czwartek, 18 października 2018

Maleńczuk obraża miliony (i cierpi za miliony?)

Z pewnym ukontentowaniem zawsze śledzę wypowiedzi artystów i "artystów". Ostatnio zaskakuje mnie Maleńczuk, choć rzadko jego wypowiedzi uważałem za mądre, ideologicznie były jasne. Do czasu.
Dziwne teksty pojawiły się na łamach "Newsweeka", muzyk stwierdził, że drażnią go zagorzali KODowcy, dodając wbrew linii światopoglądowej tejże gazety, że Polska jest jednak krajem demokratycznym, a obawy środowisk opozycyjnych są wyolbrzymione. - I tu akurat miał rację, choć już widzę oczami duszy, że część owych środowisk myśli już o Maleńczuku" "Nie nasz ci on". Określenie Polski jako "najbardziej liberalnego państwa wyznaniowego na Świecie", też nie brzmi do końca jak stosowany w tym miejscu zwykle pejoratyw. W sumie nawet uznałbym nazwę "liberalne państwo wyznaniowe" za arcyciekawy słowotwór, może i faktycznie oddający poniekąd aktualne stosunki kleru z władzą... 

Gorzej mu poszło z wywodem na temat homoseksualizmu - teorii, że "99 proc. dziewczyn jest biseksualnych. A to, że faceci postanawiają się łączyć w pary męsko-męskie, wynika z tego, że boją się kobiet. Wolą pójść do łóżka z kolegą niż z koleżanką, bo nie wiedzą, jak się zachować. No, nie wierzę w to, że ktoś się rodzi homoseksualny." nie da się chyba obronić nawet śpiewająco na scenie. Maleńczuk wprawdzie nigdy nie krył niechęci do homoseksualizmu, ale dodatkowo zaatakowanie parady równości jako rodzaju narzucania się ze swoją seksualnością (z czym też akurat bym się poniekąd zgodził), jest prawdziwym ciosem między oczy dla tęczowych środowisk.

Cóż, z pewnością wywiad rozwścieczył kilka osób, inne, które za Maleńczukiem nie przepadały, również raczej nie zapałają do niego uczuciem, więc trochę sobie biedak strzelił w kolano. Albo chciał uchodzić za artystę bezkompromisowego, co może bardziej mu się udało, niż wspomnianemu niedawno Darskiemu...



10 komentarzy:

  1. Nie lubiłam, nie lubię i nie polubię tego "artysty".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszane uczucia, podobają mi się niektóre piosenki, on sam tak średnio.

      Usuń
  2. czasem, choć nie za często, lubię posłuchać Maleńczuka, ale raczej jak śpiewa, niż gada... chociaż... zdarzają mu się trafne wypowiedzi, choćby to "artyście wolno więcej" ileś tam lat temu, które dla wielu było za trudne, ale ja akurat sens pojąłem...
    nie było też dla mnie za trudne "najbardziej liberalne państwo wyznaniowe" i jak się tak nad tym zastanowić, to... no, nie wiem, czy najbardziej, ale tak relatywnie, to jak na obecną chwilę państwo zarządzające Polską jest liberalniejsze od Iranu, Birmy, nie wspominając już o Arabii Saudyjskiej... ale może mi się też wydawać, na takiej samej zasadzie, jak powolne gotowanie żaby wydaje się bardziej lajtowe, niż wrzucenie jej do wrzątku...
    ale z tym homoseksualizmem, to dziwnie mu się to jakoś powiedziało... faktycznie istnieje taki pogląd, że ileś tam kobiet, być może nawet wszystkie są biseksualne, ale z teorią /hipotezą/ naukową nie ma to nic wspólnego ze względu na sformułowanie mylące gusta z zachowaniami, błąd zresztą dość często spotykany i Maleńczuk tylko go powielił... drugiej hipotezy nie potwierdza empiria, gdyż mnóstwo konserwatystów, których jedną z cech charakterystycznych jest lęk przed kobietami wzdraga się jednak przed pójściem do łóżka z innym kolesiem, tu z kolei ja nie wierzę, by większość była inkarnacjami Ernsta Rohma... krytyki fikcyjnych, urojonych Parad Równości /co to ponoć epatują, czy narzucają swoją seksualność/ zamiast tych realnie mających miejsce komentować mi się po prostu nie chce...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę jak śpiewa. :)

      Czy można "narzucić seksualność"... ? Spotkałem się z taką teorią, że wyprowadzenie relacji seksualnych ze sfery intymnej (na jakichś swinger party) może doprowadzić do poszukiwań nowych doznań, ale tak naprawdę nigdy mnie to aż tak bardzo nie interesowało. Co do epatowania - no cóż, tematem przewodnim parad równości jest kwestia orientacji seksualnej właśnie, więc trudno tu uniknąć tego słowa.

      Usuń
    2. o "epatowaniu" /wg. słownika PWN: "celowym zadziwianiu, szokowaniu"/ można było mówić w czasach pierwszych ewentów ulicznych /parad, marszów, itp./, bardzo szybko jednak ich formuła uległa zmianie /mowa o polskich, na temat innych się nie wypowiadam/... z punktu widzenia adwokata diabła mogę jedynie przyjąć, że ludzie nie wiedzący o czym mówią są pod silnym wrażeniem widoku tamtych wydarzeń właśnie, jest to jednak bardzo cienka linia ich obrony...
      a tematem przewodnim nie jest kwestia orientacji seksualnej, lecz kwestia złego traktowania ludzi o innej orientacji, niż hetero oraz ludzi, którym ta orientacja jest przypisywana... zresztą tematyka polskich parad uległa od kilku lat sporemu rozszerzeniu i z moich obserwacji wynika, że ich tematem jest kwestia traktowania wielu ludzi i grup społecznych uznawanych przez niektórych innych ludzi jako "gorsze"...
      ...
      no, ale cóż... być może pamiętasz mojego posta o wojewodzie lubelskim, tam przy okazji wylazło, że część komentujących komentowało nie na temat, kompletnie nie wiedząc o czym się wypowiadają...

      Usuń
  3. Dziwny ten Maleńczuk. Wypowiada się politycznie, chociaż jeszcze, tak do końca, mu nie odbiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoją drogą tego artychę widzę w marszu onanistów-swoją drogą ciekaw bardzo jestem- dlaczego jeszcze takiego marszu najrówniejszych z nierównych do tej pory nikt nie zorganizował-młodzi i starzy ,mańkuci, ateiści i kler w jednym szeregu razem,równo,zgodnie...-istotna byłaby frekwencja ,no i te feministki....

      Usuń
    2. niezłe... marsz onanistów z ONR, czy innej (brunatnej) lewackiej bojówki wszechpolackiej... jedna ręka w górze "zamawia pięć piw", druga gmera we własnych galotach... taki marsz równości, w którym chodzi o to, by równo maszerować w równym szeregu, a kto się wychyli do góry, tego równać w dół do poziomu stada...
      ale czy Maleńczuk też należy do tego stada?... czasem się wypowiada mądrzej, czasem głupiej, ale jakoś nie pasuje do niego, nawet gdy założy uniform zdobiony postaciami żołnierzy wyklętych, to raczej dla żartu, by to narodowe lewactwo wykpić...

      Usuń
  4. mówimy o piosenkarskim talencie spod celi ,oczekującym na wyrok za pobicie chłopaczka z pro-life,co do tego ma ONR?po co ten słowotok i wyrazy prymitywnej nienawiści-wg.testu R.Altemeyera(teoria prawicowego autorytaryzmu),który dopracował koncepcje autorytaryzmu Adorno ,to większość nie-neomarksistów to patologia-faszyści(brunatni i lewaccy).
    Oczywiście, nie każdy sobie może gmerać publicznie,gdzie mu się podoba-to zarezerwowane jest dla postępaków.Mając na uwadze wiarygodne badania-ok.85% chłopców w wieku dorastania onanizowała się regularnie,więc w czym problem?W Polsce nie ma przymusu maszerowania w różnych marszach-osobiście stanąłbym pod banerem "zakaz pedałowania"i tam widzę byłego grypserka M.-chociaż kto go tam wie,może pod celą był ukrytym cwelem-tak ,jak są i oficjalni przedstawiciele asebii.

    OdpowiedzUsuń