czwartek, 14 czerwca 2018

August Derleth - Maska Cthulhu

To Derleth nadał pobudowanemu przez Lovecrafta uniwersum nazwę "Mitologia Cthulhu". Próbował tez wykorzystać i kontynuować jego pomysły, choć już bez takiego powodzenia, wielu fanów uważa, że zaśmiecił ją dosadnością, podczas gdy groza malowana przez "Samotnika z Providence" opierała się na niedopowiedzeniu.

Jednym z Pradawnych - dziwnych istot, władających niegdyś wszechświatem, a obecnie przebywających w uśpieniu w różnych zakątkach kosmosu i Ziemi jest Hastur. W opowiadaniu tłumaczonego przeze mnie opowiadania Hastur przedstawiony jest jako antagonista Cthulhu. Derleth dokonał pewnego ciekawego zabiegu, podając jako źródła wiedzy bohaterów autentyczny magazyn, w którym swoją prozę publikował Lovecraft.

Nie wiem czy w Polsce znalazłby się wydawca, skłonny rzucić na minę związaną z zakupem praw autorskich i wydania tej książki, więc pozostaje wydanie klubowe non profit, niedostępne w oficjalnym obiegu - czyli od fanów dla fanów.  Tłumaczenie w toku, na przemian z oficjalną edycją innych książek, o których napiszę niebawem :)...


POWRÓT HASTURA
(ilustracja Virgil Finlay, tekst August Derleth)

- Teraz słuchaj mnie uważnie, Haddon, - rzekł, a ja wstałem i nachyliłem się nad nim, by wejrzeć w pajęcze, prawie nieczytelne pismo Amosa Tuttle’a. 
- Przypatrz się podkreślonej linijce tekstu: „Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’ nagl fhtagn”, oraz temu co następuje dalej i bez wątpienia pisane jest ręką mego wuja: „jego słudzy przygotowują drogę, a on nadal śni? (WT: 2/28)” i wnosząc z drżenia jego ręki aktualniejszy wpis, a w zasadzie skrót: Inns! Oczywiście to nic nie znaczy bez znajomości tłumaczenia tego wersu. Za pierwszym razem mi się to nie udało, skupiłem więc swą uwagę na literach zamieszczonym w nawiasie, a po krótkiej chwili odgadłem ich znaczenie, odnoszą się one do tytułu popularnego magazynu, „Weird Tales”, z lutego 1928. Mam go tutaj.
Otworzył magazyn nad niezrozumiałym tekstem, częściowo skrywając jego wersy, które w moich oczach nabrały zagadkowej aury nadprzyrodzonej wiekowości, następnie
dłoń Paula Tuttle’a spoczęła na pierwszej stronie historii, w aż nadto oczywisty sposób nawiązującej do tej niewiarygodnej mitologii, zafascynowania którą nie byłem w stanie już stłumić.
Tytuł, częściowo zakrytego jego ręką opowiadania, brzmiał „Zew Cthulhu”, zaś jego autorem był H. P. Lovecraft.



7 komentarzy:

  1. Jak bardzo tęsknimy za jakimkolwiek życiem w Kosmosie, oprócz ziemskiego...a jednocześnie obawy przed nim przybierają różne formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy tęsknimy. Wiąże się to z pewną fascynacją, ale też i obawą.

      Usuń
  2. Grafika przerażająca
    Zastanawiam się czy w świeci grozy ludzie nin żyłoby się gorzej
    Ostatecznie to lubimy mieć bat na dupie i tylko się bać
    DLACZEGO śnimy horrory??
    Drażni nas nuda
    I musimy poczuć lęk
    Pozdrawiam
    https://londynsrondyn.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie,grafika raczej taka milusia ;)
      Lęk i groza to nieodłączne elementy naszego życia,Nuta tajemniczości wpływa na ożywienie dnia codziennego na nudzie często opartego ;)

      Usuń
  3. A ten nieoficjalny obieg jak będzie wyglądał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zamkniętej grupie na fb. Jak sprawa dojdzie do skutku, mogę Ci dać znać mailem i wtedy powiem jak książkę pozyskać.

      Usuń