środa, 22 lipca 2020

Desmond jest niesamowity

Desmond is Amazing, czyli Desmond jest Niesamowity to sceniczny przydomek pewnego trzynastolatka. Desmond Napoles to bodaj pierwszy na świecie, a już na pewno pierwszy szerzej znany Drag Kid. 



Jak do tej pory najbardziej znane były Drag Queen - przy czym definiuje je pierwszy wyraz Dressed Resembling like A Girl - Ubrany jak Dziewczyna. Powody takiego przebrania bywają różne - image sceniczny, parodia konkretnych osób, (Eugeniusz Bodo przebrał się za Mae West - ciekawe czy ze świadomością, że w tej chwili został Drag Queen), ale też może to być rodzaj samoekspresji. Odpowiednikiem są raczej mało znane Drag King - kobiety w strojach mężczyzn.
Obecnie obecność Drag Queen kojarzony jest przeważnie z lokalami dla osób LGBT i Parad Równości - można stwierdzić że stali się po trosze wizytówką tego ruchu. Istnieją również poza nim - czego przykładem występ Conchity Wurst na Eurowizji w 2014 roku.

No tak ale wróćmy do naszego Desmonda.  Obecnie ma lat 13, można z biogramu dowiedzieć się, że jest dziecięcym modelem, performerem, aktorem i działaczem LGBT (!). Generalnie można powiedzieć że kimś w rodzaju cudownego dziecka ruchu LGBT. Budzi rzecz jasna kontrowersje - dotyczy to zwłaszcza występu w nowojorskim, gejowskim klubie dla dorosłych - 3 Dollar Bill. Desmond miał wówczas 11 lat, a bywalcy baru przebranemu za amerykańską piosenkarkę Gwen Stefani chłopcu rzucali banknoty - co budzi raczej jednoznaczne skojarzenia - zresztą można sobie ten występ obejrzeć poniżej. 


Z życiorysu dowiadujemy się także, że Desmond zainteresował się się przebierankami w wieku lat dwóch. Co ciekawe zdążono go od tego czasu określić jako osobę androgeniczną i niebinarną - co oznacza łączenie w sobie cech męskich i żeńskich. Matka Desmonda utrzymuje także że jest autystyczny. W wieku lat sześciu (!) Desmond oświadczył także że jest gejem... Wydaje mi się że taki wiek jest jednak zbyt wczesny, by to stwierdzić - ale z tego, co dalej można wyczytać z biografii - taką ewentualność założyli jego rodzice, zapoznając dziecko z tzw. Kulturą LGBT - czyli szeroko rozumianą twórczością gejów, lesbijek i tak dalej - zabierając na Parady Równości, zakładając odpowiedni profil na FB. Owa Kultura LGBT zainteresowała się również Desmondem - w wieku lat sześciu wystąpił w teledysku The Bacon Shake Drag Queen Jinkx Monsoon i od tamtej pory jego kariera nabrała coraz większego rozpędu. 

Desi nie jest jedyną dziecięcą Drag Queen. Być może nawet większe protesty budzi niejaki Nemis Quinn Mélançon-Golden, o wdzięcznym scenicznym przydomku Queen Lactatia, za sprawą zdjęcia z niejakim Violet Chachki który pozował zupełnie nagi. 


Można zadawać wiele pytań związanych  z życiem tego chłopca - dotyczących wpływu otoczenia na to kim obecnie jest i jaka droga go czeka dalej, skoro czuwa nad nią zawodowy menadżer. Czy jest to przykład tej mitycznej dla niektórych seksualizacji dzieci, czy przykład, że we współczesnym świecie można być kim się chce.

12 komentarzy:

  1. Jeśli w wieku 11-13 lat stał się "bożyszczem", a bywalcy baru przebranemu za amerykańską piosenkarkę Gwen Stefani chłopcu rzucali banknoty, to czym będzie szokował za 10-20 lat?
    Skąd my to znamy; nago byle w skarpetkach;a nie przeziębi się, lecz może dostać udaru mózgu.
    Co ludzie nie zrobią byle zaistnieć, byle stać się "bożyszczem"??? lecz to wszystko UŁUDA; bo nic wiecznie nie trwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno nie jest to mityczna seksualizacja dzieci czy raczej jej skutki...pomijając przebieranki, co innego budzi niepokój.
    Dla mnie Desmond nie jest amazing, oby nie skończył podobnie jak Michael Jackson, ale ma rodziców, są instytucje, nawet TAM powołane do opieki nad nieletnimi.
    Można być kim się chce, ale po co i czy warto (przynajmniej w tym wypadku) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio zauważyłem, że ten termin może oznaczać różne rzeczy.

      No niby są, niby niektórym się to kojarzy wprost z pedofilią a mimo to nikt nie przeszkadza ani rodzicom, ani menadżerowi w takim kierunku kariery tego dzieciaka. Zresztą oglądałem ten występ - nie jest on jakoś zbytnio utalentowany tanecznie, więc faktycznie zderzenie z rzeczywistością może być brutalne.

      Usuń
  3. Pamiętasz Conchitę? Jakby na to nie patrzeć, to to samo zjawisko, a przecież trudno nazwać scenę festiwali eurowizji za lokal LGBT. Można mieć zastrzeżenia, co do wieku, ale... Działając w gminnym ośrodku kultury obserwowałem spora grupę dzieci uczęszczających na zajęcie baletowe (nie na zajęciach, bo te mnie nie interesowały). Zajęcia katorżnicze, podobnie jak zajęcia dla gimnastyczek. Do dziś się zastanawiam, u ilu z tych dzieci istniała taka potrzeba, a u ilu było to spełnienie zachcianek rodziców, którzy cierpliwie czekali w korytarzu?

    Nie jestem do końca przekonany, być może ten Desmond to częsty przypadek tęsknoty za sławą... rodziców. Jak sam podałeś, on jest autystyczny i dla mnie sprawa jest niemal jasna. Ale to moje osobiste zdanie. Jestem też przekonany, że jego „światowa sława” przeminie z wiatrem czasu. Wystarczy, ze ciut wydorośleje. Dojrzałymi transwestytami interesuje się już tylko margines.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj nieuważnie czytałeś. :)
      Podałem przykład Conchity - jako Drag Queen na Eurowizji. I w sumie nawet taki występ nie budzi żadnych negatywnych emocji.
      Ale gdy chłopiec podskakuje przed gromadą facetów - gejów, a Ci rzucają mu kasę, którą on zbiera... Ja mam uczucie niesmaku, nie wiem jak Ty.

      Usuń
    2. Racja, napisałeś...

      Moje odczucia? Podobne mam do Twoich, i dlatego w życiu nie dałbym się naciągnąć na taki występ. Nawet czytanie o tym sprawia mi trudność, stąd też moja nieuważność przy lekturze Twojej notki ;)

      Usuń
  4. właściwie można by rzecz, że to tylko przebieranka, zabawa taka, nie co robić zagadnienia... pamiętam swoje czasy "przedkomunijne", gdy na jasełka dwie dziewczyny dostały role pasterzy, odziano je w stroje górali /górali, nie góralek/ i nikt nie tworzył problemu...
    ale tu faktycznie jest nieco inaczej, bo kojarzy się z afgańskimi praktykami "baczczebazi" w których kontekst seksualny jest jednoznaczny...
    to jednak jest jeszcze nie koniec sprawy... główny problem to kwestia rodziców, którzy wkręcają swoje dzieci w karierę artystyczną lub sportową... kiedyś widziałem na jakimś rosyjskim kanale zawody w gimnastyce artystycznej małych dziewczynek... dumni ze swoich pociech rodzice na trybunach świetnie się bawili, ale czy te dziewczynki świetnie się bawiły?... tego to już nie byłem taki pewien obserwując to widowisko...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie ten moment, kiedy przebieranka zaczyna budzić bardzo nieciekawe skojarzenia...

      Usuń
  5. Lifestyle,to hasło wywoławcze aktywistów rewolucji seksualnej.Dotyczy wszystkiego co ma do czynienia z rozwiązłością,promiskuizmem.Na Zachodzie nie ma praw(właściwie),które by blokowały tego rodzaju"występy artystyczne"czy różnego rodzaju rytuały,jak np."krążenie"(cruising).Najbardzej radykalni dążą do legalizacji seksu z dziećmi,głosząc hasła"zdybać ośmiolatka,bo potem to już nie gratka"("sex before eight,or it's too late").
    Lifestyle i AIDS.Epidemia w latach 80-tych ubiegłego wieku stała się wymówką aby wprowadzić edukację seksualną w amerykańskich przedszkolach i szkołach.W Polsce wymyślony będzie zapewne inny"ratunek" dla małolatów,jakby nie patrzył jesteśmy z 50-lat za ...amerykańskim tęczowym"stylem życia".
    reformer

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co mnie zastanowiło? Z perspektywy kraju, w którym przyszlo mi żyć. Dzieciaki nie powinny włoczyc sie po zmroku.
    W niektorych stanach w Ameryce jest ponoć jeszcze wiekszy rygor. O dyskotekach 16 latek bez opieki osoby pełnolerniej moze zapomnieć. Kazdy dzień nieobecności w szkole powinien być skrzętnie usprawiedliwiany , najlepiej lekarskim zaświadczeniem.
    A tutaj 13 latek włóczy sie po nocnych klubach. Dostaje napiwki w przysłowiowy pasek od pończoszki. Zarywa , tak mi sie wydaje , nocki na te występy. A najdziwniejsze, że może być obiektem pożądania starszych i napalonych. Dziwnym mi sie to wydaje, szczególnie w kontekście pedagogicznego podejścia do społeczeństwa, w taki sposób, abyś człowieku świadomy , nie prowokował przestępczych zachowań innych. W praktyce wygląda to tak, że wychodząc z samochodu pochowaj wszystkie rzeczy, ktore mogą byc obiektem pożądania słabego przestępcy: komórkę, nawigację, leptop, torbę, drobne etc...
    Bo jak ci Auto obrobią to ... trochę sam sobie jesteś winien.
    Dlaczego w tak patrzącym na życie społeczeństwie taki mały dzieciaki pokazuje sie, wygina, uśmiecha , bierze napiwki... nie obowiązują go normy ? A jeżeli tam , wśród publiki obserwuje go homo ze sklonnosciami do mlodocianych?
    Jak owi rodzice ma coś takiego się zapatrują?

    OdpowiedzUsuń
  7. "przemysł seksualny"
    Stany,jako kraj docelowy handlu ludźmi(human trafficking)-głównie nieletni i małoletni
    kim są te amerykańskie dzieci w "przemyśle"?
    -uciekinierzy z patologicznych domów,część wyrzucona przez rodziców na ulicę
    -wg Luise Shelly są to dzieci samotnych matek,rozwiedzionych lub samotnie wychowujących(nieślubne dzieci).
    2005r.Departament Sprawiedliwości szacuje-150 tys.niewolników seksualnych w USA.
    Wg statystyk University of Pennsylvania w seks komercyjny zamieszanych było 300.000 tys.młodzieży:kategoria badania b.elastyczna-"młodzież na skraju ryzyka"(at risk).
    niewolnictwo seksualne
    w USA policja nie wie...
    istnieją odpowiednie prawa(tzw.Trafficking of Victims Protection Act z 2000r.oraz ustawy poszczególnych stanów),które podkreślają,że dzieci wyzyskiwane seksualnie są ofiarami,ale tylko w 2006r.władze aresztowały 1600 małolatów uprawiających prostytucję,z czego ok 15%nie miało 14 lat.Policja traktuje ich jako przestępców,a nie ofiary.
    Prawa stanowe(oprócz 5 stanów-2011r.)są nie spójne,nie definiują odpowiednio handlu niewolnikami.....".Do roku 2011 nie skazano nikogo za uprawianie handlu wg praw stanowych.Ofiary identyfikują się ze sprawcami,traktowani jak przestępcy nie chcą zeznawać..itd.itd.plus syndrom sztokholmski.
    Bezdomne,niepełnoletnie uciekinierki są wyłapywane na dworcach autobusowych i stacjach kolejowych przez wyspecjalizowanych sutenerów zwanych"chickenhawk",a niepełnoletni chłopcy?Wpadają na zarobek z wiosek meksykańskich("60 dolarów w motelu,20 w samochodzie",cennik z 1999r.Santa Monica Boulevard),w LA taniej,za kilka dolarów...
    reformer


    OdpowiedzUsuń