niedziela, 28 czerwca 2020

Paranoja i histeria

W sumie jest coś na rzeczy, że każdy ma jakiegoś chłopca do bicia. Tak jak niektórzy lubią najeżdżać na KK, ja lubię jeździć po lewactwie. - Przy czym od razu zaznaczam - słownikowo "lewak" to lewicowy ekstremista, a nie osoba o poglądach lewicowych.  

Fakt, sprawa dzieje się gdzieś tam w Ameryce, choć ta wylęgarnia głupich pomysłów emanuje nimi niestety na cały świat. 
Po flekowaniu Kinga - który powiedział że w sztuce liczy się jakość a nie różnorodność, teraz dokopano się do "rasistowskich" wypowiedzi Johna Wayne'a, który stwierdził w wywiadzie, że czarnoskórą ludność USA powinno się wyedukować przed powierzeniem odpowiedzialnych stanowisk...

Wierzę w supremację białych, dopóki, dopóty czarni nie poduczą się i wyedukują. Nie może być tak, że zaraz padniemy przed nimi na kolana i damy im władzę. Trzeba ich nauczyć odpowiedzialności.

Biorąc pod uwagę że powiedział to w latach 60, ostatnie chyba o co można go oskarżać to rasizm... Pytanie czy problem edukacji Afroamerykanów przestał być w USA problemem, bo utworzono parytety? Już wtedy aktor miał swoje zdanie na ten temat: Czarni próbują się uczyć na uniwersytetach, nawet gdy nie zdali egzaminów i nie mają odpowiedniej wiedzy. Jak może uczyć się algebry ktoś, kto nie umie liczyć?

Tu od razu trzeba zaznaczyć - że niededukowanie czarnej mniejszości USA jest bezsporną winą białych - którzy ją marginalizowali. Odwrócenie tej sytuacji o 180 stopni, nie naprawia jednak sytuacji - prowadzi do większego absurdu - dyskryminacji osób białych. 

13 komentarzy:

  1. Różni są""lewacy";jak różni są ludzie.
    Niededukowanie czarnej mniejszości USA jest bezsporną winą białych,
    lecz milowy krok uczyniono od czasów niewolnictwa.
    Do zrobienia, nie tylko w mentalności ludzkiej, pozostało wiele,
    lecz na to potrzeba czasu; aby nie spełniło się stare powiedzenie:
    „wpuść chłopa do biura, to atrament wypije”;
    W minionym wieku [jakieś 45 lat temu] do naszego zakładu werbowano
    pracowników oferując im mieszkania w blokach;
    była taka sytuacja, że rodzina skądś sprowadzona rozpaliła w kuchni gazowej
    ogień [pomijam niebezpieczeństwo], po czym udała się z reklamacją do administracji, że ta kuchenka nie ma ciągu [cugu], bo im cały dym na kuchenne pomieszczenie walił.
    W naszym kraju były ongiś ogromne różnice w świadomości i rozwoju ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do Wayne'a to raczej nie było potrzeby się dokopywać,od zawsze wiadomo,że był mocno prawicowy.Taki prawak ;)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sprawa z wywiadem to ubiegłym roku już wyszła

      https://film.interia.pl/wiadomosci/news-john-wayne-ikona-kina-homofobem-i-rasista,nId,2868245

      Usuń
    2. Już nie o to chodzi, czy on prawak. :) Tylko o to, że w sumie miał rację. Kolor skóry nie powinien być wyznacznikiem - tylko to co się ma w głowie.

      Usuń
    3. Nie wiem czy akurat o to mu chodziło.

      "Kolor skóry nie powinien być wyznacznikiem - tylko to co się ma w głowie" z tym się oczywiście zgadzam

      Fragment,który zacytowałeś jest rasistowski.

      Usuń
    4. A konkretnie co w nim rasistowskiego? :)

      Usuń
  3. Dokopywanie się do poglądów i orientacji seksualnych ludzi sztuki, filmu, literatury nie przynosi chwały ani efektom ich działalności, ani kopaczom...bo co to zmienia właściwie?
    Gdybyśmy poznali poglądy i życie osobiste wielu reżyserów, aktorów, polityków - nie byłoby co oglądać i czytać.
    Zdrowy rozsądek zawsze się sprawdza, globalna głupawka - nigdy...
    A właściwie kogo nazywa się lewakiem? do dziś nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic. Przecież nie była to żadna tajemnica - udzielił tego wywiadu na łamach poczytnego magazynu jakim był Playboy. Nikt się nie oburzał.

      Zależy kto nazywa. Ja nazywam nimi ludzi od głupich pomysłów, PKanalia narodowców.

      Usuń
  4. rasizm w biały dzień,a co z Indianami?To od nich zaczyna się historia Ameryki,a skończy na czerwonych....
    reformer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu pan Wayne popłynął, bo według niego z Indianami było spoko, bo "chcieli całą ziemię dla siebie". A dla kogo mieli ją chcieć - dla białych?

      Usuń
    2. Czerwoni bracia chcieli ziemi dla bizonów i swobodnych wędrówek po prerii(czerwonoskórzy narodowcy plemienni).Zresztą "Indianin",to tyż już rasizm.
      Rasizm to nie problem w Polsce(podobnie jest z homofobią,czy antysemityzmem),ale są ludzie postępowi,którzy te fobie i uprzedzenia wynajdą wśród"ciemnogrodu"i udowodnią za odpowiednie granty.Stąd "farbowany"rasizm,ewentualnie wtórne wyssanie czegoś-tam i "kolonizacja" Ukrainy.Pora wygrzebać jakiegoś polskiego"rasistę",który przerośnie aktora Johna W.
      reformer

      Usuń