poniedziałek, 3 czerwca 2019

Surströmming

Czyli norweski kiszony śledź - ponoć przysmak skandynawów.



Na YT można obejrzeć liczne filmy typu "challenege" w zjedzeniu tego specjału. Cóż, mogę się pochwalić od soboty i ja swoim filmem z degustacji, nie robię tego, bo nie byłem sam i widok reakcji kolegi na otwartą puszkę śledzia nie dla każdego czytelnika bloga byłby przyjemny, a i dla mojego kolegi niezbyt nobilitujący. :D
Zjadłem dwa filety. (to wersja light, wersja hard to cały śledź, którego trzeba patroszyć) Zapach faktycznie niezbyt zachęcający, ryba słona jak sto diabłów, ale genralnie jakiegoś szoku nie było. Kolega nie podołał, choć to był jego pomysł. Honor domu uratował jego 11 letni syn - dzieciak chapnął kawałek i nawet nie bardzo się skrzywił. :) 
Poniżej seria kadrów z naszego wyczynu.
Do śledzia ugotowałem ziemniaki i skroiłem czerwonej cebulki. Nie soli się już nic. Jak już wspomniałem zjadłem dwa filety i są na pewno rzeczy, które mniej wolę jeść. Do puchy zleciały się od razu chmary much. :)



13 komentarzy:

  1. Na pewno bym tego przysmaku nie zjadła; wolałabym już być o tzw."suchym pysku".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha a w obliczu śmierci głodowej? :D

      Usuń
    2. prosto
      solone śledzie mają szczególne miejsce w różnych jadłospisach....(wiadomo?). Wikingowie,podróżnicy,wojsko.Szczególny smakołyk dla torturowanych "na sucho". Historia śledzia z beczki(z puszki)- Skandynawia...G.

      Usuń
  2. A ja bym spróbowała, czemu nie, ale widzę, że zapach musi być niezły, skoro w rękawicach otwierasz:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaś mam wątpliwości czy aby na pewno:
    a) jest to śledź,
    b) jest to pokarm dla ludzi,
    bo na wieczku widzę coś na kształt wyjącego do księżyca wilka albo innego "psowatego".
    No, ale skoro Wam za bardzo nie zaszkodziło, widać było jadalne. :)
    Podobno wszystkie konserwy przeznaczone dla zwierząt nie mogą być szkodliwe także dla ludzi …. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest czerwony wilk... pewnie z PiS-u...
      to trochę nie tak z tymi konserwami dla zwierząt innych niż człowiek... kocie puszki są okay /bo koty są okay, wiedzą, co jedzą/... ale psie już są słabe, jest w nich nieco ścierwka, którego naga małpa raczej nie przyswoi... za to tubifex i dafnie dla rybek są tematem wartym przedyskutowania, tylko że to za drogo wychodzi...
      p.jzns :)...

      Usuń
    2. Na opakowaniach żelek jest miś. :)

      Usuń
  4. zaliczyłem kiedyś, luz, nie percepuję problemu... taka odmiana anchois tylko z innej ryby... tylko kwestia tej słoności, ale od tego jest piwo, aby to ogarnąć, niekoniecznie zbyt mocne, ale to musi być piwo, a nie jakaś syntetyczna, sieciowa namiastka... jednak bez przesady z tym śledziem /a dokładnie z solą właśnie/, bo albo się to skończy womitem, a jak nie, to nieco później diarrheą... co prawda porządna sraczka od czasu do czasu zła być nie może, ale tylko pod warunkiem, że mamy tyły zabezpieczone...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałem woli zjeść jakiejś zabójczej ilości tego. Zwłaszcza że towarzystwo się nie garnęło i womitowanie zaliczyło jeszcze przed skosztowaniem...

      Usuń
  5. Jeżeli kiedyś władzę zdobędę, to zabronię sprowadzania takich delicji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ludzie, którzy próbują jeść takie rzeczy nie dorośli do wolności!

      Usuń
  7. synonim surstrommingu-Roda Ulven-Red Wolf-czerwony wilk
    Czerwony -wyspa świeci na czerwono ze względu na kolor granitu.
    moda na biedne jedzenie w Skandynawii.
    Dodatek do surstrommingu -brevet(piwo ),sznaps ,albo mleko(kwasy są rozpuszczalne w tłuszczach)ewent. cieniutki chlebek z masłem.
    W Polsce znany jest przysmak solonej sielawy(a la śledź),ale to całkiem inna bajka.Podobnie ,jak "tatar" ze świeżej siei ,czy sandacza.Aromatyczne delikatne mięso. Mamy swoje tradycyjne przysmaki z ryb słodkowodnych , ale co z tego-jak nie ma ryb. .Słyniemy z paprykarza szczecińskiego.
    Swoją drogą ciekawa jest historia kiszenia ryb na Północy...G.

    OdpowiedzUsuń