sobota, 15 czerwca 2019

Lekcje tolerancji

Ponieważ nadal jestem zacofany społecznie, pobieram lekcje nowoczesnej tolerancji z netu. Postanowiłem się podzielić wczorajszymi zajęciami z czytelnikami bloga.


Otóż dowiedziałem się, co różni te dwa zdjęcia.

Otóż na górze:

 "nastepne zjebane,zryte lby pod wodza robiecego burze z mozgow cwanego klechy", 
"banda popierdolonych pojebów", "pogarda i pustogłowie w jednym. Cynizm raczej nie, bo cynizm wymaga minimum inteligencji...."
"Chodzi o wskrzeszanie nieadekwatnych do dzisiejszych czasów tradycji, o podszywanie religijności przemocą, o religijny fanatyzm, potrzebę poczucia przynależności i zabłyśnięcia za wszelką cenę..."

Grupę dolną reprezentują po prostu osobnicy miłujący wolność i różnorodność, postulujący o równouprawnienie. Wzór do naśladowania, jednym słowem...

Pomimo, że nie przyszłoby mi do głowy utożsamianie się z żadną z powyższych grup na zasadzie przynależności, gdyby nie oświeceni internauci nie wiedziałbym co myśleć. Owszem przychodzi mi jedno określenie do głowy - dziwni jacyś... 

Tymczasem jak się okazuje tolerowanie, czy sympatia może do nawet do jednej z grup eliminuje tolerancje do drugiej. Dziwny jest ten świat...

44 komentarze:

  1. Z podanych cytatów wyziera tak tolerancja, że strach się bać...nic więcej nie powiem, bo wyjdę na nietolerancyjną;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że żadna z powyższych grup nie zasługuje po prostu na obelżywe traktowanie, nawet jeżeli poglądowo mi z nimi nie po drodze - bo nie oszukujmy się ci z mieczami to też nie do końca moja bajka. :)

      Usuń
  2. Zdajesz się nie rozumieć podstawowej rzeczy związanej z tolerancją. Już kilka razy pisałem – tolerancja ma tylko wtedy sens, kiedy kończy się tam, gdzie ktoś przeciw tolerancji występuje. To przecież nie jest skomplikowane. Teraz zawieś chwilowo antypatie na kołku o odpowiedz, która z tych grup na miano tolerancyjnej nie zasługuje? Drobna podpowiedź. Sam nie przepadam za kolorowymi marszami równości i epatowaniem grup LGBT, ale nie mam wątpliwości, którzy to ci, co nietolerancyjni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha...
      No więc jak mi podasz przykłady wypowiedzi tych Rycerzy Maryi (górne zdjęcie) podobne do tych zacytowanych pod ich adresem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć na Twoje pytanie.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Jesteś pewien, że za ten hajt wobec „Wojowników Maryi” odpowiedzialni są ci z LGBT? Masz skłonności do przesady.

      Usuń
    4. Przecież tak nie napisałem. Zauważyłem że ludzie, którzy tak ciepło się wyrażają o uczestnikach homoparad, są takimi orędownikami tolerancji jednocześnie nie wahają się obrzucić błotem ludzi, którzy im światopoglądowo nie pasują.
      Ja nie tryskam entuzjazmem za LGBT, mogę krytykować ich poglądy, ale raczej nie mam w zwyczaju lżyć w taki sposób konkretnych osób za sam wygląd. No ale ja jestem konserwą i to nietolerancyjną...

      Usuń
    5. Obrzucanie się błotem to powoli nasz sport narodowy.Jesteśmy w tym dobrzy.

      Usuń
  3. Dla równowagi powinieneś zamieścić komentarze tzw.prawej strony dotyczące zdjęcia drugiego (lub podobnego).

    Panowie na zdjęciu pierwszym trzymają w dłoniach miecze.A to znaczy,że szykują się do walki.Walka to wróg.Kto jest tym wrogiem,że miecz potrzebny.No chyba,że chodzi o taką niegroźną zabawę dla dużych chłopców.

    Drugie zdjęcie może nie każdemu przypaść do gustu,ale nie ma tu zaczątku agresji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie znalazłem akurat, natomiast zwolennicy tęczowych najczęściej o tej tolerancji mówią, a przeciwnicy są ponoć ci agresywni. Tymczasem nie słyszałem jeszcze, żeby jakiś z tych rycerzy Maryi kogoś tym mieczem w imię Boga chlasnął...

      Skoro mowa o mieczu - ma nawiązywać do ideałów rycerstwa - oni grawerują na nich jakieś sentencje. Nawiązują też do krucjaty różańcowej - to najbardziej ukłuło, bo przecież krucjaty to mordowanie i wojny w imię wiary. I tu nawet argument stanął w postaci krucjaty dziecięcej - wydarzenia zagadkowego i co tu kryć - zmitologizowanego.
      Generalnie sam bym nie paradował na mszę z mieczem w łapie, ale w sumie damskiej kiecki też bym nie wdział - natomiast żadej z tych grup nie określiłbym mianem "zjebów".

      Usuń
    2. Nie znalazłeś,żadnego komentarza dotyczącego ludzi z LGBT. W całym internecie???
      Przecież przytoczone przez Ciebie komentarze,że nie dotyczą dokładnie tego akurat zdjęcia (pierwszego).

      Tak sobie pomyślałam,że może panowie z pierwszego zdjęcia szykują miecze na osoby z drugiego.Tylko,że ci nie mają się czym bronić.

      Muszę o tych krucjatach dziecięcych poczytać.

      Usuń
    3. Tzn. Takie zdjęcie zamieścił znajomy na fb, a komentarze należą do jego znajomych i zdjęcia właśnie tych "rycerzy". Pewnie, że w necie bym znalazł podobne komentarze pod adresem drugiej grupy, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że ludzie krytykujący tą pierwszą grupę deklarują tolerancję wobec inności.

      Stanąłem w obronie tych rycerzy i skończyło się tym, że jedna osoba usunęła mnie ze znajomych, choć wcale nie atakowałem drugiej grupy. Zadałem tylko retoryczne pytanie dlaczego tolerancja nie tyczy się tej pierwszej.

      Zakładanie, że szykują miecze na tych drugich jest na wyrost.

      O krucjatach będę nową pozycję zamawiał. Dziecięca jest trudna do interpretacji, bo biorąc pod uwagę całość źródeł wiele w nich sprzeczności. W ogóle ten okres w dziejach Europy jest bardzo trudny do interpretacji - mówię to, coraz więcej czytając na ten temat...

      Usuń
    4. Tu nie chodzi o inność,tylko o to,że widzisz grupę mężczyzn z mieczami i zaczynasz się zastanawia na kogoż to oni się szykują.
      Nie krytykuje ich inności,tak jak sam stwierdziłeś-nie podoba mi się miecz w kościele.

      Usuwanie ze znajomych to teraz taka moda :)

      Jesteś pewny?

      A jakie książki o krucjatach byś polecił.Chętnie przeczytałabym takie,które pokazują wydarzenia z pozycji dwóch stron

      Usuń
    5. A tu się zgadzam, ja bym nie chciał brać miecza do kościoła - napisałem już do Jotki, że te miecze to nie moja bajka - no ale mogę sobie dywagować, że może chodzić o jakiś etos rycerza obrońcy wiary itd. Czytam zresztą na ich stronie o "krucjatach różańcowych", że gdzieś tam krążą o parafiach i się modlą.

      No puki co nie słyszałem, żeby polowali z nim na niewiernych. :)

      Steven Runciman - Dzieje Wypraw Krzyżowych. - Jest to pozycja krytyczna wobec Krzyżowców, ale do tej pory najbardziej wyczerpująca i wspaniale napisana.
      Thomas Asbridge - Krucjaty. Wojna o Ziemię Świętą. - Też błyskotliwa pozycja, chyba jedna z krytycznych wobec tezy Runcimana.
      Istnieje bowiem pogląd, że krucjaty były działaniem prewencyjnym, które pomimo braku sukcesów podtrzymało polityczne status quo.

      Usuń
    6. Runciman-trzy tomy i tylko na Allegro

      Drugą pozycje sobie zapisałam

      "Krucjaty.Arabska perspektywa"-Paul M. Cobb...czytałeś może

      Usuń
  4. może to jest sprawa upału, że mózg mi pracuje w jakimś dziwnym trybie, ale nie bardzo mogę zatrybić puenty... nie wykluczam, że jej nie ma, tylko ja się uparłem, żeby ją znaleźć...
    ale za to przypomniał mi się taki znajomy:
    odtwórca historyczny przynależny do drużyny rycerskiej i w ramach tego machający mieczem niczym... nie żaden Musashi, bo katana to de facto jest szabla, a nie miecz, tylko ten, jak mu tam... Wiktor Podbiłoko, czy coś w tym guście... ale nikogo nie zaciukał tym żelastwem, mnie nic o tym nie wiadomo... podobno heteronormatywny, jednak Parady Równości popiera i całą tą jazdę, ale czy chadza, tego nie wiem... w kiecce go nigdy nie widziałem, ale kilcie szkockim owszem przy jakiejś tam okazji... tak w ogóle to porządne chłopisko z niego: miód i piwo pija, jointy jara i do kościoła nie chodzi...
    do czego zmierzam?...
    ano do tego, że te opcje pokazane na fotkach, z sugestią ich przeciwstawności można znakomicie pogodzić ze sobą jakoś... a hejt?... hejt to hejt, nie ma barw klubowych... a to, że pod tą drugą fotką hejtu nie znalazłeś o niczym nie świadczy, po prostu akurat na taką stronkę trafiłeś, może administrator jest czujny i od razu usuwa?...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, rzecz w tym, że osobnicy ani z pierwszego, ani z drugiego zdjęcia nie budzą we mnie aż tak pejoratywnych określeń, jak te z przytoczonych komentarzy. Mogę powiedzieć - "Dziwacy" ale bez wysłuchania ich nie mam prawa mówić oszołomy, czy pojeby. Zdziwiło mnie, że moi "tolerancyjni" koledzy z fb od razu skreślili pierwszą grupę.

      Usuń
    2. mnie nawet "dziwacy" nie przychodzą do głowy, więc o "oszołomach" i "pojebach" nawet mowy nie ma w obu przypadkach... być może to wynika z mojego dość szerokiego (chyba) obszaru tolerancji, a co za tym idzie oszczędnego używania lajków tudzież pejoratywów...

      Usuń
  5. Według mnie, to nie ma się czemu dziwić;
    że obecnie tolerancja jest szyta na
    miarę mentalności Kalego.
    Osobom ze zdjęcia drugiego już nie chodzi
    o tolerancję; o równość, lecz domagają się
    przywilejów, bycia wyjątkowymi [z wyglądu nimi są].

    A co do drugiego zdjęcia przypomnę;
    "Podczas jednej z kremlowskich narad poświęconych polityce wobec Stolicy Apostolskiej, Józef Stalin zapytał lekceważąco, ile dywizji pancernych ma papież? Tylko wierzący [choć nie wszyscy] doceniają moc modlitwy.
    Krucjata różańcowa nie ma nic wspólnego z walką na miecze.
    A Biblia na to; "Jezus rzekł do niego [Piotra]:
    «Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną."
    Zaś ja rzeknę w odniesieniu do tych zdjęć, że... POZORY MYLĄ;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakie przywileje chodzi osobom ze zdjęcia drugiego,które nie przysługiwałyby obywatelom naszego kraju?.

      Usuń
    2. mnie też intryguje, o jakie to niby przywileje ma chodzić tym ludziom?... intryguje mnie od dawna zresztą, bo nieraz już o tym słyszałem i czytałem... ale nikt mi nie potrafi tego wyjaśnić, uzasadnić jakoś...
      p.jzns :)...

      Usuń
    3. PÓKI osoby na drugim zdjęciu czynią z siebie "dziwolągów" to ich problem; z siebie każdy ma prawo się śmiać; wedle swego gustu ubierać;
      mnie nic do tego - czy ktoś majtki nosi na pupie czy na głowie.
      Przegięciem są postulaty ruchu LGBT. Szacunek i zrozumienie należy się KAŻDEMU, także konkretnym osobom, ale nie potrzeba nam szkodliwej ideologii głoszonej przez aktywistów LGBT.

      Usuń
    4. tedy właśnie pytam o te postulaty... 1000+ chcą?... zniżek i ustępowania miejsca w komunikacji miejskiej?... przepuszczania w kolejce do sklepu?... deputatów węglowych?... czy czegoś tam jeszcze...
      tej informacji mi trzeba, aby wyrobić sobie zdanie, a nie ogólników, że "chcą jakichś przywilejów"... konkretnie: jakich?...

      Usuń
    5. Osoby na drugim zdjęciu to dla Ciebie dziwolągi?
      To nie jest ich problem,że się tak ubierają,to jest Twój problem ,że widzisz w nich coś gorszego.
      Piszesz o szacunki dla KAŻDEGO przy jednoczesnym wyzywaniu od dziwolągów.
      Coś tu chyba nie gra.
      Dalej nie napisałaś o tych szkodliwych postulatach?

      Usuń
    6. "Dziwoląg" - to m.in. cudak , oryginał , ekscentryk , odmieniec;
      chyba mi nie powiesz, że na co dzień tak ubierasz się do pracy?
      Gdzie napisałam, że widzę w nich coś gorszego? Jeśli masz fobie na tym
      punkcie to faktycznie - nie mój problem, ale nie pozwolę wmawiać mi dziecko w brzuch [podział na lepszych i gorszych], ale daremny ten Twój taki ruch. Nie ma szans - dziecka nie ma i nie będzie; ani pogardy dla nikogo.
      Nie pozwolę sobie dorabiać gęby wedle Twego widzi mi się; o!

      Usuń
    7. Dziwoląg to także
      obłąkaniec, odmieniec, opętaniec,wybryk natury oraz
      https://synonim.net/synonim/dziwol%C4%85g

      Oni też do pracy tak się nie ubierają
      To mówisz,że wyzywasz ludzi od dziwadeł co automatycznie ustawie ich niejako poza "normalnością" a to u mnie zdiagnozowałaś fobie jakąś.Ciekawe
      Ja Ci żadnej gęby nie mam zamiaru przyprawiać,sama to sobie robisz.

      Usuń
    8. A propos postulatów - jest taki, dotyczący małżeństwa - w sumie oprócz oporu części społeczeństwa trzeba by było zmienić konstytucję. Założenie rodziny wiąże się z pewnymi przywilejami. Osobiście jestem za ułatwieniem partnerstwa takich osób w kwestii dziedziczenia, czy pozyskiwania informacji o chorym partnerze...

      Co do dziwolągów - w sumie ci ludzie pewnie też tak do pracy nie chodzą. :)

      Usuń
    9. o tego "dziwoląga" to ja bym specjalnie nie robił zagadnienia, ale to niech już Panie same uzgodnią sobie stanowiska w tym temacie, mnie to kołysze...
      za to Radku pojechał konkretnie: przytoczył postulat i faktycznie taki jest wysuwany... skoro innych na razie nie ma, to ja mam pytanie: jaka szkoda może wyniknąć z realizacji tego postulatu?...
      tylko proszę bez absurdalnych gadek o rzekomym "rozbijaniu rodziny", czy tym podobnych, bo żadna para różnopłciowa z powodu takiej zmiany prawa się nie rozejdzie...

      Usuń
    10. @Radku...
      z tą informacją o chorym to jest jakoś już rozwiązane częściowo, bo chory rejestrując się na oddziale, czy w poradni może zadeklarować dowolną osobę... ja kiedyś udając się na trzydniowy pobyt w szpitalu w celu wykonania badania wymagającego pół godziny czasu wpisałem naszą kocicę i telefon kontaktowy do domu na stacjonarkę, której już nikt w domu nie odbiera /a na pewno nie kota/, bo jedynie telemarket dzwoni i tyłek zawraca... kobitka na Izbie Przyjęć się tylko uśmiała i kwit przeszedł...
      problem jest tylko wtedy, gdy ktoś np. trafi na OIOM w stanie warzywnym, tu są pewne komplikacje...

      Usuń
    11. Kota kazałeś wpisać,na to bym nigdy nie wpadła ;)

      Usuń
    12. kotu nie mogło to zaszkodzić, więc wtf problem?... zresztą potem z sierścianką to mówiliśmy... focha nie było...

      Usuń
  6. Z art. 18 Konstytucji wynika, między innymi, gwarancja instytucji małżeństwa. Polski ustawodawca jest uprawniony i zobowiązany do ustanowienia oraz utrzymywania tej instytucji, której istotnymi atrybutami są: monogamia (związek tylko dwóch osób i wykluczenie pozostawania tej samej osoby jednocześnie w dwóch lub kilku związkach); heteroseksualność (małżeństwo to związek jednej kobiety i jednego mężczyzny); dostępność małżeństwa dla każdego, kto jest zdolny do zawarcia związku zgodnie z obiektywnymi kryteriami, które muszą być dostatecznie określone w ustawie; oparcie związku na osobowym zespoleniu obojga partnerów w istotnych wymiarach życia prywatnego i intymnego; trwałość związku; jednolitość instytucji małżeństwa w polskim porządku prawnym; istnienie unormowań sprzyjających tworzeniu majątkowych warunków stabilizacji związku; zawieranie związku przed przedstawicielem wspólnoty i urzędowe rejestrowanie związku.

    Na drugim obrazku to są przebierańcy; podpisałabym zdjęcie "artyści ze spalonego teatru" albo "Uliczna trupa..." a może; "Malowana lala..." [do wyboru do koloru]
    Hej jest w naszym mieście niewinnym,
    Targ na malowane dziewczyny.
    Lala malowana jak żadna,
    hej! Kupcie ją ludzie, bo ładna.

    Na pierwszym obrazku jest odpowiedź na pytanie;
    "Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
    mmm, orły, sokoły, herosy?
    Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
    gdzie te chłopy? "
    Te chłopy są na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę subtelnie przyzłośliwić?... tak?...
      otóż nieraz są takie niedowartościowane chłopy, którzy mają nieodpartą potrzebę, żeby sobie coś przedłużyć albo pogrubić... czasem mieczem, czasem furą Porsche 911, czasem rotweilerem na łańcuchu, etc...
      nie oceniam... konstatuję tylko fakt...

      Usuń
    2. możesz...możesz przyzłośliwić zwłaszcza subtelnie :)
      ja tam wolę prawdziwych mężczyzn od przebierańców;
      nawet takich co to szpanują kasą, furą i komórą,
      a nie komediantów :)

      Usuń
  7. Aisab

    Konstytucja
    Art. 18.

    Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

    To co Ty przytoczyłaś pochodzi ze strony

    https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/malzenstwo-jako-zwiazek-kobiety-i-mezczyzny-o-niektorych-implikacjach-art-18

    Jest jednak różnica między małżeństwem a związkiem partnerskim.Poza tym nic tu nie ma,że małżeństwo nie może być jednopłciowe.
    Chodzi o to,że związek kobiety i mężczyzny jest szczególnie chroniony.Więc i małżeństwa jednopłciowe nie są zakazane

    "Osobom ze zdjęcia drugiego już nie chodzi
    o tolerancję; o równość, lecz domagają się
    przywilejów, bycia wyjątkowymi"

    Dalej nie uzyskałam odpowiedzi jakich domagają się przywilejów i w czym chcą być wyjątkowi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli według Ciebie panowie na pierwszym zdjęciu są odpowiedzią na pytanie

      Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
      gdzie te chłopy?

      to nie zapominaj,że Danuta Rinn już w tej samej piosence na to odpowiedziała

      Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
      nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
      nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma....
      gdzie te chłopy, gdzie te chłopy, gdzie te chłopy, gdzie te chłopy?
      No nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
      nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma...
      Gdzie, gdzie, no gdzie, gdzie,
      no gdzie te chłopy!?

      Usuń
    2. Odpowiem Tobie i Danucie Rinn - w moim domu; 3:1
      a ci na pierwszym zdjęciu nawet mi się podobają; o!
      przebierańców nie lubię :)

      Usuń
    3. P.S jak odpocznę to odpowiem na pytanie;
      "Dalej nie uzyskałam odpowiedzi jakich domagają się przywilejów i w czym chcą być wyjątkowi..."
      to jest za ciężki temat na moje obecne możliwości :)
      a jeśli masz czas i nastrój, to poczytaj sobie postulaty z parad równości. Takich wiadomości w necie mnogo;

      Usuń
    4. Ja mogę sobie postulaty poczytać,tylko dalej nie będę wiedziała co się w nich Tobie nie podoba

      Usuń
    5. Dużo by pisać co mnie się nie podoba w postulatach i działaniach aktywistów LGBT; jednak to nie miejsce i czas na tego rodzaju polemikę; pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Prosto.Na wspólnym zdjęciu ta normalność byłaby bardziej widoczna.
    Czasami widzę na ulicy gościa ze Szczerbcem w klapie. .Faceta z brodą,peruką,umalowanego i w sukience spotkać na ulicy w Polsce nie miałem okazji(może raz pod śmietnikiem w stanie wskazującym) -w cyrku,teatrze itd nie raz.Wiadomo jest INNY.Czyli wariat ,jakby nie tłumaczył z łac.Albo komediant.edukacja.G.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lekcja tolerancji dla dewiantów-Częstochowa.Durszlak na głowie ,deska sedesowa na szyi-szczyt wyjątkowości,ale cyrk....G.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Kto mieczem wojuje, od miecza ginie". To tylko na marginesie moich przemyslen. Nie weszlabym do zadnej z tych grup, wole pokoj i spokoj. Miecze w zdecydowanych na walke rekach mi do pokoju i spokoju nie pasuja. W jaki sposob chca te bron wykorzystac? Nie sadze, aby im przyszlo na mysl scinac nimi trawe. Kogo wiec wybrac na przyjaciela? Zadnego z nich, poniewaz manifestowanie najskrytszych uczuc mnie nie bawi. Tolerancja? Nie bede ani jednym, ani drugim przeszkadzac zyc, kazdy zyje, jak umie i jak chce. Jestesmy inni i to jest fajne. Gdybysmy byli tacy sami, zanudzilibysmy sie soba na smierc. Tolerancja to chyba zrozumienie tej prostej prawdy i wcielenie jej w zycie. To tylko moje skromne zdanie, inni moga inaczej tolerancje postrzegac. Ciekawy temat poruszyles Rademenesie :)

    OdpowiedzUsuń