) .....
      Chyba ten orzeł z czekolady był jednak bardziej realny choć nieco przyziemny. :) I co więcej, mógł dać trochę prawdziwej słodyczy :))
      A chorągiewkę i rozetkę po marszu wyrzucono do śmieci!
      Wiwat 3 Maj!

      Usuń
    2. A konkretnie ,to na podstawie jakich niby badań wiadomo o zainteresowaniach historyków -wystarczy jednak pójść do księgarni na dział historii i się przekonać.Mówimy o pasjonatach , pewnie ,że "suweren" woli grillować z kiełbachą i pywkiem niż wędrować po muzeach ,czy antykwariatach.Wiedza jest dla wybrańców -dla gawiedzi igrzyska i możeł. I TU tkwi sedno prawdziwej "słodyczy" pasjonata.
      Chorągiewki i rozetki w śmieciach to tylko dowód na stan świadomości narodowej tzw.Polactwa.Widać ,że niewiele wniosła konstytucja 3 maja dla obywateli RP.Zresztą niektórzy historycy ( badania?) przypuszczają ,że w Polsce zamieszkuje ok.10-12 mln obywateli ,którzy czują się Polakami -reszta posługuje się tylko językiem polskim i pasożytuje na tubylcach.
      wicek

      Usuń
    3. Nie wiem jakich badań, ale sam Gospodarz miejsca tak napisał i ja mu akurat w tym zdaniu wierzę. :)

      Co do tej Konstytucji: "Reasumując - konstytucja 3. maja była zamachem stanu dokonanym pod płaszczykiem patriotyzmu i wraz z całym Sejmem 4-letnim stanowiła element osłabiania i destrukcji państwa pod hasłami jego radykalnej naprawy. Znamy to, prawda?

      Pamiętajmy zatem tę rocznicę jako jedną z cyklu wybitnie antypolskich - i przez to pouczających." (Konrad Rękas "Bajki Trzeciomajowe").
      Prawda to czy fałsz? Co zatem naprawdę świętuje Polactwo?
      Może jednak ten czekoladowy orzeł był w tym wszystkim najbardziej wartym uwagi? :))

      Usuń
    4. Znamy poglądy p.Rękasa - z prawicy.net.Pachnie Targowicą .P.Rękas -historyk. Znane mi są również opracowania zawodowych historyków-St.Łojek"Geneza i upadek Konstytucji 3 Maja"
      relacje D.Heilesa -dostępne w necie
      "Dzieje dnia trzeciego i piątego 1791"-L.Wegner-w necie, wydana tylko raz w 1865 r-itd.
      Prawda czy fałsz ?- Polska już wtedy była podzielona na dwie opcje polityczne,a p.R. widzi to ze swojego punktu widzenia.Dla niektórych Branicki,Potocki i Rzewuski byli Polakami ,a dla innych kosmopolityczną magnaterią . Polactwo świętuje możeła.
      Na pytanie prawda ,czy fałsz -nie ma prawidłowej odpowiedzi w historii, tak mogą być postawione jedynie pytania w logice -ale widać samo przez się ,że prowadzi owe pytanie do NICZEGO.
      wicek

      Usuń
  5. poza tym mnie w notce R. zainteresował konkret-czyli temat historyczny
    ( i postać samego pana W.K.)-a nie sposób spędzania wolnego czasu i spraw czysto konsumpcyjnych , czy spotkań piknikowych szanownych komentatorów.Myślę sobie ,że te cztery osoby przyszły w celach edukacyjnych , inni grillowali itp.Kwestia wyboru.
    wicek

    OdpowiedzUsuń